Trasa prowadząca przez lasy i pola, wspólnota skupiona wokół różnych zgromadzeń i miejscowości oraz duch pokuty – to cechy wyróżniające Akademickie Grupy 17-te . O znaczeniu pielgrzymowania opowiadał w Radiu Warszawa ks. Marcin Przywara SAC, pallotyn i główny przewodnik grup.
Jednym z najważniejszych elementów pielgrzymki jest jej trasa. Organizatorzy starają się prowadzić uczestników z dala od miejskiego gwaru i ruchliwych dróg.
– Pielgrzymujemy przez pola i lasy. Staramy się unikać asfaltu, aby pielgrzym mógł odpocząć i podziękować Panu Bogu za piękno stworzenia, które jest dookoła – mówił ks. Marcin Przywara.

Pallotyni, salezjanie i pielgrzymi z podwarszawskich miejscowości
Trzon Akademickich Grup 17-tych stanowią pallotyni, którzy prowadzą je od wielu lat. W pielgrzymce uczestniczą jednak także grupy związane z salezjanami, chrystusowcami i Misjonarzami Krwi Chrystusa.
Na szlak wyruszają również wspólnoty skupione wokół konkretnych miejscowości, między innymi Kobyłki i Wołomina.
– To są, mówiąc krótko, ludzie stąd – podkreślił pallotyn.

Nie każdy zaczyna z motywacją religijną
Jak zauważył ks. Przywara, współcześnie zmieniają się motywacje osób wyruszających na pielgrzymkę. Nie wszyscy od początku traktują ją jako drogę pokuty i pogłębiania relacji z Bogiem.
Niektórzy chcą sprawdzić swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Inni szukają wspólnoty, nowych znajomości lub pragną modlić się w intencji swoich bliskich.
– Sercem pielgrzymki jest akcent pokutny, natomiast jest to droga, pewien proces. Do tego akcentu pokutnego czasami się dochodzi – wyjaśnił duchowny.
Jak dodał, człowiek może wyruszyć jako „pobożny turysta”, a dotrzeć na Jasną Górę jako osoba nawrócona, która spotkała Boga w drugim człowieku.
Pielgrzymka zamiast urlopu
Wbrew stereotypom na pielgrzymi szlak wyruszają nie tylko osoby starsze. Wielu uczestników wykorzystuje swój urlop, aby przejść pieszo na Jasną Górę.
– Pielgrzymka nie jest dla nich tylko wakacyjnym wydarzeniem. Jest pewnego rodzaju ładowarką, która pozwala naładować akumulatory na cały rok – powiedział ks. Przywara.
W Akademickich Grupach 17-tych przybywa także młodzieży. Część młodych ludzi po raz pierwszy wyrusza zachęcona przez rodziców lub dziadków. Później sami zapraszają na trasę swoich rówieśników.
Zdaniem pallotyna właśnie osobiste świadectwo jest najlepszym sposobem zachęcania do pielgrzymowania.
– Nie plakat i nie ogłoszenie, ale spotkanie człowieka, który powie: „Byłem na pielgrzymce i naprawdę wiele mi to dało” – zaznaczył.

Ponad tysiąc pielgrzymów i około stu wolontariuszy
W Akademickich Grupach 17-tych pielgrzymuje zwykle od 1200 do 1500 osób. Nad bezpieczeństwem i organizacją przejścia pracuje około stu wolontariuszy.
Wśród nich znajdują się członkowie służby porządkowej i medycznej. Działają także osoby odpowiedzialne za media, posiłki, noclegi oraz kwatermistrzostwo.
– Jest to ogromna służba i praca wykonywana przez ludzi z miłości. Nie ma pielgrzymowania bez miłości – podkreślił ks. Przywara.
„Pielgrzymka stała się stylem mojego życia”
Ks. Marcin Przywara po raz pierwszy wyruszył na pielgrzymkę jako kleryk w ramach praktyk seminaryjnych. Początkowo był przekonany, że będzie to jego pierwsza i ostatnia taka droga.
– Bardzo szybko okazało się, że pielgrzymka stała się stylem mojego życia – przyznał.
Obecnie jako główny przewodnik zajmuje się przede wszystkim organizacją. Jego pielgrzymowanie wiąże się z licznymi spotkaniami, ustaleniami oraz czuwaniem nad prawidłowym przebiegiem wędrówki.

Pielgrzymka sprawdzianem dla związku
Duchowny zachęca również narzeczonych i osoby pozostające w związkach, aby wspólnie wyruszyły na pielgrzymi szlak. Jego zdaniem po kilku dniach wędrówki, w zmęczeniu, skwarze lub deszczu, trudno ukryć swój prawdziwy charakter.
– Opadają wszystkie maski. Można zobaczyć, jak druga osoba funkcjonuje, kiedy jest zmęczona – powiedział.
Zdarzało się, że pary po wspólnej pielgrzymce podejmowały decyzję o rozstaniu. Zdaniem ks. Przywary nie powinno to jednak zniechęcać.
– Relacje, które pojawiają się na szlaku pielgrzymim, mogą cementować się na zawsze – zaznaczył.
Na zakończenie pallotyn zaprosił do dołączenia do pielgrzymki nawet na krótki odcinek.
– Jeżeli macie czas, nawet tylko w weekend, dołączcie do nas i zasmakujcie pielgrzymiego szlaku. Na pewno nie pożałujecie – mówił ks. Marcin Przywara SAC.
Tekst: Maria Skonieczka






