„Dyktator. Ostatnie tygodnie” – to tytuł filmu dokumentalnego dostępnego już na YouTubie, poświęconego Romualdowi Trauguttowi – przywódcy Powstania Styczniowego. Produkcja skupia się na ostatnim okresie jego życia, gdy przebywał w warszawskiej Cytadeli i czekał na wykonanie wyroku śmierci.
Autor filmu, ks. dr Marcin Różański – historyk i wikariusz parafii św. Augustyna w Warszawie – podkreślał w Poranku z Radiem Warszawa, że celem produkcji było pokazanie Traugutta nie tylko jako bohatera narodowego, ale także wyjątkowego człowieka.
Czego ciekawego dowiemy się z filmu?
Z tego filmu dowiemy się przede wszystkim tego, że Romuald Traugutt był głęboko wierzącym człowiekiem. Przypominam, że Romuald Traugutt to był tłumacz objawień Katarzyny Emmmerich, na podstawie której chociażby Mel Gibson stworzył film „Pasja”. To był człowiek, który był ogromnie zjednoczony z Bogiem, pogodzony ze swoim losem. Kiedy rozpoczynał swoją karierę jako „dyktator”, chociaż nigdy nim oficjalnie nie był, miał pełną władzę, to wiedział, że to co robi jest tylko i wyłącznie pobudzone działalnością religijną i służbą ojczyźnie -wyjaśniał.
Film nawiązuje między innymi do miejsca egzekucji przy Cytadeli – mówił.
Co to takiego Krzyż Traugutta?
Cytadelę mija kilkanaście tysięcy ludzi codziennie, jadąc do pracy czy wracając z pracy, ale także istnieje tu krzyż Traugutta, który znajduje się w domniemanym miejscu stracenia Romualda Traugutta, on został stracony 5 sierpnia 1964 roku. To była publiczna egzekucja -dodał.
Przypomnijmy, Powstanie Styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku w Królestwie Polskim i stanowiło zbrojny sprzeciw przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Zryw rozpoczął się manifestem wydanym w Warszawie, następnie objął pozostałe tereny zaboru rosyjskiego. Powstanie zakończyło się jesienią 1864 roku.
Tekst: Katarzyna Wasilewska
Źródło zdjęcia głównego: wikipedia






