Decyzje podjęte przez przełożonych Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X doprowadziły do poważnego rozłamu w Kościele. Redakcja „National Catholic Reporter” podkreśla jednak, że odpowiedzią na schizmę nie powinny być triumfalizm i odrzucenie wiernych związanych z Bractwem. Potrzebne są jednocześnie jasność doktrynalna, troska duszpasterska i dalsze zabieganie o jedność.
Konsekracje bez zgody papieża
1 lipca 2026 roku w Écône w Szwajcarii przedstawiciele Bractwa konsekrowali czterech nowych biskupów bez mandatu papieskiego. Głównym konsekratorem był bp Alfonso de Galarreta, a współkonsekratorem bp Bernard Fellay.
Dwa dni wcześniej papież Leon XIV skierował list do przełożonego generalnego Bractwa, ks. Davide Pagliaraniego. Ojciec Święty zaapelował w nim o rezygnację z planowanych konsekracji. Ostrzegał, że taki akt będzie miał charakter schizmatycki i może pozbawić wiernych możliwości godziwego, a w niektórych przypadkach również ważnego przyjmowania sakramentów.
Papież napisał, że „rozdzieranie niezszywanej tuniki Chrystusa” jest grzechem wyjątkowo ciężkim. Jednocześnie zapewnił, że Kościół pozostaje otwarty na dialog i porozumienie.
Ekskomunika i stwierdzenie schizmy
2 lipca Dykasteria Nauki Wiary wydała dekret dotyczący konsekracji. Stwierdzono w nim, że bp Alfonso de Galarreta, bp Bernard Fellay oraz czterej nowo konsekrowani biskupi zaciągnęli ekskomunikę latae sententiae, czyli mocą samego prawa.
Ekskomunikowani zostali również Pascal Schreiber, Michael Goldade, Michel Poinsinet de Sivry i Marc Hanappier, którzy przyjęli sakrę biskupią bez zgody papieża. Dykasteria uznała konsekracje za akt o charakterze schizmatyckim, dokonany wbrew wyraźnej woli Biskupa Rzymu.
W nocie wyjaśniającej Stolica Apostolska podała, że duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie i podlegają przewidzianej prawem ekskomunice. W przypadku świeckich kara dotyczy osób, które formalnie przyłączają się do schizmy. Samo uczestnictwo w liturgii Bractwa nie może być więc automatycznie utożsamiane z formalną przynależnością, choć Watykan wezwał wiernych do powstrzymania się od udziału w celebracjach i działalności FSSPX.
Dykasteria wyjaśniła ponadto, że duchowni Bractwa sprawują sakramenty niegodziwie. Spowiedź przez nich udzielana oraz małżeństwa, przy których asystują, zostały uznane za nieważne.
Bez triumfalizmu
Schizma pozostaje raną zadaną jedności Kościoła, a jej konsekwencje dotykają nie tylko przełożonych Bractwa, lecz także rodzin, parafian i osób, które często od dzieciństwa uczestniczyły w jego życiu.
Część wiernych związanych z FSSPX znała wyłącznie wspólnoty prowadzone przez Bractwo. Inni wybierali je z powodu przywiązania do tradycyjnej liturgii i dawnego nauczania Kościoła. Należy odróżnić odpowiedzialność przywódców, którzy świadomie podjęli decyzję o konsekracjach, od sytuacji wiernych potrzebujących obecnie opieki i jasnych informacji.
Miłość do tradycyjnej liturgii nie oznacza sama w sobie odrzucenia papieża ani Soboru Watykańskiego II. Dlatego wierni przywiązani do starszej formy liturgii nie powinni czuć się w Kościele jak osieroceni. Potrzebują duszpasterzy, którzy pomogą im zachować swoje duchowe dziedzictwo, pozostając jednocześnie w pełnej komunii z Kościołem.
Kary mają prowadzić do pojednania
Arcybiskup Shawn McKnight z Kansas podkreślił, że kary kanoniczne nie są wyrazem wrogości ani odrzucenia. Mają charakter leczniczy, przypominają o wadze popełnionego czynu i powinny prowadzić do nawrócenia, uzdrowienia oraz odbudowania jedności.
Zapewnił także wiernych uczestniczących dotychczas w celebracjach Bractwa, że pozostają kochani przez Kościół. Zachęcił ich do zachowania jedności z papieżem i do zwracania się do lokalnych duszpasterzy w przypadku pytań dotyczących przyjętych sakramentów.
Podobne stanowisko przedstawił bp James Johnston z diecezji Kansas City-Saint Joseph. Określił konsekracje bez papieskiego mandatu jako źródło smutku i zapewnił członków wspólnot związanych z FSSPX o swojej trosce duszpasterskiej. Zapowiedział również przygotowanie wskazówek dla duchownych i wiernych dotkniętych konsekwencjami schizmy.
Drzwi Kościoła pozostają otwarte
Watykańska nota zapewnia, że osoby pragnące powrócić do pełnej komunii zostaną przyjęte z troską i miłością. Stolica Apostolska ma przygotować procedury, które pozwolą miejscowym biskupom rozpatrywać indywidualne sytuacje duchownych i świeckich.
„National Catholic Reporter” podkreśla, że przywrócenie jedności będzie wymagało konkretnych zmian po stronie władz Bractwa. Nie wystarczy pomniejszanie znaczenia konsekracji czy kwestionowanie konsekwencji kanonicznych. Potrzebne będzie uznanie zwierzchnictwa papieża, gotowość do dialogu i podjęcie działań naprawczych.
Rozłam nie powinien być jednak ostatnim słowem. Kościół ma obowiązek bronić swojej jedności, ale jednocześnie nie może przestać szukać tych, którzy się od niej oddalili. Jasne zasady i troska o człowieka nie wykluczają się. Właśnie razem mogą stać się początkiem drogi prowadzącej do pojednania.
Tekst: Grzegorz Kozłowski | za: NCR
Źródło zdjęcia głównego: Foto: EPA/CYRIL ZINGARO






