Protestancki pastor Ezra Jin Mingri, założyciel jednego z największych niezależnych Kościołów domowych w Chinach, został uwolniony po blisko dziewięciu miesiącach pozbawienia wolności. Duchowny 4 lipca bezpiecznie dotarł do Los Angeles i po latach rozłąki spotkał się z rodziną. Jego bliscy łączą decyzję chińskich władz z interwencją prezydenta USA Donalda Trumpa podczas majowej rozmowy z Xi Jinpingiem.

„Dziękujemy Bogu za ten niezwykły cud”
Informację o uwolnieniu duchownego przekazały jego rodzina oraz organizacje broniące wolności religijnej. Córka pastora Grace Jin Drexel podziękowała Bogu oraz przedstawicielom amerykańskich władz za działania na rzecz uwolnienia jej ojca.
– Dziękujemy Bogu za ten niezwykły cud. Mamy nadzieję, że jest to sygnał pozytywnej zmiany dla wierzących w Chinach i dla relacji między naszymi narodami – przekazała rodzina pastora.
Bliscy Jina wyrazili przekonanie, że jego uwolnienie nie byłoby możliwe bez bezpośredniej interwencji Xi Jinpinga. ChinaAid podała natomiast, powołując się na własne źródła, że chińscy urzędnicy przedstawili decyzję jako rezultat rozmów przywódców USA i Chin oraz gest dobrej woli związany z obchodzonym 4 lipca amerykańskim Dniem Niepodległości. Pekin nie potwierdził jednak oficjalnie tych informacji.
Donald Trump interweniował u Xi Jinpinga
Sprawa pastora stała się przedmiotem rozmów na najwyższym szczeblu podczas majowej wizyty Donalda Trumpa w Pekinie. Amerykański prezydent poinformował później dziennikarzy, że zwrócił się do Xi Jinpinga w sprawie Jina.
Trump przekazał, że chiński przywódca obiecał „poważnie rozważyć” przypadek duchownego. Podczas tego samego spotkania prezydent USA poruszył także sprawę uwięzionego katolickiego działacza i wydawcy z Hongkongu Jimmy’ego Laia, skazanego w lutym na 20 lat więzienia.
Przedstawiciel władz USA potwierdził agencji Reutera, że Trump zwrócił się do Xi Jinpinga o uwolnienie pastora. Biały Dom podkreślił również, że prezydent Stanów Zjednoczonych zamierza zabiegać o przestrzeganie wolności religijnej na świecie.
Wielka akcja przeciwko Kościołowi Syjonu
Ezra Jin, znany także pod chińskim imieniem Jin Mingri, został zatrzymany w październiku 2025 roku w mieście Beihai w południowych Chinach. Jego aresztowanie było częścią skoordynowanej operacji przeprowadzonej w kilku chińskich miastach przeciwko duchownym i członkom protestanckiego Kościoła Syjonu.
W ramach akcji zatrzymano blisko 30 osób. Osiemnastu pastorów i współpracowników wspólnoty zostało następnie formalnie aresztowanych pod zarzutem „nielegalnego korzystania z sieci informacyjnych”. Według organizacji broniących praw człowieka zarzuty były związane z internetową działalnością ewangelizacyjną, spotkaniami online i publikowaniem materiałów religijnych.
W czerwcu dziewięcioro zatrzymanych członków wspólnoty zwolniono za kaucją. Po uwolnieniu Jina w chińskich aresztach pozostaje co najmniej ośmiu pastorów i współpracowników Kościoła Syjonu. Obrońcy praw człowieka apelują o wycofanie stawianych im zarzutów i wypuszczenie ich na wolność.
Kościół poza kontrolą państwa
Założony przez Ezrę Jina w 2007 roku Kościół Syjonu należał do największych niezarejestrowanych wspólnot protestanckich w Chinach. Przed zamknięciem jego głównej siedziby w Pekinie w 2018 roku na nabożeństwa przychodziły tysiące wiernych.
Wspólnota odmówiła podporządkowania się kontrolowanemu przez państwo Patriotycznemu Ruchowi Potrójnej Autonomii, który nadzoruje oficjalnie działające Kościoły protestanckie. Nie zgodziła się również na zainstalowanie w świątyni kamer monitoringu. Po zamknięciu budynku wierni kontynuowali działalność w mniejszych grupach oraz za pośrednictwem internetu.
Córka pastora podczas przesłuchania przed komisją Kongresu USA tłumaczyła, że jej ojciec założył wspólnotę, aby chrześcijanie mogli swobodnie oddawać cześć Bogu i uznawać Go za jedyną głowę Kościoła.
Po rozpoczęciu represji w 2018 roku Jin wywiózł rodzinę do Stanów Zjednoczonych. Sam zdecydował się jednak wrócić do Chin i kontynuować posługę mimo ryzyka zatrzymania. Jego córka mówiła jesienią 2025 roku, że nie widziała ojca od sześciu lat.
Sinizacja religii w Chinach
Konstytucja Chińskiej Republiki Ludowej formalnie gwarantuje obywatelom wolność wierzeń religijnych. W praktyce wspólnoty wyznaniowe muszą podlegać rejestracji i państwowemu nadzorowi.
Pod rządami Xi Jinpinga władze nasiliły kampanię tzw. sinizacji religii. Oznacza ona podporządkowywanie działalności wspólnot religijnych interesom państwa, ideologii Komunistycznej Partii Chin oraz chińskiej polityce narodowej.
Według Human Rights Watch od 2016 roku zaostrzono kontrolę ideologiczną nad religiami. Władze zamykały niezależne miejsca kultu, usuwały krzyże, konfiskowały niezatwierdzone materiały religijne oraz ograniczały dostęp do Biblii i aplikacji chrześcijańskich. Represje dotykają nie tylko niezależnych protestantów, lecz także katolików należących do wspólnot nieuznawanych przez państwo, muzułmanów i buddystów tybetańskich.
Uwolnienie Ezry Jina jest ważnym wydarzeniem dla jego rodziny oraz obrońców wolności religijnej. Nie oznacza jednak zakończenia represji wobec niezależnych wspólnot. Co najmniej ośmiu współpracowników pastora nadal pozostaje w aresztach, a działalność Kościołów funkcjonujących poza strukturami kontrolowanymi przez państwo wciąż wiąże się w Chinach z ryzykiem zatrzymania i procesu karnego.
Tekst: Maria Skonieczka






