O aktualnej sytuacji polskich misji w Afryce oraz o znaczeniu hasła roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze” mówił w Radiu Warszawa o. dr Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji i delegat ds. misjonarzy.
Rwanda i Burundi – kraje naznaczone historią, pełne nadziei
Ojciec Kazimierz Szymczycha niedawno odwiedził Rwandę i Burundi. W obu krajach posługuje obecnie 27 polskich misjonarzy i misjonarek. Rwanda i Burundi to niewielkie państwa Afryki Środkowej, które wciąż żyją pamięcią dramatycznych wydarzeń sprzed 30–40 lat, związanych z ludobójstwem.
Mimo bolesnej historii Rwanda uchodzi dziś za kraj bezpieczny i bardzo uporządkowany. – Wszystko jest tam kontrolowane, czyste, zadbane. Nie widać śmieci, drogi są sprzątane – podkreśla misjonarz. Jednocześnie kraj pozostaje gęsto zaludniony. Rwanda bywa nazywana „krajem tysiąca wzgórz”. Pagórkowaty teren wykorzystuje się pod uprawy herbaty, kawy czy ryżu.
W regionie nie brakuje napięć politycznych. Rwanda angażuje się w konflikty w sąsiedniej Demokratycznej Republice Konga. Jednak sami misjonarze, jak zaznacza o. Szymczycha, mogą bezpiecznie realizować swoją posługę.
27 polskich misjonarzy. „To wciąż wielka armia”
Choć liczba polskich misjonarzy systematycznie maleje z powodu wieku, chorób i spadku powołań, obecność 27 osób w dwóch krajach Afryki Środkowej to – jak mówi gość Radia Warszawa – „wielka armia”.
Dominują siostry zakonne. Ich działalność obejmuje: prowadzenie szkół i przedszkoli, opiekę w żłobkach, ośrodki zdrowia, działalność rolniczą i gospodarczą.
W Burundi funkcjonują nawet rozbudowane gospodarstwa, które obejmują hodowlę ryb, bydła i uprawy. Siostry uczą lokalne Afrykanki i Afrykanów samodzielności oraz odpowiedzialności za rozwój wspólnot.
Co istotne, coraz więcej powołań rodzi się na miejscu. Afrykańskie siostry i bracia zakonni przejmują duchowe dziedzictwo zgromadzeń założonych w Europie. To zapowiedź „pięknej wiosny misji” i naturalnej kontynuacji dzieła ewangelizacji.
Polska pomoc misyjna. Małe projekty, wielkie znaczenie
Niedziela Ad Gentes to także konkretne wsparcie finansowe. Ofiary zbierane do puszek przeznacza się na niewielkie projekty – do 2000 euro. Środki trafiają m.in. na: zakup leków, rozbudowę szkół, podręczniki i pomoce naukowe, doposażenie ośrodków zdrowia.
W wielu miejscach nie ma dużych szpitali. Funkcjonują niewielkie placówki medyczne prowadzone przez siostry. Ich praca zapewnia podstawową opiekę medyczną, która w Afryce ma fundamentalne znaczenie.
Czy Afryka będzie ewangelizować Europę?
W krajach afrykańskich rośnie liczba powołań. Coraz częściej biskupi z Afryki wysyłają kapłanów do innych państw, również do Europy. W Polsce już dziś posługują misjonarze z Indii, Togo, Beninu czy Ghany, także w zgromadzeniu werbistów.
Jednak – jak podkreśla o. Szymczycha – najważniejsze pozostaje zapewnienie ewangelizacji na miejscu. Współpraca między kontynentami wymaga wzajemnego poznania kultur. Afrykanin musi zrozumieć realia europejskie, tak jak Europejczyk uczy się mentalności afrykańskiej.
Tym, co łączy, jest człowieczeństwo. Dialog kultur nie osłabia wiary, lecz ją ubogaca. Misjonarze nie tylko dają, ale również otrzymują – doświadczenie żywej wiary, wspólnotowości i radości.
„Uczniowie-misjonarze” – obowiązek wynikający z chrztu
Hasło roku duszpasterskiego w Polsce brzmi: „Uczniowie-misjonarze”. To nie przypadkowe zestawienie dwóch ról. Łącznik wskazuje na jedność.
Nie istnieje chrześcijanin, który nie jest jednocześnie uczniem i misjonarzem.
Uczeń to ten, kto nieustannie dojrzewa w wierze, pogłębia ją, uczy się i formuje. Misjonarz to ten, kto dzieli się otrzymanym darem. Misja nie wynika z nadzwyczajnego powołania dostępnego dla nielicznych. Wynika z sakramentu chrztu i bierzmowania.
Każdy ochrzczony ma obowiązek ewangelizować – w rodzinie, w pracy, w środowisku życia.
Wsparcie misji przez cały rok
Niedziela Ad Gentes nie może być jedynym momentem pamięci o misjonarzach. Potrzebna jest: stała modlitwa, systematyczne wsparcie materialne, zainteresowanie losem misji.
Polscy misjonarze wyjeżdżają, aby głosić Chrystusa i uświęcać się w służbie drugiemu człowiekowi. Wierni w Polsce uczestniczą w tym dziele poprzez modlitwę, ofiarę i świadectwo wiary w codzienności.
Misje zaczynają się tam, gdzie jesteśmy.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Rwanda – The land of a thousand hills – Selle San Marco






