Fantasy nie musi być ucieczką od rzeczywistości. Może być jej pogłębioną analizą. Tak właśnie swoją twórczość widzi Jacek Małkowski – autor sagi „Ostatni Cień”, który był gościem Radia Warszawa. W rozmowie opowiadał o świecie przyszłości, inspiracjach J.R.R. Tolkienem oraz o tym, dlaczego fantastyka jest jednym z najważniejszych narzędzi opowiadania o człowieku.

Więcej informacji tutaj: https://ostatnicien.pl/
Nie przeszłość, lecz przyszłość
Twórczość Małkowskiego często porównywana jest do dzieł Tolkiena. Sam autor przyznaje, że inspiracja jest oczywista, ale kierunek zupełnie inny.
Podczas gdy Tolkien przenosił czytelnika w mityczną przeszłość, „Ostatni Cień” prowadzi w przyszłość. To świat, który nie jest czystą fantazją, lecz projekcją procesów już dziś widocznych.
To wizja postapokaliptyczna, ale odległa – nie za kilka dekad, lecz za setki lat. Taki dystans pozwala pokazać, jak znane nam dziś zjawiska mogą ewoluować i stać się dla przyszłych pokoleń czymś niezrozumiałym, niemal legendą.
Cywilizacje, które się spotykają – i ścierają
Jednym z najmocniejszych elementów sagi jest bogactwo kultur i systemów społecznych. W świecie przedstawionym spotykają się różne modele cywilizacyjne – od struktur przypominających Europę monarchiczną, przez wpływy azjatyckie, aż po inspiracje kulturą wikińską.
Nie jest to jednak tylko dekoracja. Autor podchodzi do tematu analitycznie, wręcz socjologicznie. Jako trener biznesu na co dzień pracuje z ludźmi i konfliktami, co przekłada się na głębię relacji między bohaterami.
To właśnie relacje – napięcia, niezrozumienie, różnice kulturowe – stają się jednym z głównych tematów książki.

Fantastyka jako narzędzie poznania
Małkowski zdecydowanie sprzeciwia się traktowaniu fantasy jako literatury drugorzędnej. Jego zdaniem to właśnie ten gatunek pozwala najpełniej pokazać prawdę o człowieku.
Fantastyka działa jak „sztaluga”, na której można namalować bardziej kontrastowy obraz rzeczywistości. Dzięki oderwaniu od codzienności łatwiej dostrzec mechanizmy, które w realnym świecie pozostają niewidoczne.
W tym sensie stoi ona obok największych dzieł literatury – od Szekspira po Orwella – jako przestrzeń zadawania najważniejszych pytań.
Świat budowany latami
Za spójnością świata „Ostatniego Dnia” stoi ogromna praca. Autor stworzył rozbudowane legendarium liczące około dwóch tysięcy stron. Obejmuje ono nie tylko historię i geografię, ale także szczegółowe badania etnograficzne.
Małkowski sięgał do realnych kultur, analizując ich rytuały i zwyczaje – często brutalne i trudne. Dzięki temu świat powieści jest wiarygodny i konsekwentny.
To właśnie ta głębia sprawia, że czytelnik nie tylko śledzi akcję, ale rzeczywiście „wchodzi” w przedstawioną rzeczywistość.
Bohaterowie, którzy żyją własnym życiem
Jednym z najbardziej intrygujących elementów twórczości Małkowskiego jest sposób prowadzenia postaci. Autor przyznaje, że bohaterowie potrafią go zaskakiwać.
Choć istnieje ogólny plan fabularny, postacie podejmują własne decyzje, które czasem zmieniają kierunek opowieści. To sprawia, że historia pozostaje żywa i nieprzewidywalna.
Saga, która dopiero się zaczyna
Czytelnicy poznali już trzy tomy serii, a kolejny ma ukazać się jeszcze w tym roku. Jednak – jak podkreśla autor – to dopiero początek większej opowieści.
Pierwsza seria ma liczyć osiem książek, ale świat przedstawiony jest na tyle rozbudowany, że może być rozwijany jeszcze przez wiele lat.
Dla Małkowskiego to nie tylko projekt literacki, ale przestrzeń nieustannego odkrywania. Świat „Ostatniego Cienia” wciąż się rozwija – zarówno dla czytelników, jak i dla samego autora.
Fantasy, które mówi o nas
Saga Jacka Małkowskiego pokazuje, że dobra fantastyka nie polega na ucieczce od rzeczywistości. Przeciwnie – pozwala zobaczyć ją wyraźniej.
To opowieść o cywilizacjach, relacjach i wyborach. O tym, co się dzieje, gdy różne światy spotykają się ze sobą. I o tym, kim jest człowiek w obliczu zmian, które przekraczają jego wyobrażenia.
Dlatego „Ostatni Cień” to nie tylko przygoda. To także próba zrozumienia przyszłości – poprzez dobrze opowiedzianą historię.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: Maria Skonieczka






