Stołeczna Operacja Referendalna zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady m.st. Warszawy. – Zaryzykuję stwierdzenie, że jest już ponad 30 tysięcy – mówił na antenie Radia Warszawa Maciej Wilk, współtwórca i główny koordynator inicjatywy. Organizatorzy mają czas na zebranie podpisów do 28 września.
Zbiórka podpisów rozpoczęła się 30 lipca. Jak przekazał Maciej Wilk w rozmowie z Radiem Warszawa, do końca minionego weekendu organizatorzy mieli zebrać 27,5 tys. podpisów, a następnie każdego dnia przybywało ich – według jego relacji – około 2–2,5 tys.
SOR systematycznie zwiększa też liczbę punktów, w których mieszkańcy mogą poprzeć wniosek. W dniu rozmowy miały działać 22 takie miejsca, a organizatorzy deklarowali gotowość do uruchomienia ponad 30.

Potrzeba około 132 tysięcy podpisów
Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym referendum z inicjatywy mieszkańców gminy wymaga poparcia co najmniej 10 proc. osób uprawnionych do głosowania. W przypadku Warszawy oznacza to około 132 tys. podpisów. Organizatorzy zapowiadają jednak zebranie większej liczby, aby stworzyć margines na podpisy, które mogą zostać zakwestionowane podczas weryfikacji.
– Nie należy składać wyłącznie minimalnej wielkości. Należy mieć bezpieczny bufor na ewentualne niepoprawne wpisy – tłumaczył Wilk.
Stołeczna Operacja Referendalna została publicznie zainaugurowana pod koniec czerwca. Jest to inicjatywa zmierzająca do referendum dotyczącego zarówno prezydenta Rafała Trzaskowskiego, jak i Rady Warszawy.
Od Jana Śpiewaka po Rafała Ziemkiewicza
Jak przekonywał gość Radia Warszawa, inicjatywę tworzą osoby wywodzące się z różnych środowisk i reprezentujące odmienne poglądy polityczne.
Wymienił między innymi Jana Śpiewaka, przedstawicieli środowisk spółdzielczych i mieszkańców budynków komunalnych, a z drugiej strony osoby kojarzone z prawicą, w tym Rafała Ziemkiewicza i Józefa Orła. W grupie – jak mówił – znaleźli się również przedsiębiorcy, działacze społeczni i osoby zajmujące się tematyką Warszawy.
Zdaniem Wilka wspólnym celem jest zwiększenie presji na stołeczne władze i domaganie się wyższej jakości zarządzania miastem.
– Chcemy wstrząsnąć warszawskim establishmentem i domagać się wyższej jakości instytucji, wyższej jakości zarządzania, lepszej wizji dla Warszawy – powiedział.
Szpital Południowy impulsem do działania
Jednym z impulsów do rozpoczęcia inicjatywy były doniesienia dotyczące sytuacji w Szpitalu Południowym. Taką genezę akcji wskazywał Maciej Wilk również przy jej wcześniejszym przedstawianiu opinii publicznej.
– Sytuacja na SOR-ze w Szpitalu Południowym stanowiła tę kroplę, która przepełniła czarę i pchnęła mnie do działania – mówił w Radiu Warszawa.
Drugim czynnikiem, który miał pokazać organizatorom, że skuteczne referendum jest możliwe, były wydarzenia w Krakowie. 24 maja 2026 roku odbyło się tam referendum, w wyniku którego prezydent Krakowa został odwołany. W przypadku Rady Miasta referendum okazało się natomiast nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję.
Wilk krytycznie o zarządzaniu Warszawą
W rozmowie Maciej Wilk przedstawił również swoją krytyczną ocenę wieloletnich rządów Platformy Obywatelskiej, a następnie Koalicji Obywatelskiej w stolicy. Jego zdaniem długotrwałe sprawowanie władzy przez jedno środowisko polityczne prowadzi do obniżenia jakości instytucji i nadzoru.
To ocena przedstawiciela inicjatywy referendalnej – organizatorzy SOR podobne zarzuty dotyczące zarządzania miastem przedstawiają również na swojej oficjalnej stronie.
Wilk podkreślił, że samo doprowadzenie do głosowania uważałby za sukces, nawet niezależnie od jego późniejszego wyniku.
– Samo doprowadzenie do referendum już byłoby naprawdę bardzo dużym wstrząsem tektonicznym na warszawskiej scenie – przekonywał.
Jego zdaniem kampania referendalna stworzyłaby możliwość szerokiej debaty nad sposobem zarządzania Warszawą i rozliczenia działań władz miasta.
„Odpowiedzią jest merytokracja”
W rozmowie pojawił się także temat obsadzania stanowisk w miejskich spółkach i instytucjach. Wilk przekonywał, że kluczowym kryterium przy wyborze osób odpowiedzialnych za ich funkcjonowanie powinny być kompetencje, a nie przynależność polityczna.
– Odpowiedzią jest merytokracja, odpowiedzią jest powierzanie istotnych funkcji profesjonalistom, ludziom, którzy się na tych rzeczach znają – mówił.
Jak tłumaczył, przez „merytokrację” rozumie system, w którym stanowiska wymagające specjalistycznej wiedzy są powierzane przede wszystkim osobom posiadającym odpowiednie doświadczenie i kwalifikacje.
Wilk przyznał jednocześnie, że docenia przeprowadzenie przez Rafała Trzaskowskiego audytu dotyczącego sytuacji w warszawskich szpitalach. Jego zdaniem działania naprawcze nie zamykają jednak kwestii odpowiedzialności politycznej.
„Warszawa potrzebuje gospodarza”
Pod koniec rozmowy Maciej Wilk przedstawił swoją ocenę dotychczasowej prezydentury Rafała Trzaskowskiego. Zarzucił mu brak długofalowej wizji rozwoju stolicy i niewystarczające – w jego ocenie – zaangażowanie w zarządzanie miastem.
– Warszawa potrzebuje gospodarza, który faktycznie będzie dzień i noc myślał o Warszawie i mieszkańcach Warszawy – powiedział.
Przyznał jednocześnie, że stolica w ciągu ostatnich lat rozwijała się i zmieniała. Jego zdaniem tempo tego rozwoju mogłoby być jednak większe przy innym sposobie zarządzania.
Akcja zbierania podpisów formalnie rozpoczęła się 30 lipca i ma potrwać 60 dni – do 28 września. To, czy dojdzie do referendum, będzie zależało najpierw od zebrania wymaganej liczby prawidłowych podpisów i ich późniejszej weryfikacji.
Redaktor prowadzący audycję: Bartłomiej Graczak
Tekst: Maria Skonieczka






