Co oznacza fakt, że Bóg stał się człowiekiem? Dlaczego Syn Boży przyjął ludzką naturę? W audycji „Szkoła RUT” w Radiu Warszawa gość Grzegorza Kozłowskiego ks. dr Marcin Bodziak pokazuje, że odpowiedź na te pytania porządkuje wiarę i budzi wdzięczność.
Czym jest Wcielenie i dlaczego ma kluczowe znaczenie?
Wcielenie to wydarzenie, w którym Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem — podobnym do nas we wszystkim oprócz grzechu. To nie jest jedynie element historii zbawienia, lecz fundament chrześcijańskiej wiary. Bez Wcielenia nie da się zrozumieć sensu krzyża, zmartwychwstania ani tego, kim jest człowiek w Bożym planie.
Okres Adwentu przypominał zapowiedzi prorockie i pragnienie przyjścia Boga. W tle wybrzmiewał także temat grzechu pierworodnego, który od początku zranił ludzką naturę. Narodzenie Jezusa staje się więc odpowiedzią Boga na dramat człowieka i jednocześnie początkiem nowej historii.
Po co Syn Boży stał się człowiekiem? Najważniejsze motywy Wcielenia
Ks. dr Marcin Bodziak wskazuje kilka głównych powodów, dla których Bóg przyszedł na ziemię w ludzkim ciele. Każdy z nich pomaga lepiej zrozumieć sens Bożego Narodzenia.
1. Wcielenie przynosi człowiekowi wolność
Pierwszym motywem jest wolność. Grzech pierworodny sprawił, że człowiek został „zakrzywiony ku sobie” i utracił zdolność do pełnej miłości. Zamiast daru z siebie pojawiła się niewola grzechu.
W kolędach śpiewamy: „Chrystus się rodzi, nas oswobodzi”. Chodzi właśnie o wyzwolenie z tego, co wiąże wnętrze człowieka i odbiera mu wolność. Święty Paweł opisuje to dobitnie: człowiek pragnie dobra, a narzuca mu się zło. Bez łaski Chrystusa nie potrafi samodzielnie przezwyciężyć skutków grzechu.
2. Jezus odsłania prawdę o dobru i złu moralnym
Kolejny motyw dotyczy moralności. Jezus w Kazaniu na Górze pokazuje, że źródło dobra i zła znajduje przede wszystkim w sercu człowieka. Nie kończy się na zewnętrznym „nie zabijaj” czy „nie cudzołóż”. Chrystus sięga głębiej — do myśli, pragnień i decyzji wewnętrznych.
To ważne, bo człowiek może nie wykonać złego czynu, a mimo to świadomie zgodzić się na zło w sercu. Taka zgoda już niszczy wolność i jest grzechem. Wcielenie przynosi więc także światło, które pozwala lepiej rozumieć sumienie i odpowiedzialność.
3. Syn Boży przychodzi, aby odpuścić grzechy
Wcielenie wiąże się z misją przebaczenia. Jezus przyszedł po to, by pojednać człowieka z Ojcem. Grzech oddziela od Boga, a Chrystus przynosi odpuszczenie grzechów. To dlatego w Ewangelii mówi: „Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów”.
Ta prawda nie kończy się na Ewangelii. Po zmartwychwstaniu Jezus przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów, aby człowiek mógł realnie doświadczać miłosierdzia w Kościele.
4. W Jezusie poznajemy Boga jako Ojca
Chrystus przychodzi również po to, aby objawić prawdę o Bogu. W Jego człowieczeństwie odsłania się „charakter” Boga. Dlatego Jezus mówi: „Kto Mnie widzi, widzi i Ojca”.
Kontemplowanie życia Jezusa pozwala lepiej zrozumieć, kim jest Bóg. To nie abstrakcja, ale Ojciec — bliski, prowadzący i miłosierny. Bez poznania Chrystusa nie da się poznać Boga.
5. Jezus odsłania prawdę o człowieku
W audycji pojawia się także myśl z nauczania Jana Pawła II: człowiek nie zrozumie siebie do końca bez Chrystusa. Papież podkreślał, że bez Jezusa nie da się odpowiedzieć na pytania: kim jestem, skąd pochodzę, dokąd zmierzam i jakie jest moje powołanie.
Wcielenie sprawia, że człowiek odkrywa własną godność. W Chrystusie jesteśmy wezwani do życia dziecka Bożego. Ojcowie Kościoła mówili wprost: Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł uczestniczyć w życiu Boga. To zmienia perspektywę, nadaje sens codzienności i kieruje ku niebu.
6. Emmanuel — Bóg bliski ludzkiego cierpienia
Jest jeszcze jeden motyw szczególnie poruszający: Jezus staje się Emmanuelem, czyli Bogiem z nami. Bóg nie tylko „patrzy” na ludzkie życie z daleka. On wchodzi w naszą rzeczywistość, także w cierpienie, odrzucenie i śmierć.
Jak podkreśla ks. dr Marcin Bodziak, Chrystus cierpienia nie zabrał, ale w cierpienie wszedł. Dzięki temu człowiek nie jest sam w trudnych doświadczeniach. Bóg wie, czym pachnie ludzka egzystencja. Przeszedł drogę, którą my idziemy.
Maryja i Józef: postawy, które uczą przyjęcia Wcielenia
W rozmowie pojawia się też ważny wątek Maryi i Józefa. Maryja uczy zawierzenia. Przyjęła Słowo i do końca trwała w wierze, nawet pod krzyżem. Józef natomiast pokazuje wierność i posłuszeństwo Bogu. Ewangelia nazywa go sprawiedliwym, bo potrafił wyjść poza samą literę prawa i iść za dobrem rozeznanym w sumieniu.
Te postawy pomagają przeżywać Boże Narodzenie nie jako tradycję, lecz jako realne spotkanie z Bogiem.
Co daje refleksja nad Wcieleniem w codziennym życiu?
Powrót do pytania „po co Bóg stał się człowiekiem” ma konkretny sens. Im bardziej człowiek rozumie motywy Wcielenia, tym mocniej rodzi się wdzięczność. Ta wdzięczność przekłada się na codzienność: na modlitwę, życie sakramentalne, walkę o wolność od grzechu i budowanie pokoju.
W audycji pojawia się ważna myśl: ludzie często patrzą na świat i pytają, gdzie jest pokój, skoro Chrystus jest Księciem Pokoju. Odpowiedź zaczyna się w sercu. Pokój zaczyna się od człowieka, który pozwala, by Bóg przemieniał jego wnętrze.
Dlaczego Wcielenie to fundament wiary?
Wcielenie nie jest tylko wydarzeniem sprzed dwóch tysięcy lat. To żywe źródło chrześcijańskiej tożsamości. Bóg stał się człowiekiem, aby:
- przywrócić nam wolność,
- odsłonić prawdę o dobru i złu,
- przynieść odpuszczenie grzechów,
- objawić Boga jako Ojca,
- pokazać prawdę o człowieku i jego powołaniu,
- być blisko w cierpieniu jako Emmanuel.
Oktawa Bożego Narodzenia to dobry moment, by uklęknąć przy żłóbku i wrócić do tych pytań. Bo im lepiej rozumiemy, po co Bóg przyszedł na ziemię, tym bardziej chcemy żyć jak Jego dzieci — nie z lęku, ale z miłości.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Kozłowski






