Dla sióstr loretanek jest duchowym ojcem, dla wielu wiernych – skutecznym orędownikiem w codziennych trudnościach. Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski pozostawił po sobie nie tylko dzieła, które przetrwały do dziś, ale także przekonanie, że po śmierci nadal będzie pomagał tym, którzy zwracają się do niego z ufnością. O jego duchowości i niezwykłym świadectwie otrzymanej łaski opowiadały w Radiu Warszawa siostry Judyta Zając i Wioletta Ostrowska.

Duchowy ojciec loretanek
Dla sióstr loretanek bł. ks. Ignacy Kłopotowski jest kimś znacznie więcej niż tylko założycielem zgromadzenia. To duchowy ojciec, którego przykład nadal wyznacza kierunek ich życia i posługi.
Siostra Judyta Zając wspominała na antenie Radia Warszawa, że z postacią błogosławionego zetknęła się jeszcze przed wstąpieniem do zgromadzenia. W klasie maturalnej otrzymała od swojego proboszcza książkę o ks. Kłopotowskim. Wtedy nie wiedziała jeszcze, że w przyszłości sama zostanie jego duchową córką.
Najbardziej poruszyło ją połączenie modlitwy i niezwykle intensywnej pracy.
– Zafascynowało mnie to, że to był człowiek, który dzielił swoje życie między modlitwę i pracę – mówiła siostra.
Jak podkreślała, odpoczynek błogosławionego bardzo często dokonywał się właśnie w modlitwie. Ten sposób życia znalazł później swoje odbicie również w duchowości zgromadzenia.
„Na kłopoty Kłopotowski”
Nazwisko błogosławionego od lat prowokuje do charakterystycznego powiedzenia: „Na kłopoty – Kłopotowski”. Za tym prostym sformułowaniem kryją się jednak konkretne świadectwa ludzi przekonanych, że otrzymali pomoc za jego wstawiennictwem.
Jednym z takich świadectw siostry podzieliły się podczas rozmowy w Radiu Warszawa.
Kobieta, która słuchała wcześniejszej audycji o bł. ks. Ignacym Kłopotowskim, usłyszała historię młodego człowieka poszukującego pracy. Po modlitwie za wstawiennictwem błogosławionego miał on otrzymać dobrą ofertę zatrudnienia.
Słuchaczka sama znajdowała się w trudnej sytuacji zawodowej. Choć miała pracę, nie była z niej zadowolona i – jak relacjonowała siostra Wioletta – trudno było jej w niej funkcjonować. Postanowiła więc również zwrócić się w modlitwie do błogosławionego.
Po radiowej audycji przeczytała więcej o ks. Kłopotowskim i pomodliła się za jego wstawiennictwem. W poniedziałek otrzymała zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, a następnie nową pracę.
Siostra Wioletta podkreślała, że dla niej jest to kolejny znak potwierdzający duchową obecność założyciela zgromadzenia.
„W niebie nie będzie próżnował”
Siostry loretanki przypominają słowa przypisywane bł. ks. Ignacemu Kłopotowskiemu, że również w niebie nie zamierza „próżnować”. W ich doświadczeniu pozostaje on orędownikiem, do którego można zwracać się także w bardzo konkretnych, codziennych sprawach.
– Jest patronem wielu i razem z Radiem mamy jednego ojca, do którego możemy nieustannie odwoływać się, pytać o poradę i prosić o pomoc – mówiła siostra Wioletta Ostrowska.
Postać błogosławionego jest szczególnie bliska także Radiu Warszawa. Bł. ks. Ignacy Kłopotowski jest patronem mediów diecezjalnych diecezji warszawsko-praskiej.
Pielgrzymka śladami błogosławionego
Okazją do lepszego poznania postaci ks. Kłopotowskiego jest także pielgrzymka prowadząca śladami jego życia. Wyrusza ona z Drohiczyna – miejsca związanego z jego chrztem – i prowadzi do Loretto, gdzie znajdują się jego relikwie.
Pielgrzymi rozpoczynają drogę Eucharystią w katedrze drohiczyńskiej, a następnie zmierzają do sanktuarium prowadzonego przez siostry loretanki.
To właśnie Loretto pozostaje jednym z miejsc szczególnie związanych z duchowym dziedzictwem bł. ks. Ignacego. Siostry podkreślają, że można tam nie tylko poznać historię założyciela zgromadzenia, ale przede wszystkim znaleźć przestrzeń do modlitwy, ciszy i powierzenia Bogu swoich spraw.
Dla tych, którzy przeżywają dziś własne „kłopoty” – zawodowe, rodzinne czy osobiste – historia bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego może być przede wszystkim zaproszeniem do ufności i konkretnej modlitwy.






