Robin Ward, wybitny znawca patrystyki i były rektor anglikańskiego seminarium St. Stephen’s House w Oksfordzie, został przyjęty do Kościoła katolickiego. Jak sam napisał, „raduje się bez żalu i wahania”, że znalazł się w Kościele katolickim. Informację podał Edward Pentin na łamach „National Catholic Register”.
Przyjęcie w opactwie benedyktyńskim
14 lutego Ward ogłosił w mediach społecznościowych, że został przyjęty do Kościoła katolickiego w opactwie St. Michael’s Abbey, Farnborough przez jego opata, benedyktyna Dom Cuthberta Brogana.
W rozmowie z „National Catholic Register” przytoczył słowa formuły bierzmowania: „Signo te signo crucis, et confirmo te chrismate salutis” – „Znaczę cię znakiem krzyża i umacniam krzyżmem zbawienia”. Jak wyznał, były to słowa, które przypieczętowały drogę rozpoczętą około 40 lat temu w Oksfordzie, gdzie spędził większość dorosłego życia.
„Zostałem ogromnie umocniony życzliwością tak wielu osób, szczególnie tych, którzy przez lata modlili się za mnie” – powiedział.
Uczony, duszpasterz, rektor
Robin Ward ma 60 lat. Studiował literaturę średniowiecznej Anglii w Magdalen College, Oxford, a w latach 1988–1991 formował się w St. Stephen’s House. Następnie uzyskał doktorat w King’s College London na podstawie rozprawy o schizmie antiocheńskiej w IV wieku.
Jest żonaty i ma dwoje dzieci. Został wyświęcony w Kościele Anglii w 1992 roku. Pełnił funkcje asystenta duszpasterskiego, proboszcza oraz kapelana służby zdrowia. W 2004 roku został honorowym kanonikiem katedry w Rochester i reprezentował diecezję w Synodzie Generalnym – organie zarządzającym Kościołem Anglii. W 2006 roku objął funkcję rektora St. Stephen’s House, którą sprawował przez 19 lat.
Seminarium, potocznie nazywane „Staggers”, jest ostatnią uczelnią teologiczną wywodzącą się z tradycji XIX-wiecznego Ruchu Oksfordzkiego (Traktariańskiego), który zabiegał o przywrócenie ciągłości między anglikanizmem a Kościołem katolickim. Z tym środowiskiem związany był m.in. John Henry Newman – późniejszy kardynał i święty Kościoła katolickiego.
Trzy pytania i odpowiedź o Kościele
Ward przyznał, że prowadzenie seminarium sprowadzało się do stawiania studentom trzech fundamentalnych pytań: Kim jest Jezus Chrystus? Czym jest kapłan? Czym jest Kościół?
Z czasem odpowiedź na ostatnie pytanie stawała się dla niego – i dla jego studentów – „coraz mniej satysfakcjonująca”. Wskazywał, że różne przemiany zachodzące w anglikanizmie zaciemniały to, co było dla niego najcenniejsze w tradycji katolickiej.
Istotny wpływ miała także bliskość katolickich wspólnot w Oksfordzie: dominikanów w Blackfriars, jezuitów w Campion Hall oraz oratorianów przy parafii św. Alojzego. Właśnie w Oratorium Oksfordzkim, które przeżywa obecnie wzrost liczby konwertytów, Ward dostrzegał żywotność liturgii, jasność nauczania i intensywne życie sakramentalne.
Inspiracja Newmanem
Ward wychował się w tradycji „low-church Anglicanism” – liturgicznej, ale wyraźnie protestanckiej. Dopiero w Oksfordzie odkrył świat anglo-katolicyzmu, który go zafascynował. Z czasem jednak coraz mocniej przemawiała do niego postać św. Johna Henry’ego Newmana. Podczas przyjęcia do Kościoła katolickiego przyjął imię John Henry.
Jak powiedział, Newman stał się dla niego „nauczycielem naszych czasów” i przewodnikiem ku „Jednej Owczarni Odkupiciela”.
Cytując hymn Newmana Lead, Kindly Light, Ward podsumował swoją nową drogę słowami: „Jeden krok wystarczy”.
Część szerszego zjawiska
Przyjęcie Warda do Kościoła katolickiego wpisuje się w szerszy trend. W ostatnich latach do katolicyzmu przeszli m.in.:
- Michael Nazir-Ali
- Jonathan Goodall
- John Goddard
- Peter Forster
- Richard Pain
- John Ford
Od 1992 roku około 700 anglikańskich duchownych i zakonników w Wielkiej Brytanii przyjęło katolicyzm. Rośnie także liczba świeckich konwertytów – tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku Oratorium Oksfordzkie przyjęło więcej osób niż przez cały poprzedni rok.
Decyzja Robina Warda ma – jak zauważają komentatorzy – wymiar symboliczny. Reprezentuje on pokolenie anglo-katolików, którzy przez dekady próbowali zachować katolicką tożsamość w ramach anglikanizmu. Jego przejście do Kościoła katolickiego wielu odczytuje jako znak, że dla części duchownych i wiernych odpowiedź na pytanie o naturę Kościoła prowadzi dziś do pełnej komunii z Rzymem.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego:






