W dniu pogrzebu ks. Stanisława Małkowskiego Radio Warszawa przypomina odnaleziony po latach list kapłana z 1988 roku. Dokument, dotąd niepublikowany, pokazuje osobiste motywy jego zaangażowania w obronę życia dzieci poczętych.

List odnalazła Katarzyna Warchoł, doktorantka w Szkole Doktorskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w dyscyplinie biologia medyczna, nauczyciel akademicki oraz specjalistka w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Natrafiła na niego podczas pracy nad publikacją poświęconą bł. ks. Jerzemu Popiełuszce.
Dokument znajdował się w „Księdze Życia” prowadzonej przez Ruch Obrony Życia im. ks. Jerzego Popiełuszki, działający przy parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie. W białej kopercie przechowywany był tekst zatytułowany „Dlaczego zajmuję się obroną życia dzieci poczętych w łonach matek”.
– Skoro Bóg Stwórca dał życie i dał je na zawsze, współpraca z Nim w dziele ratowania życia zagrożonego jest czynem wspaniałym, rzutuje na całą wieczność – pisał ks. Stanisław Małkowski.
Jak podkreślała Katarzyna Warchoł w rozmowie na antenie Radia Warszawa, list jest bardzo osobistym świadectwem kapłana. Ks. Małkowski wspominał w nim swoją działalność w ruchu obrony życia, pracę duszpasterską, kazania, rekolekcje i rozmowy prowadzone w konfesjonale. Pisał również o współpracy z ks. Jerzym Popiełuszką i o przekonaniu, że dzięki podejmowanym działaniom mógł przyczynić się do uratowania życia około tysiąca dzieci.
Kapłan patrzył na obronę życia również w kontekście rzeczywistości PRL. Stan wojenny rozumiał nie tylko jako konflikt władz komunistycznych z narodem i Kościołem, ale także – jak pisał – jako „wojnę rodziców przeciwko dzieciom”. Solidarność pojmował natomiast szerzej: jako solidarność obejmującą każdego człowieka od początku jego życia.
Katarzyna Warchoł zwróciła uwagę, że przesłanie listu pozostaje aktualne także dziś. Jej zdaniem obrona życia nie może ograniczać się wyłącznie do deklaracji.
– Same poglądy nie wystarczą. Za nimi musi iść konkretna postawa, sposób traktowania innych ludzi, także tych, którzy myślą inaczej. Nie powinno być miejsca na nienawiść, ocenianie czy potępianie drugiego człowieka. Musi być gotowość pomocy i empatia – mówiła.
W rozmowie podkreślono również znaczenie odpowiedzialności mężczyzn. – Kobieta powinna czuć się bezpiecznie przy mężczyźnie, a mężczyzna powinien być odpowiedzialny zarówno za kobietę, jak i za dziecko – zaznaczyła Katarzyna Warchoł.
Odnaleziony dokument pozostaje świadectwem tego, że dla ks. Stanisława Małkowskiego obrona życia nie była jedynie elementem nauczania czy publicznej działalności, ale konkretną częścią jego kapłańskiej posługi i osobistego wyboru.






