Jacht „Ojciec Bogusław” jest gotowy do wypłynięcia. Stoi zacumowany w Kanale Żerańskim. Czeka na odpowiedni poziom Wisły, by móc spłynąć do Gdańska.
Dlaczego ten jacht jest wyjątkowy?
To wyjątkowy projekt realizowany przez osoby w kryzysie bezdomności, zapoczątkowany przez ojca kamilianina Bogusława Palecznego – wizjonera, który wierzył, że człowiekowi potrzebne są nie tylko podstawowe potrzeby, ale także marzenia i cel.
Żeglarstwo kształtuje charakter, to właśnie jest najważniejsze w naszym wspólnym dziele – mówiła Joanna Obiegałka, wolontariuszka, która pracowała przy budowie jednostki i przedstawicielka Fundacji im. Bogusława Palecznego.
Jest i pogoda, trudne warunki, jest też pięknie, swoboda, ale trzeba zmagać się ze swoimi słabościami. Jest pomyślany tak, żeby organizować takie rejsy to czy międzypokoleniowe, czy dla osób, które doświadczyły jakiegoś wykluczenia, czy właśnie dla osób, które są z doświadczeniem bezdomności. To jest tak de facto jacht bezdomnych – wyjaśnia.
Jak go budowano?
Pełnomorski jacht powstał w Warszawie, w Ursusie, przy wsparciu fachowców i ludzi z doświadczeniem pracy w stoczniach.
Ma służyć rejsom dla osób doświadczających wykluczenia, także rejsom międzypokoleniowym, i w przyszłości ma opłynąć świat. Msza dziękczynna w intencji projektu odbędzie się 2 lutego o 18:30 w kościele Braci Kapucynów przy ulicy Miodowej w Warszawie.
Tekst: Katarzyna Wasilewska
Źródło zdjęcia głównego: ojciecboguslaw.pl






