Około miliona złotych mogą rozdysponować mieszkańcy Karczewa w ramach budżetu obywatelskiego. Miasto zabiega też o lokalizację ośrodka Polskiego Związku Piłki Nożnej, który – zdaniem burmistrza Michała Rudzkiego – mógłby stać się ważnym impulsem rozwojowym nie tylko dla Karczewa, ale całego powiatu otwockiego.
Karczew liczy około 16 tys. mieszkańców, ale na projekty zgłaszane przez lokalną społeczność przeznacza około miliona złotych. Jak mówił w Radiu Warszawa burmistrz Michał Rudzki, budżet obywatelski daje mieszkańcom możliwość bezpośredniego wpływania na to, co powstanie w ich najbliższym otoczeniu.
– W ramach tego oddajemy około miliona złotych ludziom, mieszkańcom do podziału – mówił burmistrz. Zgłaszane propozycje mogą dotyczyć zarówno inwestycji, jak i wydarzeń czy inicjatyw kulturalnych. Wśród pomysłów pojawiają się m.in. place zabaw.
Trzeba „wstać z kanapy”
Burmistrz zwraca uwagę, że budżet obywatelski jest także sposobem na zwiększanie zaangażowania mieszkańców w życie lokalnej wspólnoty. Sam pomysł nie wystarczy – trzeba przygotować projekt, zebrać wymagane podpisy i przekonać do swojej propozycji innych.
– Trzeba wstać z kanapy – podkreślał Michał Rudzki, wskazując, że znacznie łatwiej jest krytykować działania samorządu niż samemu podjąć próbę zmiany swojego otoczenia.
Jak zaznaczył, z roku na rok liczba zgłaszanych wniosków rośnie. Samorząd traktuje więc budżet obywatelski również jako narzędzie budowania świadomości, że mieszkańcy mogą mieć realny wpływ na rozwój swojej gminy.
Zmienia się również sposób kontaktu mieszkańców z burmistrzem. Coraz więcej spraw załatwianych jest bezpośrednio poprzez media społecznościowe.
– Wiele ludzi pisze do mnie na Facebooku, gdzieś tam na Messengerze i ja im na bieżąco załatwiam te sprawy – mówił Michał Rudzki, wskazując, że dzięki temu zmniejszyła się liczba osób przychodzących osobiście w czasie przyjęć interesantów.
Karczew walczy o ośrodek PZPN
Jednym z najważniejszych tematów dotyczących przyszłości miasta jest możliwość ulokowania w Karczewie ośrodka Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Miasto znajduje się obecnie wśród rozważanych lokalizacji. Zdaniem burmistrza jego atutami są m.in. odpowiedni teren, dobre połączenie komunikacyjne z Warszawą, bliskość obwodnicy oraz stosunkowo szybki dojazd do Stadionu Narodowego i warszawskich hoteli.
– Jesteśmy w dialogu, w rozmowach z władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej. Robimy wiele, żeby ten ośrodek był u nas – mówił Rudzki.
Burmistrz nie ukrywa, że taka inwestycja mogłaby mieć znaczenie znacznie wykraczające poza sam sport.
– To jest inwestycja, która byłaby takim game changerem, jeśli chodzi o powiat otwocki, o Karczew – ocenił.
Przypomniał przy tym wydarzenia z 2016 roku, kiedy reprezentacja Polski trenowała na Stadionie Miejskim w Karczewie. Według jego relacji pojawienie się kadry przyciągnęło wtedy około 4–5 tys. kibiców, w tym wiele dzieci chcących zobaczyć swoich piłkarskich idoli.
Nie tylko ośrodek, ale też rozwój stadionu
Ewentualne powstanie ośrodka PZPN mogłoby wiązać się także z rozbudową istniejącej infrastruktury sportowej Karczewa.
Wśród planowanych elementów burmistrz wymieniał modernizację i rozbudowę stadionu miejskiego, nowe zaplecze, trybunę oraz dodatkową infrastrukturę potrzebną zawodnikom. PZPN miałby przy tym korzystać również z obiektów należących do miasta.
Samorząd liczy, że dzięki temu profesjonalna piłka nie zostałaby zamknięta wyłącznie na terenie ośrodka, ale stałaby się impulsem dla lokalnego sportu i młodych zawodników.
– Chcemy, żeby kadry młodzieżowe i piłka nożna żyły również w Karczewie, a nie były tylko „oglądane przez płot” – wynika z wypowiedzi burmistrza.
Karczew łączy więc dwa kierunki rozwoju: oddawanie części decyzji w ręce mieszkańców poprzez budżet obywatelski oraz zabieganie o duże inwestycje, które mogą zwiększyć znaczenie miasta w regionie. Decyzja dotycząca ośrodka PZPN wciąż pozostaje jednak po stronie władz związku.






