Tłusty Czwartek to jeden z najsłodszych dni w roku. W domach pachnie smażonym ciastem, cukrem pudrem i wanilią. To moment, kiedy bez wyrzutów sumienia sięgamy po kolejne pączki, faworki czy racuchy. O kulinarnych sekretach opowiedziała Marianna Czamara z Koła Gospodyń Wiejskich w Boglewicach – a jej wskazówki to prawdziwe złoto dla każdego miłośnika domowych wypieków.
Choć słynie z delikatnych faworków, dziś skupiamy się przede wszystkim na królu Tłustego Czwartku – pączku.
Pączki – tradycja, która zawsze się broni
Pączki to klasyka. Okrągłe, puszyste, złociste, z nadzieniem różanym lub innym ulubionym smakiem. Ich sekret tkwi w dobrze wyrośniętym cieście drożdżowym i odpowiednim smażeniu.
Co decyduje o idealnym pączku?
- Drożdże – obowiązkowo.
To one sprawiają, że ciasto rośnie i nabiera lekkości. - Odpowiednia konsystencja ciasta.
Powinno być elastyczne i odklejać się od dłoni lub miski. Jeśli tak się dzieje – jesteśmy na dobrej drodze. - Smażenie w czystym oleju.
Olej warto wymieniać, by pączki nie robiły się zbyt ciemne. Świeży tłuszcz to piękny, rumiany kolor. - Kontrola temperatury.
Pączki smażymy z obu stron, pilnując, by były dopieczone w środku – wszystko zależy od ich grubości. - Osączanie z tłuszczu.
Po wyjęciu układamy je na ręczniku papierowym, aby pozbyć się nadmiaru oleju.
Mały sekret wielkich gospodyń
Choć to trik częściej stosowany przy faworkach, warto wykorzystać go także przy pączkach:
łyżeczka spirytusu (lub odrobina octu) dodana do ciasta sprawia, że wypieki nie chłoną nadmiernie tłuszczu podczas smażenia. Efekt? Lżejsze, mniej tłuste pączki.
Kolejna drobna, ale ważna rzecz – szczypta soli.
Niewielka ilość podbija smak i sprawia, że ciasto ma piękny kolor w środku.
Racuchy – płaska alternatywa dla pączków
Dla tych, którzy wolą mniej słodkie wypieki, świetnym wyborem są racuchy. Można powiedzieć – to takie „płaskie pączki”, bez nadzienia.
- Ciasto również jest drożdżowe.
- Formujemy płaskie placuszki zamiast kulek.
- Smażymy na złoty kolor z obu stron.
- Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem.
Są delikatne, puszyste i znikają z talerza w ekspresowym tempie.
Finał? Cukier puder i wanilia!
Po ostudzeniu wypieków przychodzi czas na wykończenie. Najlepiej sprawdza się cukier puder wymieszany z cukrem waniliowym (nie wanilinowym – naturalny aromat daje subtelniejszy smak).
Ile można zjeść w Tłusty Czwartek?
W przypadku pączków jeszcze liczymy sztuki. Przy faworkach i racuchach… liczenie szybko przestaje mieć sens. To dzień radości, wspólnego świętowania i domowych tradycji.
Tłusty Czwartek to coś więcej niż tylko słodkie wypieki. To zapach kuchni, rozmowy przy stole i przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. A jeśli ktoś zapyta, gdzie smakują najlepiej? W domu – zwłaszcza gdy przygotowane są z sercem.






