Kardynał Stefan Wyszyński pozostaje jedną z najważniejszych postaci w historii Kościoła i Polski XX wieku. O jego codzienności, duchowości i niezwykłej relacji z ludźmi opowiedziała Anna Rastawicka – członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego oraz bliska współpracowniczka Prymasa Tysiąclecia. W rozmowie dla Radia Warszawa wspominała człowieka, który dla wielu był nie tylko hierarchą, ale przede wszystkim ojcem.
Instytut Prymasa Wyszyńskiego przy ulicy Marsa
Rozmowa odbyła się w pierwszym domu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego przy ulicy Marsa w Warszawie. To właśnie tutaj przez wiele lat kardynał Stefan Wyszyński prowadził rekolekcje, dni skupienia i spotkania z członkiniami instytutu.
Anna Rastawicka przypomniała, że dom został zakupiony w 1957 roku, niedługo po wyjściu Prymasa z internowania. Powstanie miejsca wiązało się z rozmową kardynała Wyszyńskiego z papieżem Piusem XII.
– Ojciec Święty zapytał księdza Prymasa, czy instytut ma dom formacji. Kiedy usłyszał, że nie, zachęcił go, by o taki dom zadbał – wspominała Anna Rastawicka.
Dom przy ulicy Marsa do dziś zachował wiele pamiątek po Prymasie. Znajduje się tam jego pokój, ołtarz, przy którym odprawiał Msze Święte, a także ogród z dębem, pod którym modlił się i spotykał z członkiniami instytutu.
Kardynał Wyszyński był człowiekiem bliskim ludziom
W opinii wielu osób kardynał Stefan Wyszyński jawi się jako postać surowa i monumentalna. Anna Rastawicka podkreśla jednak, że w codziennym życiu był człowiekiem niezwykle ciepłym i otwartym.
– To był ludzki człowiek. Człowiek, który znał życie i rozumiał ludzi – mówiła.
Przypominała, że jeszcze przed okresem prymasostwa angażował się w pomoc robotnikom we Włocławku, a podczas wojny służył rannym i żołnierzom w Laskach. Nie ograniczał się jedynie do posługi kapłańskiej przy ołtarzu. Chodził po okopach, spowiadał żołnierzy i pomagał chorym.
Anna Rastawicka wspominała również bardziej prywatne momenty z życia Prymasa. Jednym z nich była historia oswojonej wiewiórki, która przychodziła do kardynała po orzechy.
– Zawsze pilnowałyśmy, żeby miał przy sobie orzeszki, żeby wiewiórka miała odwagę podejść – opowiadała z uśmiechem.
Prymas Tysiąclecia i jego troska o Polskę
Kardynał Wyszyński wielokrotnie podkreślał znaczenie wiary oraz zawierzenia Matce Bożej dla losów Polski. Według Anny Rastawickiej uważał, że duchową siłą narodu jest właśnie maryjność i chrześcijańska tożsamość.
– Mówił, że nie mamy oparcia ani na wschodzie, ani na zachodzie. Mamy jedno wyjście – w górę – wspominała.
Prymas apelował również o odpowiedzialność społeczną i unikanie podziałów. Ostrzegał przed wzajemną nienawiścią oraz politycznym konfliktem.
– Zamieniamy się w społeczeństwo wzajemnie żrących się wilków. To jest zguba dla Polski – cytowała słowa kardynała Anna Rastawicka.
Jak kardynał Wyszyński rozmawiał z komunistami?
Stefan Wyszyński przez lata mierzył się z komunistyczną władzą. Był internowany i poddawany represjom, ale mimo tego starał się prowadzić dialog.
Anna Rastawicka przypomniała historię dotyczącą porozumienia z władzami komunistycznymi. W Watykanie pytano kardynała, dlaczego rozmawia z ludźmi odpowiedzialnymi za prześladowania Kościoła.
– Ksiądz Prymas odpowiadał: z diabłem nie będę rozmawiał, ale z ludźmi będę rozmawiał – mówiła.
Według niej Prymas zawsze szukał pokojowych rozwiązań i starał się patrzeć na każdego człowieka z perspektywy ojcostwa oraz odpowiedzialności za naród.
Ostatnie chwile życia Prymasa Wyszyńskiego
Anna Rastawicka była świadkiem ostatnich dni życia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wspominała, że nawet w czasie ciężkiej choroby zachował spokój i całkowite zawierzenie Bogu oraz Matce Bożej.
– Wierzył, że Matka Boża może mu jeszcze wyprosić łaskę życia. Ale był gotowy odejść – opowiadała.
Wspominała noc śmierci Prymasa jako moment pełen modlitwy i pokoju. Jak podkreślała, miała wrażenie, że nie umarł, lecz „zasnął”.
Dla Anny Rastawickiej kardynał Stefan Wyszyński nadal pozostaje obecny duchowo.
– Ja nie tylko wierzę. Ja naprawdę wiem, że on żyje – powiedziała na zakończenie rozmowy.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Kozłowski






