Gościem Bartłomieja Graczaka był Sebastian Chwałek – były prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa, obecnie związany z Fundacją SET (Security Energy Technology). Rozmowa dotyczyła programu SAFE oraz finansowania modernizacji Sił Zbrojnych RP.
SAFE – dużo deklaracji, mało szczegółów
Program SAFE jest przedstawiany jako kluczowy instrument wsparcia modernizacji armii w ramach mechanizmów unijnych. Rząd przekonuje, że to najtańsze i najbardziej efektywne źródło finansowania. Jednak – jak podkreśla Sebastian Chwałek – brakuje jednak jasnych informacji o szczegółach.
Nie jest publicznie znana lista beneficjentów środków. Pojawiają się jedynie nieoficjalne doniesienia o firmach, które miałyby otrzymać finansowanie. W kontekście zobowiązań sięgających nawet 45 lat brak przejrzystości budzi poważne pytania.
Ekspert zwraca uwagę, że w przypadku klasycznych postępowań prowadzonych przez Agencję Uzbrojenia informacje o zwycięzcach i ich kompetencjach są jawne. Tutaj mamy sytuację niejednoznaczną – dokumenty mają mieć klauzulę niejawności, a jednocześnie w przestrzeni medialnej pojawiają się przecieki.
Czy to naprawdę dodatkowe środki?
Jednym z kluczowych punktów dyskusji jest kwestia finansowania. Według zapowiedzi środki z SAFE miałyby być oprocentowane na poziomie 2–3 proc. Jednak – jak zauważa Chwałek – brak jest precyzyjnych danych dotyczących całkowitego kosztu finansowania.
Co więcej, pojawia się wątpliwość, czy środki te rzeczywiście są „dodatkowe”. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że mają one w części zastąpić finansowanie budżetowe. Oznaczałoby to zmianę źródła finansowania, a nie realne zwiększenie nakładów na armię.
Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych kontra SAFE
Dotychczas funkcjonował Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który pozwalał na pozyskiwanie środków na modernizację armii. Zdaniem gościa audycji fundusz ten działał sprawnie i zapewniał realne wsparcie inwestycji.
Wprowadzenie nowego mechanizmu może oznaczać okres przejściowy i opóźnienia. Zdaniem eksperta w obszarze bezpieczeństwa kluczowa powinna być ciągłość projektów, niezależnie od zmiany rządów. Tymczasem – jak wskazuje – w ostatnich dwóch latach widoczna była stagnacja w zakresie inwestycji.
Amunicja 155 mm i utracony czas
W rozmowie padł przykład produkcji amunicji kalibru 155 mm. Polska Grupa Zbrojeniowa posiada kompetencje w tym zakresie, a zdolności produkcyjne – według deklaracji – sięgają dziś 30–40 tys. sztuk rocznie.
Jednak proces dokapitalizowania przemysłu zbrojeniowego, który miał przyspieszyć rozwój tych zdolności, uległ opóźnieniu. Wniosek o środki z Narodowej Rezerwy Amunicyjnej złożono w 2023 roku, a finansowanie trafiło do spółki dopiero w 2025 roku. Zdaniem eksperta to dwa lata straconego czasu w sytuacji, gdy bezpieczeństwo regionu uległo radykalnej zmianie po agresji Rosji na Ukrainę.
Warunkowość i ryzyko polityczne
Istotnym elementem dyskusji jest tzw. warunkowość środków unijnych. Oficjalnie mówi się o zabezpieczeniach antykorupcyjnych i standardach przejrzystości. Jednak – jak podkreśla Sebastian Chwałek – doświadczenia ostatnich lat pokazują, że mechanizmy warunkowości mogą być interpretowane szeroko.
Obawa dotyczy sytuacji, w której dostęp do środków mógłby zostać ograniczony w momencie politycznych napięć na linii Warszawa–Bruksela.
Bezpieczeństwo ponad podziałami
Rozmówca zwrócił uwagę na brak stabilnej, ponadpartyjnej strategii w obszarze obronności. W dojrzałych demokracjach kwestie bezpieczeństwa państwa są wyłączone z bieżącej walki politycznej.
Tymczasem zmiany koncepcji finansowania, wstrzymywanie zamówień czy opóźnienia kontraktowe powodują niepewność wśród producentów sprzętu wojskowego. Przykładem jest Fabryka Broni „Łucznik”, która – według informacji strony społecznej – zakończyła realizację kontraktów i oczekuje na nowe zamówienia, mimo rozbudowanych zdolności produkcyjnych.
Modernizacja armii wymaga ciągłości
Wnioskiem z rozmowy jest potrzeba stabilności, przejrzystości i konsekwencji w realizacji projektów obronnych. Modernizacja sił zbrojnych nie może być uzależniona od bieżących sporów politycznych ani od zmiany mechanizmów finansowania bez jasnego uzasadnienia.
Program SAFE może stać się ważnym elementem wsparcia obronności – pod warunkiem pełnej transparentności, jasnych zasad i realnego zwiększenia środków. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że zamiast przyspieszenia modernizacji pojawi się dalsze opóźnienie. Temat pozostaje otwarty i będzie przedmiotem dalszej debaty publicznej.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: MON






