Narciarstwo alpejskie to sport wymagający ogromnej determinacji, odwagi i wytrzymałości. Doskonale wie o tym Hania Łodzińska, 16-letnia zawodniczka, która coraz śmielej wchodzi w świat profesjonalnego sportu. Młoda narciarka przygotowuje się do startu w 32. Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w sportach zimowych, gdzie zamierza przede wszystkim dać z siebie wszystko i przejechać trasę najlepiej, jak potrafi.
W sporcie liczy się nie tylko wynik, ale również świadomość, że zrobiło się wszystko najlepiej, jak było to możliwe.
Droga do narciarstwa
Narciarstwo nie było pierwszą dyscypliną w życiu młodej zawodniczki. Wcześniej próbowała wielu różnych sportów. Trenowała między innymi pięciobój nowoczesny, który wybrała ze względu na jazdę konną. Uprawiała również wspinaczkę oraz lekką atletykę.
Sport od zawsze był dla niej ważny, szczególnie ten wymagający dużego wysiłku fizycznego. Po pewnym czasie zrobiła jednak przerwę i poświęciła się jeździe konnej, spędzając nawet pięć godzin dziennie w stajni.
Przełom nastąpił, gdy dzięki znajomej trafiła na trening narciarski. Już tydzień później wystartowała w zawodach Pucharu Polski. Wtedy pojawiła się realna możliwość rozwijania narciarstwa na poważnie.
Szkoła i treningi we Włoszech
Aby trenować na profesjonalnym poziomie, Hania zdecydowała się wyjechać do szkoły narciarskiej we włoskim Treviso. Tam rozpoczęła naukę i intensywne treningi.
Decyzja o wyjeździe była dużym wyzwaniem. Oznaczała nie tylko zmianę kraju i środowiska, ale również naukę nowego języka. Jak przyznaje zawodniczka, wcześniej nie miała kontaktu z językiem włoskim, a w szkole musi się nim posługiwać na co dzień.
Jej tygodniowy plan jest bardzo wymagający. W niektóre dni ma nawet dziesięć godzin lekcji, ponieważ musi nadrobić materiał z dni, w których odbywają się treningi. W inne dni odbywają się dwa treningi narciarskie, a wieczorami dodatkowe zajęcia ogólnorozwojowe.
Od stycznia niemal każdy weekend zajmują zawody. Czasu na odpoczynek jest niewiele, ale – jak podkreśla młoda narciarka – taka jest rzeczywistość profesjonalnego sportu.
Marzenia o wielkim sporcie
Jak wielu młodych sportowców Hania marzy o występie na igrzyskach olimpijskich. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, jak trudna i wymagająca jest droga do tego celu.
Narciarstwo alpejskie to sport związany z ogromnymi prędkościami i dużym ryzykiem kontuzji. Zawodnicy często poświęcają całe życie treningom i startom w zawodach.
Dlatego Hania patrzy na swoją przyszłość realistycznie. Dziś daje z siebie wszystko i stara się rozwijać, ale jednocześnie wie, że w sporcie wiele rzeczy może się zmienić.
Daleko od domu
Wyjazd do Włoch oznacza także życie z dala od rodziny. Jak przyznaje młoda zawodniczka, dopiero wtedy naprawdę zaczyna się doceniać bliskich.
Powroty do domu są dla niej szczególnym momentem. Jednocześnie rozumie, że rodzina powinna pomagać dzieciom „rozwinąć skrzydła” i wspierać je w realizacji marzeń.
Hania podkreśla również, że jest bardzo wdzięczna rodzicom za możliwość wyjazdu i rozwijania sportowej pasji.
Sport i presja
Świat sportu to nie tylko sukcesy, ale także presja i krytyka. W ostatnim czasie głośno było o fali hejtu, która spadła na polską zawodniczkę Paulę Bełtowską po jej występie na igrzyskach olimpijskich.
Zdaniem Hani takie reakcje kibiców są niesprawiedliwe. W sporcie liczy się przede wszystkim realna ocena własnych możliwości i świadomość, że zawodnik zrobił wszystko, co mógł.
Nauka przez porażki
Młoda narciarka nie ukrywa, że w sporcie często pojawiają się momenty zwątpienia. Niekiedy przez kilka dni treningi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów i pojawia się pytanie, czy warto dalej się starać.
Jednak właśnie wtedy najważniejsza jest wytrwałość. Największą nagrodą dla sportowca – jak mówi Hania – jest moment, w którym widzi, że ciężka praca zaczyna przynosić efekty.
Na razie jej celem jest rozwój i zdobywanie doświadczenia. W przyszłości chce jednak spróbować swoich sił w międzynarodowej rywalizacji i wejść w świat profesjonalnego narciarstwa.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Kozłowski






