24 stycznia roku mija dziewięć lat od tragicznej śmierci Helena Kmieć, polskiej wolontariuszki i misjonarki, która zginęła w wieku 25 lat podczas pracy misyjnej w Cochabamba. Jej życie i oddanie drugiemu człowiekowi pozostają inspiracją dla wielu ludzi w Polsce i na świecie, a rocznica jej odejścia – okazją do refleksji nad znaczeniem służby i ofiary w duchu Chrystusa.
Życie oddane pomocy innym
Helena Agnieszka Kmieć urodziła się 9 lutego 1991 roku w Kraków, w rodzinie głęboko wierzącej i zaangażowanej w życie wspólnoty parafialnej. Jeszcze jako młoda dziewczyna podejmowała działania wolontariackie – najpierw w Europie (m.in. w Zambii, Rumunii i na Węgrzech), a następnie w Afryce i Ameryce Południowej. Jej zaangażowanie w pomoc dzieciom i młodzieży wynikało z przekonania, że najważniejszym darem, jaki człowiek może ofiarować światu, jest dobro otwarte na drugiego człowieka.
W styczniu 2017 roku Helena wraz z innymi wolontariuszkami wyjechała do Boliwii, by wspierać siostry służebniczki dębickie w prowadzeniu ochronki dla dzieci w Cochabambie. Tam, w nocy z 23 na 24 stycznia, została śmiertelnie zaatakowana podczas napadu na placówkę. Tragiczne wydarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością i wiernymi w Polsce, a śmierć młodej misjonarki stała się symbolem bezinteresownej miłości bliźniego.
Pamięć, modlitwa i działania
Obchody 9. rocznicy śmierci Heleny Kmieć tradycyjnie odbywają się w jej rodzinnej parafii w Libiążu, gdzie wierni modlą się przy jej grobie, powierzając Bogu własne intencje i wstawiennictwo Sługi Bożej. Wierni gromadzą się na różańcu i Eucharystii, aby wspólnie dziękować za dar życia Heleny oraz prosić o umocnienie w wierze i postawie miłosierdzia.
W ostatnich latach pamięć o Helenie jest także kultywowana przez Fundacja im. Heleny Kmieć, która prowadzi działania misyjne, stypendialne i edukacyjne inspirowane jej postawą. Fundacja dąży do tego, by wartość służby i dzielenia się dobrem była kontynuowana w życiu kolejnych pokoleń – zarówno w Polsce, jak i w krajach misyjnych, gdzie jej działalność pozostawiła trwały ślad.
Świadectwo, które trwa
Dziewięć lat po jej śmierci Helena Kmieć pozostaje w sercach wielu ludzi jako przykład młodej kobiety, która w pełni oddała swoje życie Bogu i bliźnim. Jej droga życiowa, zaangażowanie w wolontariat misyjny i gotowość do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym stały się inspiracją dla tych, którzy chcą żyć w duchu chrześcijańskiej miłości i ofiarności.
Rocznica śmierci Heleny jest nie tylko wspomnieniem tragicznego wydarzenia sprzed lat, ale także wezwaniem do refleksji nad tym, jak każdy z nas może – w swojej codzienności – stać się narzędziem dobra i pokoju w świecie.

Istotnym znakiem żywej pamięci o Helenie Kmieć oraz przekonania o duchowej wartości jej życia jest rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. W Niedzielę Miłosierdzia 2024 roku metropolita krakowski podpisał edykt inaugurujący ten proces, a 10 maja 2024 roku w Kaplicy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się pierwsza sesja trybunału beatyfikacyjnego. Od tej chwili Helena Kmieć nosi tytuł Służebnicy Bożej, a Kościół oficjalnie bada jej życie, świadectwo wiary oraz opinie o świętości. Proces beatyfikacyjny, który może potrwać wiele lat, obejmuje etap diecezjalny, następnie watykański, a także konieczność potwierdzenia cudu za jej wstawiennictwem. Wierni są zaproszeni do modlitwy o jej beatyfikację oraz do dzielenia się świadectwami łask otrzymanych za jej wstawiennictwem, co podkreśla, że historia Heleny nie należy wyłącznie do przeszłości, ale nadal inspiruje i duchowo owocuje w życiu Kościoła.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: helenakmiec.pl






