W „Poranku z Radiem Warszawa” ogłosiliśmy start jubileuszowej, 20. edycji akcji „Paczka na Kresy”. Trwa zbiórka darów wielkanocnych dla Polaków mieszkających na wschodzie, a w studiu pojawili się organizatorzy i wolontariusze: Agnieszka Skowrońska, Cezary Jurkiewicz, Sławomir Kaniasty, Kuba Malesa oraz uczniowie Zespołu Szkół nr 40 na Pradze-Północ.
Pomoc w postaci paczek jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest to, co dzieje się „po drodze”: wyjazd, wejście do domu, rozmowa i zwyczajne bycie z człowiekiem, który często żyje w samotności i poza codziennym kontaktem z Polską.
Kuba Malesa podkreśla, że udział w akcji ma wyjątkowy charakter: młodzi mogą przejechać około 800 kilometrów i spotkać ludzi mieszkających poza granicami Polski, którzy zachowali silne poczucie tożsamości, mówią po polsku, noszą podobne nazwiska i okazują ogromną serdeczność. Dla wolontariuszy to zderzenie z inną rzeczywistością, ale też odkrycie, że mimo różnic kulturowych „ludzie są bardzo podobni”. Agnieszka Skowrońska dopowiada, że szczególnym wyzwaniem dla Polaków na Kresach bywa brak kontaktu z osobami z Polski, a przyjazd młodzieży – pełnej energii i otwartości – potrafi „łamać bariery”. Wzruszające są zwłaszcza momenty, gdy młodzi rozmawiają i przytulają się ze starszymi osobami, które często nie mogą wychodzić z domów. W tej perspektywie najważniejsza „statystyka” nie dotyczy paczek, tylko liczby spotkań.
Pomoc „w duchu Rzeczypospolitej wielu narodów”
Organizatorzy nie ograniczają się wyłącznie do jednej grupy. Choć odwiedziny Polaków stanowią trzon wyjazdów, wolontariusze deklarują, że idą „w duchu Rzeczypospolitej wielu narodów” – do każdego potrzebującego, niezależnie od wyznania czy pochodzenia. Padają konkretne przykłady: pomoc trafia do katolików, prawosławnych, ewangelików, muzułmanów czy Żydów. Ta otwartość ma być znakiem wierności dawnemu doświadczeniu wspólnoty wielokulturowej i praktycznym świadectwem miłosierdzia: liczy się potrzeba człowieka, nie metryka.
Jednocześnie rozmówcy pokazują, jak bardzo wyjazdy kształtują młodych. Sławomir Kaniasty mówił o emocjach, które towarzyszą wspólnemu śpiewaniu „Roty” na Kresach – tam jej słowa nabierają ciężaru, którego nie da się poczuć w szkolnej ławce. Wspomina też sytuacje, gdy starsi mieszkańcy recytują z pamięci wiersze, których młodzież nie zna, co dla wolontariuszy bywa szokiem i lekcją wrażliwości. Wątek Białorusi pojawia się ostrożnie: rozmówca nie chce opowiadać o szczegółach pomagania, by „nie zaszkodzić drugiej stronie”, a sytuację na Białorusi określa jako ogromnie trudną. Z kolei przy obecnych wyjazdach na Łotwę mówi o problemie rusyfikacji i silnym wpływie rosyjskojęzycznych mediów, który buduje napięcia – nawet widok biało-czerwonej flagi może budzić niepokój. To wszystko pokazuje, że „Paczka na Kresy” nie jest tylko akcją charytatywną, ale także spotkaniem z realnym kontekstem społecznym i historycznym.
Co zbieramy i jak dołączyć? Terminy i miejsca
Organizatorzy proszą przede wszystkim o artykuły spożywcze na paczki wielkanocne, z wyraźnym akcentem na produkty, które mają świąteczny charakter. Szczególnie ważnymi artykułami są: polskie słodycze i kawa (produkt „świąteczny” i nieoczywisty w wielu miejscach, do których docierają wolontariusze).
Pakowanie paczek 14 marca, Szkoła Podstawowa nr 2 im. Ireny Sendlerowej w Otwocku, start o godz. 11:00.
Organizatorzy podkreślają, że każda para rąk się przyda.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: Paczka Na Kresy






