Czy Sobór Watykański II to wciąż żywe źródło dla Kościoła, czy tylko historyczne wydarzenie sprzed 60 lat? Czym właściwie jest sobór powszechny i dlaczego jego decyzje mają tak wielką wagę dla życia wiary? Co sprawiło, że Jan XXIII zdecydował się zwołać Sobór Watykański II właśnie na przełomie lat 50. i 60.? Jak media wpłynęły na odbiór soboru i dlaczego mówi się o „soborze realnym” oraz „soborze medialnym”? Tym razem Grzegorz Kozłowski w „Szkole RUT” rozmawia z ks. biskupem Jackiem Grzybowskim o Soborze Watykańskim II.
Sobór: wydarzenie najwyższej rangi w Kościele
Ks. Biskup od razu stawia mocną tezę. Jeśli po tylu latach sobór pozostaje dla wiernych tematem nieznanym, to oznacza poważny problem. Zastrzega jednak, że pamiętamy o Soborze Watykańskim II, tylko robimy to wybiórczo. W Polsce najczęściej wraca się do dwóch spraw: reformy liturgii i ekumenii. Reszta dokumentów i główny sens soboru schodzą na dalszy plan. Kościół nie powinien traktować soboru jak narzędzia do „przepychanek”, ale jako dar, który wymaga dojrzałej refleksji.
W rozmowie pada też ważne wyjaśnienie, czym w ogóle jest sobór powszechny. To nie konferencja ani symboliczny zjazd. To zebranie najwyższych przedstawicieli Kościoła pod przewodnictwem papieża, które podejmuje decyzje mające realne konsekwencje dla całej wspólnoty. Sobór „uaktualnia” i „uwyraźnia” to, co w Kościele najważniejsze, a jego skutki rozciągają się na pokolenia.

„Nowa Pięćdziesiątnica” czy twarda debata?
Biskup Grzybowski odpowiada rzeczowo: sobór zawsze oznacza także spór, napięcie, starcie różnych wrażliwości i szkół teologicznych. Tak było w Nicei, tak było w Trydencie i tak było w Watykanie II. Duch Święty działa w Kościele, ale działa w realnych ludziach i realnych konfliktach.
Jan Paweł II: papież, który żył Soborem
W rozmowie wraca postać Jana Pawła II jako papieża, który stale odwoływał się do dokumentów soborowych. Ks. Biskup podkreśla, że Karol Wojtyła traktował wprowadzanie Soboru Watykańskiego II jako obowiązek. Nie chodziło o hasła, ale o konsekwentne budowanie „krwioobiegu” Kościoła posoborowego. Dlatego w jego encyklikach, homiliach i katechezach regularnie pojawiają się odniesienia do Lumen Gentium, Gaudium et Spes, Dei Verbum czy Sacrosanctum Concilium.
Dlaczego zwołano Sobór Watykański II?
Wątek historyczny prowadzi do pytania o przyczyny zwołania soboru. Ks. Biskup pokazuje dwa poziomy odpowiedzi.
Pierwszy jest historyczny. Sobór Watykański I został przerwany w XIX wieku przez wydarzenia związane z jednoczeniem Włoch i kryzysem państwa kościelnego. Potem Europa weszła w okres wstrząsów: niepokoje społeczne, rewolucja w Rosji, wojny, a wreszcie II wojna światowa. Nie było warunków, by Kościół mógł zebrać biskupów z całego świata i podjąć spokojną refleksję.
Drugi poziom jest teologiczny. Narastały problemy, których nie dało się rozwiązać lokalnie: liberalizm, marksizm, rozwój nauki i techniki, pytania o relacje między religiami oraz między chrześcijanami. Po wojnie Zachód uzyskał względną stabilizację i Jan XXIII uznał, że to właściwy moment. Ogłosił sobór 25 stycznia, a pierwsza sesja rozpoczęła się w październiku 1962 roku.

Sobór, którego „świadkiem” stał się świat
Rozmowa dotyka też tematu mediów. Sobór Watykański II był pierwszym soborem w historii, który świat obserwował niemal na bieżąco. Ks. Biskup podkreśla, że Jan XXIII i Paweł VI nie docenili siły mediów, bo żyli jeszcze w innej epoce. Stąd późniejsze rozróżnienie, o którym mówił Paweł VI, a później Joseph Ratzinger: czym innym był sobór realny, a czym innym „sobór medialny”.
Według biskupa medialny obraz często spłycał i zniekształcał decyzje ojców soborowych. Niekiedy czynił je sensacją, czasem interpretował jednostronnie. To sprawiło, że część ludzi bardziej żyje „duchem soboru” rozumianym jako publicystyczny skrót niż samymi dokumentami.
Co wyróżniało Sobór Watykański II?
W odpowiedzi na pytanie o różnice między Soborem Watykańskim II a wcześniejszymi soborami ks. biskup wskazuje dwa kluczowe elementy.
Pierwszy to globalność. To już nie był sobór europejski. Kościół przemawiał głosem całego świata: Afryki, Azji, obu Ameryk i Oceanii. Pada ważne spostrzeżenie: to między innymi biskupi z Afryki i Ameryki Południowej apelowali o odejście od łaciny jako jedynego języka liturgii. Argumentowali, że Kościół nie może być utożsamiany z kulturą europejską.
Drugi element to charakter „bez anatem”. Jan XXIII i Paweł VI jasno zakładali, że to nie będzie sobór potępień. W przeszłości dokumenty soborowe często kończyły się formułami wykluczającymi. Watykan II miał szukać języka, który rozpoznaje „znaki czasu”, widzi wyzwania, ale nie buduje odpowiedzi na samym odrzuceniu i potępieniu.

Dokumenty soborowe: dar, który trzeba „ściągnąć na dół”
W audycji pojawia się też ważne pytanie o owoce soboru. Ks. Biskup przypomina, że najwyższą rangę mają konstytucje, ale wiele treści ma charakter ogólny. Ich sens powinien zostać przełożony na praktykę Kościołów lokalnych: konferencji episkopatów, synodów krajowych i diecezjalnych. Sobór wytycza kierunek, ale życie Kościoła wymaga pracy „na dole”, w parafiach i wspólnotach.
Biskup zwraca uwagę na brak głębokiej znajomości dokumentów. Przywołuje przykład z Sacrosanctum Concilium: Kościół ma być mecenasem sztuki, a sztuka sakralna ma wyrażać wiarę i wymaga troski o jakość.
Synodalność: ambitna metoda, która potrzebuje praktyki
W rozmowie pojawia się temat synodu i synodalności. Ks. biskup przypomina, że synody tematyczne odnowił Paweł VI jako owoc Soboru Watykańskiego II. Natomiast synod o synodalności papieża Franciszka dotyczył przede wszystkim metody pracy. Kościół żyje dziś w świecie pluralistycznym i „polifonicznym”, dlatego musi uczyć się rozmowy i współdziałania bez rozpadu jedności.
Synodalność nie oznacza demokratyzacji, lecz wspólne rozeznawanie.
Kryzys po soborze? To nie nowość
Prowadzący pyta też o spory interpretacyjne wokół Soboru Watykańskiego II. Ks. Biskup wskazuje, że historia Kościoła pokazuje pewną prawidłowość: każdy sobór kończył się kryzysem. Tak mocne wydarzenie duchowe zawsze spotyka się ze sprzeciwem i napięciem. W tym kontekście biskup przypomina trudne doświadczenia sporu o liturgię oraz bunt abp. Lefebvre’a, a także dzisiejsze problemy związane z ekumenią i dialogiem.
Kluczem do wyjścia z chaosu interpretacji ma być powrót do źródeł: zrozumienie, dlaczego sobór został zwołany, jak przebiegały obrady, co konkretnie zdecydowano i jak kolejni papieże te treści wdrażali. Biskup podkreśla też, że ostatnie 60 lat przyniosło wiele dobra, które stało się możliwe właśnie dzięki Soborowi Watykańskiemu II.
Papież Leon XIV i Dei Verbum
Ks. Biskup podkreśla, że Dei Verbum przyniosła Kościołowi ogromny dar: obfity stół Słowa Bożego w liturgii. Przed soborem nie było tak rozbudowanego kontaktu wiernych z Biblią, a dziś Pismo Święte brzmi we wszystkich językach. Zachęca, by korzystać z tego daru, słuchać Słowa Bożego, ale też zatrzymać się nad nim osobiście i pytać, co Bóg mówi konkretnie do mnie.
Sobór, który wciąż domaga się odkrycia
Sobór Watykański II nie należy do historii zamkniętej w podręcznikach. To wydarzenie, które wciąż kształtuje Kościół, ale wymaga uczciwego czytania dokumentów, cierpliwego wprowadzania ich w życie i odwagi, by nie uciekać w stereotypy.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Second Vatican Council by Lothar Wolleh






