Na ulicy Czerskiej na Mokotowie rozpoczął działalność punkt wydawania metadonu prowadzony przez placówkę Voltamed. Informacja o przeniesieniu ośrodka z Pragi-Północ zaskoczyła mieszkańców. O sprawie w Radiu Warszawa mówił radny dzielnicy Mokotów Jacek Grzeszak.
Jak podkreśla, o funkcjonowaniu punktu dowiedział się od jednego z mieszkańców niespełna dwa tygodnie temu. Na miejscu znajduje się jedynie szyld „Przychodnia Voltamed NFZ”, bez jasnej informacji o charakterze działalności. Mieszkańcy zorientowali się, że chodzi o terapię metadonową dopiero wtedy, gdy placówka zaczęła działać.
Kontrowersje wokół modelu działania
Radny zaznacza, że sama terapia uzależnień od opioidów nie budzi sprzeciwu. Metadon stanowi element leczenia osób uzależnionych od heroiny i innych opioidów. Problem – jak twierdzą mieszkańcy – dotyczy sposobu funkcjonowania konkretnej placówki.
Voltamed wcześniej działał przy ulicy Kijowskiej na Pradze-Północ. Tam punkt wzbudzał liczne kontrowersje. W okolicy dochodziło do awantur, aktów przemocy, spożywania alkoholu oraz porzucania strzykawek i opakowań po metadonie. Mieszkańcy Mokotowa obawiają się powtórzenia tego scenariusza.
Według relacji radnego, obecny lokal przy Czerskiej jest niewielki i działa w formule „okienka”, w którym wydaje się preparat. Pacjenci często opuszczają punkt z metadonem w ręku. Zgodnie z założeniami terapii substancja powinna być przyjmowana na miejscu, pod kontrolą personelu medycznego. Tymczasem – jak twierdzą mieszkańcy – dochodzi do sytuacji, w których osoby łączą metadon z alkoholem lub zażywają go w przestrzeni publicznej.
Zarzuty dotyczące bezpieczeństwa
Mieszkańcy zgłaszają przypadki zakłócania porządku, spożywania alkoholu w pobliżu punktu oraz obawy o bezpieczeństwo dzieci i rodzin mieszkających w sąsiedztwie. Radny podkreśla, że podobne problemy nie występują w innych warszawskich placówkach prowadzących terapię metadonową, np. przy ulicy Sobieskiego czy Ratuszowej, gdzie leczenie odbywa się w większych ośrodkach medycznych z zapleczem terapeutycznym.
W jego ocenie problemem jest model działalności, który ogranicza się do wydawania środka, bez zapewnienia odpowiedniej opieki i kontroli nad pacjentami. Pojawiają się także pytania o skuteczność nadzoru nad osobami zgłaszającymi się po metadon – w tym o weryfikację, czy nie znajdują się pod wpływem innych substancji.
Mobilizacja mieszkańców i radnych
Sprawa wywołała dużą mobilizację lokalnej społeczności. Mieszkańcy ulicy Czerskiej monitorują sytuację, zgłaszają interwencje i apelują do instytucji państwowych o pilne działania. Temat ma zostać poruszony podczas najbliższej sesji Rady Dzielnicy Mokotów.
Samorząd formalnie nie decyduje o kontraktach z NFZ ani o zezwoleniach na prowadzenie terapii, jednak – jak podkreśla radny – może wywierać presję i wnioskować o kontrolę.
Mieszkańcy domagają się albo zmiany modelu funkcjonowania placówki na taki, który zapewni realną kontrolę i bezpieczeństwo, albo zakończenia jej działalności w obecnej formie. Sprawa budzi emocje i – jak zapowiadają przedstawiciele dzielnicy – będzie monitorowana na bieżąco.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego:






