Wielu osobom ortodoncja nadal kojarzy się przede wszystkim z dziećmi i nastolatkami noszącymi aparaty na zęby. Tymczasem współczesne leczenie ortodontyczne nie ma praktycznie ograniczeń wiekowych. O tym, dlaczego warto zadbać o prawidłowy zgryz niezależnie od wieku oraz jakie konsekwencje niesie za sobą nieleczenie wad zgryzu, mówił w audycji „Gość Radia Warszawa” dr Łukasz Dylewski, ortodonta z Kliniki Gocław.
Leczenie ortodontyczne także dla dorosłych
Jeszcze kilkanaście lat temu leczenie ortodontyczne kojarzyło się głównie z dziećmi. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rozwój technologii i nowoczesnych metod leczenia sprawił, że z pomocy ortodontów korzystają również osoby dorosłe, a nawet seniorzy.
Jak podkreśla dr Łukasz Dylewski, wiek sam w sobie nie stanowi przeciwwskazania do leczenia. Najważniejsze jest zdrowie zębów oraz przyzębia. Jeśli tkanki otaczające zęby są w dobrej kondycji, możliwe jest skuteczne przemieszczanie zębów i poprawa ich ustawienia.
W przypadku starszych pacjentów leczenie często stanowi przygotowanie do dalszych etapów terapii stomatologicznej, takich jak implantologia czy protetyka.
Ortodonta jak detektyw
Zdaniem specjalisty ortodoncja przypomina pracę detektywa. Zadaniem lekarza nie jest wyłącznie prostowanie zębów. Kluczowe znaczenie ma znalezienie przyczyny problemu oraz opracowanie skutecznego planu leczenia.
U wielu pacjentów występuje kilka różnych zaburzeń jednocześnie. Dlatego ortodonta musi dokładnie przeanalizować sytuację, dobrać odpowiednie narzędzia i stopniowo eliminować kolejne problemy. Celem leczenia jest nie tylko poprawa estetyki uśmiechu, ale przede wszystkim przywrócenie prawidłowej funkcji narządu żucia i zapewnienie zdrowia jamy ustnej.
Skąd biorą się wady zgryzu?
Przyczyn wad zgryzu jest bardzo wiele. Jedną z najważniejszych odgrywa genetyka. Dzieci dziedziczą po rodzicach i dziadkach określone predyspozycje, które mogą wpływać na rozwój szczęk oraz ustawienie zębów.
Nie są to jednak jedyne czynniki. Duże znaczenie mają także tak zwane parafunkcje, czyli nieprawidłowe nawyki. Należą do nich między innymi ssanie kciuka, długotrwałe używanie smoczka, ssanie wargi, nieprawidłowe układanie języka.
Coraz większą uwagę specjaliści zwracają również na zaburzenia oddychania i połykania. Szczególnie niekorzystne jest oddychanie przez usta. Może ono prowadzić do nieprawidłowego rozwoju twarzoczaszki i powstawania poważnych wad zgryzu.
Jakie są skutki nieleczonych wad zgryzu?
Wady zgryzu często kojarzą się wyłącznie z estetyką. Tymczasem konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.
Nieprawidłowo ustawione zęby trudniej dokładnie wyczyścić. Zwiększa się ryzyko rozwoju próchnicy oraz chorób przyzębia. Dodatkowo niewłaściwe kontakty między zębami prowadzą do ich nadmiernego ścierania.
Problemy mogą dotyczyć również mięśni oraz stawów skroniowo-żuchwowych. Niektórzy pacjenci przez lata leczą bóle głowy lub migreny, nie zdając sobie sprawy, że ich źródłem może być właśnie wada zgryzu.
Nieleczone zaburzenia mogą także powodować problemy z wymową oraz negatywnie wpływać na komfort codziennego funkcjonowania.
Kiedy pierwszy raz odwiedzić ortodontę?
Eksperci zalecają, aby każde dziecko odbyło pierwszą konsultację ortodontyczną około 6. lub 7. roku życia. Jest to moment, kiedy pojawiają się pierwsze zęby stałe i można już zauważyć pierwsze sygnały świadczące o rozwijających się wadach.
W przypadku bardziej zaawansowanych problemów dzieci trafiają do ortodonty nawet wcześniej, często już w wieku 4–5 lat. Takie skierowania wystawiają najczęściej stomatolodzy lub logopedzi.
Wczesna diagnostyka pozwala wykryć nieprawidłowości i rozpocząć leczenie w najkorzystniejszym momencie rozwoju dziecka.
Nie wszystkie wady wymagają natychmiastowego leczenia
Moment rozpoczęcia terapii zależy od rodzaju wady. Niektóre zaburzenia wymagają szybkiej interwencji, szczególnie jeśli wpływają na wzrost kości twarzy.
Dotyczy to między innymi zgryzów krzyżowych oraz przodozgryzów, które mogą prowadzić do powstawania asymetrii twarzy. W takich przypadkach leczenie rozpoczyna się już we wczesnym dzieciństwie.
Najczęściej występujące tyłozgryzy leczy się zwykle w okresie intensywnego wzrostu nastolatków. Natomiast niewielkie nieprawidłowości ustawienia pojedynczych zębów często koryguje się bliżej zakończenia wzrostu.
Dzieci i dorośli leczeni są inaczej
Największą przewagą leczenia dzieci jest możliwość wpływania na wzrost kości szczęk. Ortodonta może stymulować prawidłowy rozwój i ograniczać niekorzystne zmiany.
U dorosłych takie możliwości już nie istnieją. W przypadku bardzo dużych wad zgryzu konieczne bywa leczenie chirurgiczne. Mowa o zabiegach ortognatycznych wykonywanych przez chirurgów szczękowo-twarzowych.
Takie leczenie wymaga ścisłej współpracy ortodonty i chirurga. Pacjent najpierw przechodzi przygotowanie ortodontyczne, następnie operację, a po niej dalsze leczenie aparatem ortodontycznym.
Ortodoncja to także sztuka estetyki
Praca ortodonty wymaga nie tylko wiedzy medycznej, ale również wyczucia estetyki. Specjalista ocenia nie tylko ustawienie zębów, lecz także proporcje całej twarzy i sposób prezentowania uśmiechu.
Jak zauważa dr Łukasz Dylewski, wraz z wiekiem zmienia się ekspozycja górnych siekaczy. U młodych osób są one bardziej widoczne podczas uśmiechu, natomiast z upływem lat tkanki miękkie wydłużają się i zęby stają się mniej widoczne.
Dlatego współczesna ortodoncja skupia się nie tylko na zdrowiu i funkcji zgryzu, ale również na zachowaniu młodego i naturalnego wyglądu twarzy.
Zdrowy zgryz to inwestycja na całe życie
Współczesna ortodoncja oferuje skuteczne rozwiązania zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Wczesna diagnoza pozwala uniknąć wielu problemów zdrowotnych, a leczenie może znacząco poprawić jakość życia pacjenta.
Jak podkreślają specjaliści, prawidłowy zgryz to nie tylko piękny uśmiech. To także zdrowe zęby, sprawne stawy skroniowo-żuchwowe, lepsza wymowa i większy komfort codziennego funkcjonowania.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Kozłowski
Audycja sponsorowana.






