A kto to, kto to? To przedstawiciele parafii w Miętnem! W tym tygodniu w „Przystanku Parafia” spotkamy się z ludźmi, którzy opowiedzą o swojej wspólnocie – o wierze, zaangażowaniu, rodzinach, dzieciach i młodzieży, ale przede wszystkim o tym, co sprawia, że do swojej parafii chce się wracać.
O wyjątkowym charakterze tej wspólnoty najlepiej mówią sami parafianie. – „Parafia tętni życiem, naprawdę odkąd przyszedł ksiądz proboszcz, to bardzo dużo się dzieje” – mówi jedna z uczestniczek spotkania. I rzeczywiście, lista inicjatyw pokazuje, że jest to wspólnota, w której swoje miejsce znajdują różne pokolenia.
W parafii działa schola, Bielanki i grupa ministrantów. Liczby robią wrażenie: ponad 50 ministrantów, około 30 scholanek i 25 Bielanek. Dzieci i młodzież nie tylko uczestniczą w liturgii, ale również spotykają się, wspólnie spędzają czas i biorą udział w wydarzeniach organizowanych przez parafię.
– „Dochodziły nowe osoby i parafia żyje” – podkreślają parafianie. Jedną z inicjatyw są rajdy rowerowe dla młodzieży i rodzin, podczas których uczestnicy odwiedzają sąsiednie parafie. Byli już m.in. w Pustelniku, Klembowie i Stanisławowie.

Wiara, która łączy pokolenia
Życie parafii to jednak nie tylko dzieci i młodzież. Działają tu Koła Żywego Różańca, Koło Męskie św. Józefa, chór oraz grupy modlitewne. Wspólnota zaangażowała się także w Jerycho Różańcowe.
– „Wszyscy mieliśmy rozpisany grafik, wszystko tutaj się odbywało zgodnie z planem, ale też ludzie niezwiązani z jakimiś grupami przychodzili (…) i modlili się” – wspominają parafianie.
To właśnie otwartość i możliwość wspólnego działania wydają się jedną z największych sił tej wspólnoty. W życie parafii angażują się całe rodziny, a rodzice wspierają swoje dzieci w uczestnictwie w scholach, Bielankach czy służbie ministranckiej.
– „To nie tylko nasze małżeństwo. Wiele jest małżeństw, rodzin, które się angażują” – zaznaczają Agnieszka i Marcin, parafianie od 17 lat związani ze wspólnotą.
Miejsce spotkania
Ważnym miejscem dla parafian jest także przestrzeń wokół kościoła i plebanii. Organizowane są tam spotkania, ogniska, grille czy zakończenia roku formacyjnego. Jest także staw i ogród, który – jak żartują parafianie – dostarcza niemal wszystkiego: malin, winogron, truskawek, cukinii, pomidorów, ogórków, jeżyn, śliwek i jabłek.
To właśnie w takim miejscu odbywały się również spotkania całej wspólnoty. – „To też miejsce służyło właśnie na uroczystość 60-lecia księdza proboszcza. Parafianie się zgromadzili (…) naprawdę pokaźna część parafii była” – wspominają uczestnicy spotkania.
„Każdy ma swoje miejsce”
W rozmowie nie zabrakło również refleksji nad tym, czym właściwie jest parafia. Dla księdza proboszcza Roberta Kalisiaka najważniejsze są relacje z drugim człowiekiem, miłość, pokora i gotowość do bycia blisko tych, którzy potrzebują wsparcia.
– „Nikt nie chce być samotny, nikt nie chce być porzucony. Każdy potrzebuje rozmowy” – mówił podczas spotkania.
I właśnie tę bliskość można odnaleźć w opowieściach mieszkańców. Są tu osoby, które należą do parafii od urodzenia, są rodziny, które przeprowadziły się wiele lat temu, są dzieci i młodzież, którzy dopiero odkrywają swoje miejsce we wspólnocie.
Miętne pokazuje, że parafia może być czymś więcej niż miejscem, do którego przychodzi się na Mszę świętą. Może być wspólnotą, która spotyka się, modli, pomaga sobie i razem przeżywa codzienność.






