Czy muzyka może powstawać bez nut, a jednocześnie poruszać najgłębsze zakamarki ludzkiego serca? Twórcy projektu „Jestem Słowem” przekonują, że tak. Już 8 czerwca na warszawskiej Scenie Relax odbędzie się niezwykłe wydarzenie, które wymyka się tradycyjnym definicjom koncertu. O jego wyjątkowości opowiedział na antenie Radia Warszawa dziennikarz i prezenter Tomasz Wolny.
To coś więcej niż koncert
Choć wydarzenie określane jest jako koncert muzyki duszy, jego uczestnicy podkreślają, że trudno zamknąć je wyłącznie w ramach muzycznego spektaklu. Projekt „Jestem Słowem” łączy modlitwę, kontemplację Pisma Świętego oraz muzykę rodzącą się podczas spotkania z drugim człowiekiem.
– Ta muzyka rodzi się z modlitwy, rodzi się z kontemplacji – podkreśla Tomasz Wolny.
Jak wyjaśnia, źródłem utworów nie jest zapis nutowy ani klasyczne wykształcenie muzyczne. Muzyka powstaje jako owoc duchowego doświadczenia osoby, która otrzymała wyjątkowy dar komponowania. Podczas modlitwy i spotkania z drugim człowiekiem rodzą się melodie będące odpowiedzią na konkretne słowo Boże i historię człowieka.



źródło zdjęcia: jestemslowem.pl
Muzyka bez nut
Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów projektu jest fakt, że jego autor pragnie pozostać anonimowy. Nie posiada formalnego wykształcenia muzycznego, nie korzysta z zapisu nutowego, a mimo to tworzy kompozycje, które poruszają słuchaczy.
Twórcy podkreślają, że cały projekt ma prowadzić nie do człowieka, ale do Boga. Dlatego osoba obdarzona tym darem pozostaje w cieniu, a centrum wydarzenia stanowi słowo Boże i doświadczenie modlitwy.
Przestrzeń do zatrzymania
W świecie pełnym pośpiechu, nadmiaru informacji i nieustannego hałasu coraz trudniej znaleźć czas na refleksję. Właśnie dlatego koncert „Jestem Słowem” ma stać się przestrzenią wyciszenia i spotkania z własnym wnętrzem.
Podczas wydarzenia uczestnicy usłyszą nie tylko muzykę fortepianową, ale również dźwięki skrzypiec i wiolonczeli. Całość przeplatana jest słowem:

– To jest moment, że możemy się zatrzymać, otworzyć swoje serce i być bliżej Pana Boga – mówi Tomasz Wolny.
Według organizatorów nie chodzi wyłącznie o estetyczne przeżycie. Celem jest stworzenie przestrzeni, w której człowiek może wsłuchać się w swoje serce, odnaleźć sens codzienności i na nowo otworzyć się na relację z Bogiem.
W zgodzie z nauczaniem Kościoła
Organizatorzy podkreślają, że projekt posiada imprimatur Kościoła katolickiego. Treści prezentowane podczas koncertu zostały poddane weryfikacji i są zgodne z nauczaniem Kościoła.
Fundacja „Jestem Słowem” otrzymała także błogosławieństwo arcybiskupa Zbigniewa Zielińskiego oraz biskupa Artura Ważnego. Wsparcie dla inicjatywy wyraził również Zespół ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski.
Warszawa kolejnym przystankiem
Projekt zrodził się w Poznaniu, gdzie odbyły się pierwsze spotkania i koncerty. Teraz po raz pierwszy zawita do Warszawy. Organizatorzy zapowiadają jednak, że to dopiero początek i wydarzenia będą odbywać się również w innych częściach Polski.
Równolegle rozwijają się także adoracje Najświętszego Sakramentu, podczas których wykonywana jest ta sama muzyka w bardziej kameralnej formie.
Zaproszenie do doświadczenia
Tomasz Wolny przyznaje, że mimo wieloletniej pracy ze słowem trudno mu w pełni opisać to, czego doświadczają uczestnicy koncertów.
– Po tej godzinie wychodzi się duchowo bogatszym – podkreśla.
Koncert „Jestem Słowem” odbędzie się 8 czerwca o godzinie 19:00 na Scenie Relax w Warszawie. Organizatorzy zachęcają wszystkich, którzy szukają chwili wyciszenia, refleksji i spotkania z Bogiem, aby osobiście doświadczyli tego niezwykłego wydarzenia.
Więcej informacji tutaj: https://jestemslowem.pl/
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: Maria Skonieczka






