Co najmniej 132 osoby zginęły, a ponad 570 zostało rannych w wyniku potężnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło zachodnią Kolumbię. Wstrząs o magnitudzie 7,4 był najsilniejszym odnotowanym w tym kraju w XXI wieku. W wielu miejscach wciąż trwa akcja poszukiwawcza. Pomoc dla poszkodowanych organizuje także Kościół katolicki.
Najsilniejsze trzęsienie ziemi od lat
Epicentrum trzęsienia znajdowało się w rejonie San José del Palmar w departamencie Chocó. Według Kolumbijskiej Służby Geologicznej ognisko wstrząsu znajdowało się na głębokości około 103 kilometrów. Ziemia zatrzęsła się jednak na ogromnym obszarze – wstrząsy odczuwali mieszkańcy znacznej części Kolumbii, w tym stolicy kraju Bogoty, a także Panamy i Wenezueli. Po głównym trzęsieniu wystąpiła seria wstrząsów wtórnych.
Bilans katastrofy może jeszcze wzrosnąć. Ratownicy nadal przeszukują ruiny budynków w nadziei na odnalezienie ocalałych. Według dotychczasowych danych uszkodzonych zostało ponad 1600 budynków, a co najmniej 61 obiektów zawaliło się całkowicie.
Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w departamencie Chocó. Część znajdujących się tam miejscowości leży na terenach trudno dostępnych. Uszkodzenia dróg, infrastruktury i problemy z łącznością dodatkowo utrudniają dotarcie ekip ratunkowych oraz dokładne oszacowanie skali zniszczeń.
Stan klęski żywiołowej
Prezydent Kolumbii Abelardo de la Espriella ogłosił stan klęski żywiołowej o charakterze ogólnokrajowym. Władze skierowały dostępne siły i środki przede wszystkim do ratowania osób uwięzionych pod gruzami oraz zabezpieczenia podstawowych potrzeb mieszkańców dotkniętych katastrofą.
Trzęsienie ziemi poważnie uszkodziło nie tylko domy mieszkalne, ale również szpitale, szkoły i świątynie. Duże zniszczenia odnotowano między innymi w Manizales. Zawaliła się tam jedna z wież katedry, która runęła na część kościoła. Akcje poszukiwawcze prowadzone są również w Cali.
Katastrofa sparaliżowała też część transportu. Władze zdecydowały o czasowym wstrzymaniu operacji na sześciu lotniskach zachodniej Kolumbii: w Pereira, Manizales, Quibdó, Armenii, Cartago i Buenaventurze. Konieczne jest sprawdzenie stanu pasów startowych, terminali i pozostałej infrastruktury. Do kraju zaczynają napływać pierwsze deklaracje pomocy międzynarodowej.
Biskupi apelują o solidarność
W obliczu tragedii głos zabrała Konferencja Episkopatu Kolumbii. Biskupi zapewnili o swojej bliskości wobec rodzin ofiar, rannych i osób zaginionych oraz wezwali mieszkańców całego kraju do solidarności z najbardziej poszkodowanymi. Modlitwą objęli także ratowników, lekarzy, wolontariuszy, przedstawicieli władz i służb zaangażowanych w akcję pomocową.
Hierarchowie podkreślają, że katastrofa o tak ogromnej skali wymaga wspólnego działania. W ich ocenie Kolumbijczycy powinni w tej chwili spojrzeć na siebie jak na jedną rodzinę i odpowiedzieć na cierpienie innych hojnością, odpowiedzialnością i wzajemną pomocą.
Kościół nie ogranicza się jednak do apeli. Uruchamiane są konkretne działania pomocowe. W Bogocie miejscowy Bank Żywności rozpoczął nadzwyczajną kampanię humanitarną, a do zbiórki włączają się podobne placówki z innych części kraju. W Buenaventurze, gdzie sam Bank Żywności ucierpiał w wyniku trzęsienia, przygotowano zastępczy punkt zbiórki darów.
Caritas Kolumbijska uruchomiła natomiast Krajowy Serwis Pomocy Kryzysowej. Za jego pośrednictwem zbierane są środki, które mają trafić bezpośrednio do diecezji i społeczności najmocniej dotkniętych katastrofą.
Najważniejsi są ludzie
Trzęsienie ziemi uszkodziło również liczne kościoły i inne budynki należące do wspólnot katolickich. Biskupi zaznaczają jednak, że w obecnej sytuacji priorytetem nie są zniszczone obiekty, lecz ludzie – zapewnienie im bezpieczeństwa, żywności, schronienia i potrzebnej pomocy.
Konferencja Episkopatu Kolumbii zawierzyła kraj opiece Najświętszej Maryi Panny. Biskupi modlą się szczególnie za ofiary i ich rodziny oraz apelują, aby w obliczu tragedii Kolumbijczycy pozostali zjednoczeni i nie tracili nadziei.
Tekst: Grzegorz Kozłowski | za: Vaticannews
Źródło zdjęcia głównego: Rzeczpospolita





