Bezpieczeństwo, położenie w centrum Europy i dobra atmosfera do prowadzenia biznesu sprawiają, że Polska pozostaje atrakcyjnym kierunkiem dla zagranicznych przedsiębiorców. Jednocześnie inwestorzy mierzą się z przewlekłością postępowań, skomplikowanymi procedurami oraz barierą językową. O doświadczeniach cudzoziemców w kontakcie z polską administracją mówił na antenie Radia Warszawa Krzysztof Załubski, prawnik i szef warszawskiego biura TIAS.
Zdaniem eksperta największym problemem dla cudzoziemców chcących mieszkać, pracować lub prowadzić działalność gospodarczą w Polsce jest nie tyle sama liczba formalności, ile nieprzewidywalność oraz długość prowadzonych postępowań.
– Myślę, że takim głównym problemem może być nieprzewidywalność. Problem ważniejszy niż sama liczba formalności, która w Polsce występuje – mówił Krzysztof Załubski.
Jak zaznaczył, w 2025 roku do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło ponad 4 tys. wniosków dotyczących problemów cudzoziemców. W dużej mierze dotyczyły one uzyskiwania zezwoleń na pobyt oraz pracę.
Bariera językowa nadal jest realnym problemem
Kolejną trudnością jest język. Wielu przyjeżdżających do Polski cudzoziemców nie zna polskiego, natomiast urzędy nie zawsze zapewniają obsługę w języku angielskim.
Choć coraz więcej urzędników stara się pomagać osobom z zagranicy, formalnie nie mają oni obowiązku prowadzenia rozmowy po angielsku. Problem staje się jeszcze większy w przypadku przedsiębiorców, którzy nie posługują się ani polskim, ani angielskim. Krzysztof Załubski wskazywał m.in. na klientów z Korei Południowej, którym podczas wizyt w urzędach pomagają tłumacze.
Polska przyciąga bezpieczeństwem i położeniem
Mimo biurokratycznych trudności liczba cudzoziemców mieszkających i pracujących w Polsce rośnie. W rozmowie przytoczono dane GUS, według których w kraju przebywa około 2,3 mln obcokrajowców, a ponad milion z nich pracuje. W samej Warszawie ma mieszkać około 300 tys. cudzoziemców.
Dlaczego wybierają Polskę?
– Przede wszystkim Polska jest krajem bezpiecznym – podkreślał ekspert.
Według niego zagraniczni inwestorzy zwracają uwagę na poczucie bezpieczeństwa, warunki prowadzenia działalności oraz położenie geograficzne Polski. Nasz kraj może pełnić funkcję swoistego centrum, z którego przedsiębiorcy rozwijają działalność również na innych europejskich rynkach.
Znaczenie mają również polska kultura, kuchnia i gościnność.
Zezwolenia nie są łatwe do zdobycia
Krzysztof Załubski odniósł się także do obaw, że wzrost liczby cudzoziemców oznacza zbyt łatwy dostęp do polskiego rynku pracy i prawa pobytu.
W jego ocenie procedury w Polsce są w rzeczywistości rozbudowane i wymagające. Uzyskanie odpowiednich zezwoleń wiąże się m.in. z koniecznością zdobycia numeru PESEL, profilu zaufanego, korzystania z rządowych systemów elektronicznych, składania szeregu dokumentów oraz wielomiesięcznego oczekiwania na decyzję.
– Ta procedura nie jest taka prosta – zaznaczył.
Cyfryzacja nie zawsze oznacza uproszczenie
W 2026 roku procedury związane z pobytem cudzoziemców zostały w większym stopniu przeniesione do internetu. Od kwietnia wnioski pobytowe są składane elektronicznie poprzez system MOS, natomiast w przypadku zezwoleń na pracę wykorzystywany jest m.in. portal praca.gov.pl.
Cyfryzacja nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Aby korzystać z odpowiednich systemów, cudzoziemiec potrzebuje profilu zaufanego, a do jego uzyskania wymagany jest numer PESEL.
Jak tłumaczył ekspert, przepisy zmieniły się również w tym zakresie. Osoba spoza Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego musi obecnie osobiście pojawić się w Polsce, aby uzyskać numer PESEL, następnie założyć profil zaufany i dopiero później przejść do kolejnych etapów procedury pobytowej.
Założenie firmy może potrwać kilka tygodni
Inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorców chcących rozpocząć działalność w Polsce. Zagraniczni inwestorzy najczęściej wybierają spółki kapitałowe – przede wszystkim spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjne. Możliwe jest również tworzenie oddziałów przedsiębiorców zagranicznych, przedstawicielstw czy niektórych spółek osobowych.
W zależności od wybranej formy prawnej różnią się także procedury. Założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może trwać kilka tygodni. Można wykorzystać system internetowy S24 albo tradycyjną ścieżkę notarialną.
Biurokracja może zniechęcić inwestora
Ekspert przyznał, że zdarzają się sytuacje, w których zagraniczny przedsiębiorca po zapoznaniu się z czasem potrzebnym na uzyskanie zezwoleń rezygnuje z inwestycji jeszcze przed rozpoczęciem całej procedury.
Problemem jest konieczność odpowiednio wczesnego zaplanowania m.in. uzyskania zezwolenia na pracę, wizy, przyjazdu pracownika do Polski i późniejszego zezwolenia pobytowego. Poszczególne etapy mogą trwać miesiącami.
Jednocześnie Krzysztof Załubski zaznaczył, że przypadki rezygnacji już po rozpoczęciu procedury należą do rzadkości, szczególnie gdy inwestor korzysta z profesjonalnej pomocy i jest na bieżąco informowany o kolejnych etapach.
Polska pozostaje więc atrakcyjnym miejscem dla zagranicznego biznesu, ale – jak wynika z rozmowy – nadal potrzebne są rozwiązania, które uczynią procedury bardziej przewidywalnymi, szybszymi i łatwiejszymi do przejścia dla osób nieznających polskiego systemu administracyjnego.






