W audycji „Co Kościół na to?” na antenie Radia Warszawa Weronika Ostrowska rozmawiała z o. Kamilem Strójwąsem OCD o sensie i historii Wielkiego Postu. Dla karmelity bosego czas pustyni i ciszy to codzienność, ale – jak podkreśla – Wielki Post jest szczególną łaską dla całego Kościoła.
Skąd wziął się Wielki Post?
Historia Wielkiego Postu jest ściśle związana z kształtowaniem się roku liturgicznego. Najpierw Kościół celebrował Paschę – święta Zmartwychwstania. Z czasem pojawiła się potrzeba przygotowania do tego centralnego wydarzenia wiary.
Najpierw był to post w Wielki Piątek i Wielką Sobotę, potem cały tydzień przed Paschą, aż w końcu ukształtował się czterdziestodniowy okres przygotowania. Liczba 40 nie jest przypadkowa – nawiązuje do:
- 40 dni postu Jezusa na pustyni,
- 40 lat wędrówki Izraela przez pustynię,
- czasu dojrzewania i próby w Biblii.
W pierwszych wiekach Wielki Post był też czasem bezpośredniego przygotowania katechumenów do chrztu, który przyjmowali w Wigilię Paschalną. Dziś jest to czas odnowienia własnych przyrzeczeń chrzcielnych i powrotu do źródła naszej tożsamości.
Czy Wielki Post to czas smutku?
Wielu osobom Wielki Post kojarzy się z przygnębieniem, pieśniami pasyjnymi i skupieniem na męce Chrystusa. Ojciec Strójwąs podkreśla jednak, że istotą tego czasu nie jest smutek, ale odnowienie tożsamości chrześcijańskiej.
To czas, w którym:
- wracamy do prawdy o sobie,
- konfrontujemy się z własną słabością,
- odnawiamy relację z Bogiem.
Wielki Post przypomina nam, że żyjemy „na wschód od Edenu” – w świecie naznaczonym grzechem i przemijaniem. Nie chodzi jednak o rozpamiętywanie ciemności, lecz o otwarcie się na światło Paschy.
Pustynia – konieczność XXI wieku
Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność od wyjścia na pustynię. Tam doświadcza pokus, ale zwycięża je, trwając w relacji z Ojcem i posługując się Słowem Bożym.
Dziś pustynia jest bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. Żyjemy w świecie:
- nieustannego hałasu,
- przebodźcowania,
- emocjonalnej manipulacji przez media,
- ciągłego „scrollowania”.
Wyjście na pustynię nie oznacza fizycznej ucieczki na odludzie. To decyzja o wejściu w ciszę – choćby w małym kącie mieszkania, w kościele, podczas adoracji. To czas odcięcia się od nadmiaru bodźców i powrotu do serca.
Dlaczego cisza jest tak trudna?
W ciszy zaczynają wychodzić na jaw:
- rozproszenia,
- natrętne myśli,
- niewyleczone rany,
- ukryte grzechy.
Ojciec Strójwąs rozróżnia dwa rodzaje myśli:
- Rozpraszające – powierzchowne, które trzeba cierpliwie oddalać.
- Istotne – odsłaniające pragnienia serca i prawdę o naszym życiu. Te należy przynieść Bogu w modlitwie.
Cisza nie zawsze przynosi przyjemne doświadczenia. Bóg czasem „uwodzi” nas pocieszeniem, ale później pozwala przejść przez oczyszczenie. To pedagogia miłości.
Post, modlitwa i jałmużna – ale z czystą intencją
Wielki Post proponuje trzy filary: modlitwę, post i jałmużnę. Jednak – jak ostrzegają Ojcowie Pustyni – nawet dobre uczynki mogą stać się pożywką dla pychy. Demon pychy potrafi „wyrzucić wszystkie inne demony”. Można być moralnie nienagannym, a jednocześnie zamkniętym na Boga.
Dlatego kluczowe pytanie brzmi:
Czy robię to dla Boga, czy dla własnego obrazu siebie?
Święty Jan od Krzyża pisał:
„Co z tego, że czynisz wiele rzeczy dla Boga, skoro On żąda od ciebie czegoś innego?”
Wielki Post to czas rozeznania: czego naprawdę Bóg ode mnie chce?
Wytrwałość – droga dojrzewania
Czterdzieści dni to symbol dojrzewania. Nie chodzi o chwilowy zapał, ale o przemianę nawyków i postaw. Wielki Post nie może być jedynie „duchowym epizodem”, po którym wracamy do dawnych schematów.
Wytrwałość oznacza:
- codzienne powstawanie po upadku,
- cierpliwość wobec własnej słabości,
- wierność podjętej decyzji.
Bo ostatecznie nie chodzi o perfekcję, lecz o relację.
Wielki Post – czas decyzji
Nie każdy ma możliwość długich adoracji czy rekolekcji w klasztorze. Ale każdy może:
- znaleźć chwilę ciszy,
- sięgnąć po jedno zdanie z Pisma Świętego,
- zapytać Boga: „Czego dziś ode mnie chcesz?”.
Wielki Post to zaproszenie do decyzji. Nie jednorazowej, lecz odnawianej codziennie.
Niech ten czas stanie się nie tylko „wyłomem w roku”, ale początkiem drogi, która prowadzi ku Paschalnemu światłu – ku pełni życia w Bogu.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: mariacki.com






