Czwarta niedziela wielkanocna, znana jako Niedziela Dobrego Pasterza, rozpoczyna w Kościele szczególny czas refleksji i modlitwy o powołania. To moment, w którym wierni w sposób szczególny proszą o nowe powołania do kapłaństwa, życia zakonnego, ale także odkrywają sens powołania w szerszym wymiarze – jako drogi życia każdego człowieka.
O tym, czym jest powołanie i jak się rodzi, mówił ks. Krystian Czerski, prefekt i moderator Roku Propedeutycznego Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej.
Powołanie jak ziarno. Dar, który potrzebuje wzrostu
Powołanie można porównać do ziarna zasianego przez Boga w sercu człowieka. To obraz znany z Ewangelii, który dobrze oddaje jego naturę – jest ono darem, ale jednocześnie wymaga odpowiedzi i troski.
Jak podkreśla ks. Czerski, wszystko zaczyna się od najbardziej podstawowego powołania: do życia, do relacji i do miłości. W każdym człowieku istnieje głębokie pragnienie Boga, nawet jeśli nie zawsze jest ono w pełni uświadomione. To właśnie z tej relacji rodzi się dalsze rozeznanie drogi życia.
Powołanie nie jest więc jedynie „zadaniem do odkrycia”, ale dynamicznym procesem, który dojrzewa w dialogu z Bogiem. Nie chodzi o znalezienie jedynego, z góry zapisanego scenariusza, lecz o wejście w relację, która prowadzi i kształtuje decyzje.
Nie tylko kapłaństwo. Każdy ma swoją drogę
Choć Niedziela Dobrego Pasterza kojarzy się głównie z powołaniami kapłańskimi, Kościół przypomina, że powołanie ma znacznie szerszy wymiar. Obejmuje także życie małżeńskie, rodzinne i każdą formę służby drugiemu człowiekowi.
Droga powołania nie jest schematem zero-jedynkowym. Człowiek nie jest biernym wykonawcą „planu”, lecz współtwórcą swojej historii wraz z Bogiem. Nawet jeśli ktoś nie wybierze kapłaństwa czy życia zakonnego, nie oznacza to porażki ani utraty sensu życia.
To ważna perspektywa, która pozwala spojrzeć na powołanie jako na drogę wolności i odpowiedzialności, a nie jako na test do zaliczenia.
Środowisko wiary ma znaczenie
Powołanie rozwija się w konkretnych warunkach. Ogromną rolę odgrywa środowisko, w którym człowiek wzrasta – rodzina, parafia, wspólnota.
Tam, gdzie obecna jest żywa wiara, łatwiej usłyszeć głos Boga. Jednocześnie, jak zauważa ks. Czerski, nie jest to reguła absolutna. Są także powołania, które rodzą się w środowiskach mniej związanych z Kościołem.
Szczególne znaczenie ma świadectwo konkretnych osób. W przypadku wielu powołań kapłańskich pojawia się postać księdza, który swoją postawą inspiruje i pokazuje, że ta droga ma sens. To nie jest jedyny czynnik, ale często okazuje się bardzo ważny.
Kapłaństwo w trudnych czasach
Współczesny obraz kapłaństwa bywa zniekształcony przez negatywne przekazy medialne. Mimo to powołania wciąż się pojawiają. To znak, że autentyczne świadectwo życia kapłanów nadal przemawia do młodych ludzi.
W parafiach, gdzie księża pracują z zaangażowaniem, budują relacje i są blisko ludzi, rodzi się przestrzeń sprzyjająca odkrywaniu powołania. Tego nie widać w nagłówkach mediów, ale widać w codziennym życiu wspólnot.
Jak świeccy mogą wspierać kapłanów?
Wsparcie dla kapłanów nie kończy się na modlitwie o powołania. Równie ważna jest modlitwa za tych, którzy już pełnią swoją posługę. Coraz więcej osób podejmuje konkretne inicjatywy duchowego wsparcia, co – jak podkreśla ks. Czerski – ma ogromne znaczenie.
Nie mniej istotna jest zwykła życzliwość i budowanie relacji w parafii. Tam, gdzie wierni i kapłani wzajemnie się wspierają, rodzi się prawdziwa wspólnota.
Kapłan jako ojciec. Nie z tytułu, ale z życia
Kapłaństwo to nie tylko funkcja, ale przede wszystkim relacja. Kapłan jest powołany do ojcostwa duchowego, które nie wynika z deklaracji, ale z postawy życia.
Jak przypominają biskupi, ojcostwo duchowe nie polega na tym, by je ogłaszać, lecz by je realizować poprzez troskę, obecność i odpowiedzialność za powierzonych ludzi. To wierni ostatecznie rozpoznają, czy kapłan jest dla nich ojcem.
Czas modlitwy i wdzięczności
Niedziela Dobrego Pasterza i rozpoczynający się tydzień modlitw o powołania to okazja, by zatrzymać się i spojrzeć głębiej na sens własnej drogi życia.
To także moment wdzięczności za kapłanów i wszystkich, którzy odpowiedzieli na Boże wezwanie. Ich obecność sprawia, że sakramenty są dostępne, a wspólnota Kościoła żyje i rozwija się.
Powołanie, jak ziarno, potrzebuje czasu, troski i odpowiednich warunków. Najważniejsze jednak, by nie bać się odpowiedzieć na to, co Bóg zasiał w sercu.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: diecezja warszawsko-praska






