Każdego roku, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Agnieszki Rzymianki, w bazylice pod jej wezwaniem przy via Nomentana w Rzymie odbywa się uroczystość, która łączy starożytną symbolikę, papieską tradycję i cichą, wierną służbę osób konsekrowanych. Poświęcenie dwóch baranków, z których wełny powstaną paliusze dla nowych arcybiskupów metropolitów, jest jednym z najbardziej wymownych znaków ciągłości Kościoła. Od ponad 140 lat ważną rolę w tej tradycji odgrywają siostry nazaretanki, nadając jej także wyraźny polski akcent.
Baranek – symbol świętej i Kościoła
Zwyczaj błogosławienia baranków w dniu św. Agnieszki sięga VI wieku. Jego źródła są podwójne: z jednej strony sięgają legendy o młodej męczennicy, która po śmierci miała ukazać się rodzicom, trzymając w ramionach białego baranka – symbol czystości i całkowitego oddania Chrystusowi. Z drugiej strony tradycja ta wiąże się z bardzo konkretną praktyką historyczną. Przez wieki dwa baranki stanowiły swoisty „czynsz”, jaki zakonnicy z bazyliki św. Agnieszki za Murami składali kapitule bazyliki św. Jana na Lateranie, a pośrednio samemu papieżowi.

Źródła archiwalne, m.in. zapisy z połowy XVI wieku, precyzyjnie opisują ten obrzęd. Po uroczystej Mszy świętej baranki były błogosławione, przekazywane kanonikom, a fakt ten potwierdzał notariusz. Tradycja, choć zmieniała formy, przetrwała wieki, zachowując swoje głębokie znaczenie symboliczne.
Wełna na paliusze – znak jedności z papieżem
Z poświęconych baranków pozyskiwana jest wełna, z której tkane są paliusze – wąskie, białe szaty z czarnymi krzyżami, noszone przez arcybiskupów metropolitów. Paliusz jest znakiem jedności z Następcą św. Piotra oraz pasterskiej odpowiedzialności za powierzony Kościół lokalny.
Przez długie lata baranki pochodziły z hodowli trapistów z opactwa Tre Fontane. Po uroczystości przy św. Agnieszce trafiały do papieża, a następnie pod opiekę benedyktynek z bazyliki św. Cecylii na Zatybrzu. To właśnie one, w Wielkim Tygodniu, strzygą zwierzęta i przygotowują wełnę potrzebną do wykonania paliuszy. Choć w ostatnich latach zmieniły się pewne elementy ceremoniału, sens tej tradycji pozostał niezmienny.
Siostry nazaretanki i „ukryte życie”
Od drugiej połowy XIX wieku szczególne miejsce w przygotowaniach do uroczystości zajmują siostry ze Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Ich zaangażowanie rozpoczęło się w momencie, gdy inne zgromadzenie, dotąd odpowiedzialne za opiekę nad barankami, nie było już w stanie pełnić tej funkcji. Błogosławiona Maria Franciszka Siedliska, założycielka nazaretanek, odczytała tę potrzebę jako wezwanie do konkretnej służby Kościołowi.

Od tamtej pory, nieprzerwanie, siostry nazaretanki w swoim domu przy via Machiavelli w Rzymie przygotowują baranki do uroczystości. Myją je, karmią, troszczą się o nie przez całą noc poprzedzającą wspomnienie św. Agnieszki. Następnego dnia umieszczają je w dwóch koszach: jednym ozdobionym czerwonymi różami – symbolem męczeństwa, i drugim z białymi różami – znakiem dziewictwa. Towarzyszą temu skróty S.A.M. i S.A.V., przypominające o św. Agnieszce Męczennicy i Dziewicy.
Jak podkreślają same siostry, ta posługa jest prosta, cicha i niemal niewidoczna – podobnie jak życie Świętej Rodziny w Nazarecie. Właśnie w tej zwyczajności i ukryciu odnajdują one głęboki sens swojej duchowości i wierności Kościołowi.
Tradycja żywa i aktualna
Współcześnie baranki, po uroczystej Mszy świętej w bazylice św. Agnieszki, trafiają do benedyktynek na Zatybrzu, gdzie ich wełna posłuży do wykonania paliuszy dla przyszłych arcybiskupów. Cały proces – od poświęcenia zwierząt po nałożenie paliusza – jest znakiem ciągłości, jedności i odpowiedzialności pasterskiej w Kościele.
Tradycja baranków św. Agnieszki przypomina, że Kościół żyje nie tylko wielkimi wydarzeniami i publicznymi gestami, ale także cichą, wierną służbą, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. W tej tradycji spotykają się męczeństwo i dziewictwo, władza i pokora, Rzym i Polska, a przede wszystkim symbol Baranka – Chrystusa, który prowadzi swój Kościół przez wieki.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: vaticannews






