Powódź, pożar, długotrwała awaria prądu, problemy z dostawą wody, działania sabotażowe czy konieczność nagłej ewakuacji – sytuacje kryzysowe mogą pojawić się bez ostrzeżenia. Dlatego plecak bezpieczeństwa nie powinien być traktowany jako zbędny gadżet, ale jako element podstawowego przygotowania domu na nagłe zdarzenia – podkreślała w Radiu Warszawa dr inż. Magdalena Gikiewicz z Akademii Pożarniczej.
Każdy powinien go mieć
Plecak bezpieczeństwa wielu osobom nadal kojarzy się przede wszystkim z zagrożeniem wojennym. Tymczasem jego zastosowanie jest znacznie szersze. Może okazać się potrzebny podczas powodzi, pożaru, awarii sieci energetycznej czy wodociągowej, a także w innych sytuacjach, które zmuszają nas do szybkiego opuszczenia domu lub przez pewien czas pozbawiają dostępu do podstawowych usług.
– W dzisiejszych czasach jest nam nie tyle potrzebny, co wręcz niezbędny – mówiła w Radiu Warszawa dr inż. Magdalena Gikiewicz. Jak podkreślała, odpowiednio przygotowany plecak pozwala zwiększyć naszą samowystarczalność podczas kryzysu.

Nie trzeba kupować specjalistycznego plecaka
Nie jest konieczne kupowanie drogiego sprzętu. Najważniejsze, aby plecak był dopasowany do osoby, która będzie go nosić. W idealnej sytuacji powinien być wykonany z wytrzymałego i wodoodpornego materiału.
Ekspertka podkreślała jednak, że na początek można wykorzystać zwykły plecak, który mamy już w domu.
– Poszukajmy plecaka, który być może gdzieś zalega w szafie. Wyciągnijmy go i po prostu spakujmy do niego najpotrzebniejsze rzeczy – zachęcała.
Najlepiej, aby każdy członek rodziny miał własny plecak. Dotyczy to również dzieci powyżej 10. roku życia, przy czym jego wielkość i ciężar powinny być oczywiście dostosowane do ich możliwości.

Woda to absolutna podstawa
Jedną z najważniejszych rzeczy jest zapas wody pitnej. Oprócz wody butelkowanej warto rozważyć wyposażenie plecaka w filtr do uzdatniania wody lub odpowiednie tabletki. Przydatne mogą być także elektrolity.
Kolejny element to apteczka oraz leki przyjmowane na stałe. Ekspertka zaleca, aby lekarstwa przechowywać w oryginalnych opakowaniach. Warto również przygotować kartkę z nazwami przyjmowanych leków i informacją o ich dawkowaniu.
Nie można zapominać o dokumentach. Powinny znaleźć się w wodoodpornym zabezpieczeniu. Alternatywą może być przygotowanie ich elektronicznych kopii zapisanych na zaszyfrowanym nośniku.
W plecaku potrzebna będzie również żywność, która nie wymaga gotowania ani przechowywania w lodówce i może być spożyta od razu.
Radio może być równie ważne jak telefon
W sytuacji kryzysowej jednym z największych problemów może stać się utrata łączności. Internet nie musi działać, sieć komórkowa może być przeciążona, a brak energii elektrycznej może ograniczyć możliwość ładowania telefonu.
Dlatego w plecaku powinno znaleźć się radio zasilane bateriami albo wyposażone w korbkę lub dynamo. Należy pamiętać również o zapasowych bateriach.
– Poprzez radio będziemy otrzymywać komunikaty ostrzegawcze oraz informacje o tym, w jaki sposób powinniśmy postąpić w przypadku konkretnego zagrożenia – tłumaczyła Magdalena Gikiewicz.
Przydatny będzie również naładowany powerbank, pozwalający przez pewien czas korzystać z telefonu bez dostępu do sieci energetycznej.

Plecaka nie wystarczy spakować raz
Przygotowanie wyposażenia to dopiero pierwszy krok. Nie można schować plecaka do szafy i zapomnieć o nim na wiele lat.
Woda, żywność, lekarstwa i baterie mają określoną datę przydatności. Dlatego zawartość trzeba regularnie kontrolować i wymieniać. Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie jednego miejsca przechowywania plecaków oraz ustawienie w telefonie cyklicznego przypomnienia o sprawdzeniu ich wyposażenia.
Pomóc może również aplikacja mObywatel. Jak przypomniała ekspertka, znajduje się w niej zakładka dotycząca plecaka ewakuacyjnego, pozwalająca sprawdzić i odhaczyć jego podstawowe elementy.
Tylko co dziesiąty jest przygotowany?
Choć o przygotowaniu na sytuacje kryzysowe mówi się coraz więcej, nadal niewiele osób rzeczywiście posiada gotowy plecak.
Magdalena Gikiewicz przywołała wyniki badań prowadzonych zarówno na Mazowszu, jak i w skali ogólnopolskiej. Według przedstawionych przez nią danych tylko około 10 procent respondentów deklaruje przygotowanie pod kątem posiadania plecaka bezpieczeństwa.
To niewiele, szczególnie że nagłe zdarzenia – jak zauważyła ekspertka – z definicji nie dają wiele czasu na przygotowanie.
– Powinniśmy każdego dnia być gotowi do reagowania na sytuacje, które nas spotkają. One mogą nas spotkać w domu, ale także w pracy czy podczas jazdy samochodem – podkreślała.
Gdzie szukać informacji?
Pomocą przy kompletowaniu wyposażenia może być rządowy „Poradnik bezpieczeństwa”, w którym znajduje się lista elementów potrzebnych w plecaku. Informacje można znaleźć również na stronach administracji państwowej.
Dr inż. Magdalena Gikiewicz wskazała także platformę ochronaludnosci.edu.pl przygotowaną w celach informacyjnych i edukacyjnych związanych z ochroną ludności. Można tam znaleźć materiały dotyczące kompletowania plecaka oraz bezpłatne szkolenia e-learningowe.
Podobne szkolenia przygotowują także niektóre samorządy, dlatego warto sprawdzać strony własnego urzędu miasta lub gminy.

Wiedza jest równie ważna jak wyposażenie
Sam plecak nie rozwiązuje wszystkich problemów. Równie ważna jest wiedza, jak zachować się podczas pożaru, powodzi, awarii infrastruktury czy konieczności ewakuacji.
W sytuacji silnego stresu nawet dobrze znane informacje mogą zostać zapomniane. Dlatego zasady bezpieczeństwa warto regularnie przypominać sobie i utrwalać.
– Ta wiedza jest niezwykle ważna. Warto do niej wracać, warto ją utrwalać i odświeżać – podsumowała dr inż. Magdalena Gikiewicz z Akademii Pożarniczej.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: unsplash






