Choć w ostatnich dniach w Warszawie pojawiły się opady deszczu, sytuacja hydrologiczna na Mazowszu nadal pozostaje bardzo trudna. Jak podkreślali goście audycji Radia Warszawa — hydrolog mgr inż. Zuzanna Kulis oraz przedstawicielka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Anna Kiryjow-Racka — obecne opady są jedynie „kroplą w morzu potrzeb”. Coraz więcej rzek w Polsce osiąga niski stan wody, a susza hydrologiczna staje się realnym zagrożeniem także dla regionu mazowieckiego.
Susza hydrologiczna w Polsce i na Mazowszu
Jak wyjaśniła hydrolog Zuzanna Kulis, obecnie niemal 70 procent rzek w Polsce znajduje się w stanie niskiej wody. Oznacza to, że poziom wód w rzekach jest znacznie niższy niż wynikałoby to z wieloletnich pomiarów dla tej pory roku.
– To stan, który powinien budzić niepokój jesienią, a mamy wiosnę, czyli okres największego zapotrzebowania przyrody na wodę – podkreśliła ekspertka.
Na Mazowszu suszę hydrologiczną odnotowano już między innymi na rzekach Jeziorka i Radomka. Choć Warszawa nie została jeszcze objęta oficjalnym stanem suszy hydrologicznej, specjaliści zaznaczają, że sytuacja może się pogarszać w kolejnych miesiącach.
Czym jest susza hydrologiczna?
Susza hydrologiczna oznacza długotrwałe obniżenie poziomu wód w rzekach i zbiornikach wodnych. Stan ten określa się na podstawie wieloletnich pomiarów hydrologicznych. Problem pojawia się wtedy, gdy poziom wody przez dłuższy czas utrzymuje się znacznie poniżej normy.
Eksperci przypominają, że obecny deficyt wody to efekt nie tylko małych opadów, ale także łagodniejszych zim i niewystarczającej ilości śniegu, który naturalnie zasilał rzeki i glebę podczas roztopów.
Czy Warszawie grozi brak wody?
Pytanie o możliwe ograniczenia w dostępie do wody pojawia się coraz częściej. Zuzanna Kulis zaznaczyła, że obecna sytuacja nie oznacza jeszcze bezpośredniego zagrożenia brakiem wody w kranach, ale może stanowić sygnał ostrzegawczy.
– Musimy pamiętać, że woda potrzebna jest nie tylko mieszkańcom miast, ale także całej przyrodzie. Jeśli wysuszymy przyrodę, to później wysuszymy sami siebie – podkreśliła hydrolog.
Problem dotyczy zarówno mieszkańców, jak i ekosystemów leśnych, mokradeł oraz terenów podmokłych, które bez odpowiedniej ilości wody tracą zdolność do naturalnego magazynowania wilgoci.
Dlaczego Polska traci wodę?
Eksperci zwracają uwagę, że problem suszy pogłębia sposób gospodarowania wodą w Polsce. W ciągu ostatnich stu lat wiele terenów podmokłych zostało osuszonych pod potrzeby rolnictwa. Powstały tysiące kilometrów rowów melioracyjnych i kanałów, które bardzo szybko odprowadzają wodę do rzek, a następnie do morza.
– W Polsce mamy niemal trzy razy więcej rowów i kanałów niż rzek. Woda, która spadnie, błyskawicznie odpływa – tłumaczyła Zuzanna Kulis.
Zdaniem specjalistów konieczne jest zatrzymywanie wody tam, gdzie spada — w lasach, na terenach podmokłych i w naturalnych dolinach rzecznych.
Jak zatrzymać wodę w krajobrazie?
Eksperci wskazują, że działania przeciw suszy powinny obejmować zarówno rozwiązania systemowe, jak i codzienne nawyki mieszkańców.
Do najważniejszych działań należą:
- zbieranie deszczówki,
- ograniczanie betonowych powierzchni,
- zwiększanie terenów zielonych,
- rzadsze koszenie trawników,
- odtwarzanie mokradeł i torfowisk,
- renaturyzacja rzek i przywracanie naturalnych meandrów.
Tereny podmokłe działają jak naturalny magazyn wody. Podczas intensywnych opadów zatrzymują jej nadmiar, a w okresach suszy stopniowo oddają wodę do środowiska.
Dni SGGW 2026. Nauka bliżej ludzi
Temat suszy hydrologicznej pojawił się także w kontekście Dni Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, które odbędą się 15 i 16 maja. Jak podkreślała Anna Kiryjow-Radzka, wydarzenie połączy formułę pikniku naukowego i dni otwartych uczelni.
Podczas wydarzenia będzie można poznać ofertę wszystkich wydziałów SGGW, porozmawiać ze studentami i wykładowcami oraz dowiedzieć się więcej o kierunkach związanych z ochroną środowiska, gospodarką wodną czy rolnictwem.
Szczególną uwagę zwrócono na kierunek „inżynieria i gospodarka wodna”, który odpowiada na współczesne wyzwania związane z kryzysem wodnym i zmianami klimatycznymi.
SGGW zachęca do odwiedzenia kampusu
Organizatorzy podkreślają, że udział w wydarzeniu jest bezpłatny i nie wymaga wcześniejszych zapisów. Dni SGGW mają być okazją do poznania uczelni, jej kampusu oraz nauki, która odpowiada na realne problemy współczesnego świata.
– Nauka nie powstaje po to, żeby zamknąć ją w szufladzie. Tworzymy ją po to, żeby życie ludzi było lepsze i bliższe przyrodzie – podkreśliła Anna Kiryjow-Racka.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski






