W programie „Co Kościół na to?” Weronika Ostrowska rozmawiała z siostrą Angelą Musolesi, tercjarką zakonu św. Franciszka, współpracowniczką i wieloletnią przyjaciółką o. Gabriela Amorta, legendarnego egzorcysty diecezji rzymskiej. Rozmowa dotyczyła duchowej walki, znaczenia krwi Chrystusa, modlitwy o uwolnienie oraz tego, jak nie zmarnować Wielkiego Postu i czasu paschalnego.
Najważniejszy czas dla chrześcijan
Siostra Angela zwróciła uwagę, że bardzo często wierzący patrzą na tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa zbyt powierzchownie. Tymczasem to właśnie zwycięstwo Jezusa na krzyżu i moc Jego przelanej krwi stanowią centrum chrześcijańskiej wiary.
Podkreślała, że wydarzenia paschalne nie są tylko religijnym wspomnieniem, ale czymś realnym i żywym. To największe wydarzenie w historii ludzkości, dotyczące zarówno wierzących, jak i niewierzących. W jej doświadczeniu modlitwy o uwolnienie bardzo mocno ujawnia się właśnie potęga krwi Chrystusa, przed którą zło ustępuje.
Moc wytrwałej modlitwy
W rozmowie wiele miejsca zajęła modlitwa do Najdroższej Krwi Chrystusa. Siostra Angela zachęcała, by nie traktować nowenny jak magicznego środka, który po dziewięciu dniach automatycznie rozwiąże wszystkie problemy. Jej zdaniem potrzebna jest cierpliwość, wytrwałość i zaufanie.
Przywołała konkretne historie osób, za które się modlono. Wspomniała o mężczyźnie dalekim od Boga, za którego podjęto modlitwę i który po czasie przystąpił do spowiedzi. Opowiadała też o matce modlącej się przez długi czas za syna uzależnionego od narkotyków. Po wielu miesiącach przyszła pomoc, terapia i przemiana życia. Z tych doświadczeń płynie dla niej jeden wniosek: zwycięstwo Chrystusa przychodzi, ale człowiek nie może się poddawać.
Skąd bierze się duchowe uśpienie?
Siostra Angela mówiła też bardzo mocno o zamieszaniu duchowym, które dotyka współczesnego świata. Jej zdaniem jednym z najgroźniejszych działań zła jest zaciemnianie ludzkiego myślenia, tak aby człowiek przestał widzieć sens wiary, modlitwy i obecności Boga w codzienności.
Wskazywała, że wielu ludzi żyje tak, jakby Chrystus nie był im potrzebny. Skupiają się wyłącznie na tym, co doczesne, tracąc z oczu rzeczywistość duchową. Jednocześnie przypominała, że każdy ochrzczony otrzymał dary Ducha Świętego i jest powołany, by nimi żyć. Jej zdaniem wielu katolików nie odkryło jeszcze, że nosi w sobie charyzmaty, które powinny służyć budowaniu Królestwa Bożego.
Modlitwa o uwolnienie jest dla każdego
W rozmowie padło ważne dopowiedzenie: modlitwa o uwolnienie nie dotyczy tylko osób opętanych. Według siostry Angeli każdy człowiek potrzebuje modlitwy o uwolnienie, bo każdy doświadcza w codzienności różnych form zła, lęku, zazdrości, zniechęcenia, niepokoju czy napięć rodzinnych.
Podkreślała, że taka modlitwa nie jest egzorcyzmem. To prośba kierowana do Boga, aby zerwał więzy zła, które mogą działać w życiu człowieka i jego bliskich. Zachęcała, by modlić się w prosty, konkretny sposób, oddając Jezusowi swoje trudności, relacje, dom i rodzinę.
Modlitwa za zmarłych i za nieprzyjaciół
Bardzo mocno wybrzmiał też wątek modlitwy za dusze czyśćcowe. Siostra Angela podkreślała, że wierzący często o nich zapominają, a przecież one także potrzebują wsparcia modlitewnego. Mówiła o znaczeniu Mszy świętych ofiarowanych za zmarłych i zaznaczała, że nie warto upraszczać tej rzeczywistości, traktując pojedynczy schemat jako rozwiązanie dla każdego przypadku.
Równie ważna, według niej, jest modlitwa za nieprzyjaciół. To właśnie ona stanowi jeden z konkretnych sposobów współdźwigania krzyża z Chrystusem. Modlitwa za tych, którzy wyrządzili nam zło, staje się drogą uwolnienia serca i wejścia głębiej w Ewangelię.
Jak nie zmarnować Wielkiego Tygodnia?
Na końcu rozmowy siostra Angela odpowiedziała na pytanie, jak dobrze przeżyć najświętszy czas w roku liturgicznym. Wskazała na kilka bardzo prostych, ale wymagających dróg: zawierzenie siebie Maryi, akty wynagrodzenia za grzechy, modlitwę za nieprzyjaciół, ofiarowanie Mszy świętych za zmarłych oraz częste wzywanie Ducha Świętego.
Jej zdaniem nie można zatrzymać wiary tylko dla siebie. Trzeba dzielić się tym, co samemu odkrywa się w relacji z Bogiem, i nieść innym nadzieję. Chrześcijanin powinien być człowiekiem światła, radości i pokoju, kimś, kto przypomina innym, że zwycięstwo Chrystusa jest realne.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: patronite






