Pan Darek znalazł się w poważnym życiowym kryzysie. Zmagał się z bezdomnością i problemami zdrowotnymi. Dzięki własnej determinacji oraz wsparciu Fundacji Restart otrzymał mieszkanie, podjął stałą pracę i dziś sam pomaga osobom starszym. O wychodzeniu z kryzysu oraz roli sztuki w odzyskiwaniu poczucia bezpieczeństwa opowiadali na antenie Radia Warszawa pan Darek i Edyta Foryś z Fundacji Restart.
Bezpieczna przystań w trudnym momencie
Fundacja Restart wspiera osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności. Jak wyjaśniła Edyta Foryś, wiele z nich nie korzysta z istniejącego systemu pomocy, ponieważ straciły zaufanie do instytucji albo nie mają już siły, by samodzielnie szukać wsparcia.
Odpowiedzią na ten problem stała się kameralna pracownia artystyczna, do której osoby w kryzysie mogą przychodzić każdego dnia. Jest to przestrzeń odpoczynku, tworzenia i budowania relacji.
– Pracownia stanowi bezpieczną przystań. Przychodzący do niej ludzie współtworzą to miejsce, prowadzą je i odzyskują poczucie, że są potrzebni – mówiła Edyta Foryś.
Nazwa fundacji nawiązuje do rozpoczęcia życia od nowa. Jednocześnie łączy angielskie słowa „rest”, oznaczające odpoczynek, oraz „art”, czyli sztukę. Twórczość ma pomagać uczestnikom oderwać się od codziennych problemów, uspokoić emocje i odbudować poczucie własnej wartości.
Pan Darek zawalczył o swoje życie
Jedną z osób, które otrzymały pomoc fundacji, jest pan Darek. Jak przyznał, trafił do pracowni na poważnym zakręcie życiowym. Wcześniej przez sześć lat pracował na wsi przy hodowli drobiu. Później pojawiły się problemy ze wzrokiem związane z zaćmą.
W trudnym momencie codziennym schronieniem stała się dla niego pracownia prowadzona przez Edytę Foryś.
– To była moja codzienna przystań – wspominał.
Wsparcie przyniosło konkretne efekty. Dzięki współpracy z zaprzyjaźnioną fundacją pan Darek otrzymał mieszkanie. Następnie podjął stałą pracę jako opiekun osób starszych.
– Jeżeli ktoś ma w sobie trochę siły i samozaparcia, można z tego wyjść – podkreślił.

Od otrzymywania pomocy do wspierania seniorów
Praca z osobami starszymi wymaga cierpliwości, odpowiedzialności i wyrozumiałości. Pan Darek przyznał, że części tych umiejętności nauczył się właśnie w pracowni, w której spotykał ludzi o różnych doświadczeniach i charakterach.
Dziś swoją energię i zdrowie chce wykorzystywać, by wspierać seniorów.
Jego historia pokazuje, że osoba, która jeszcze niedawno sama potrzebowała pomocy, może po odzyskaniu stabilności stać się oparciem dla innych. Pan Darek nie tylko wyszedł z kryzysu, ale także znalazł pracę dającą mu poczucie sensu i pozwalającą służyć drugiemu człowiekowi.
Osoby w kryzysie często pozostają niewidoczne
Edyta Foryś zwróciła uwagę, że osoby w kryzysie bezdomności nie zawsze odpowiadają powszechnym stereotypom. Niekiedy wyglądają tak jak inni pasażerowie autobusów i tramwajów. Mogą siedzieć obok nas, choć nie wiemy, jak trudna jest ich sytuacja.
– Często mówią o sobie, że są przezroczyste i niewidoczne – zaznaczyła przedstawicielka fundacji.
Dlatego działalność Fundacji Restart nie ogranicza się do pomocy materialnej. Jej celem jest również przywracanie ludziom godności, sprawczości i poczucia przynależności do wspólnoty.
Mozaikowa kapliczka na warszawskiej Pradze
Uczestnicy pracowni zajmują się przede wszystkim wypalaniem w drewnie i tworzeniem mozaik. Jedną z najważniejszych wspólnych realizacji była odnowiona w maju 2025 roku kapliczka przy ulicy Ząbkowskiej 4 w Warszawie.
Kapliczkę wykonano techniką mozaiki. W powstawanie jej dolnej części włączyli się również mieszkańcy Pragi podczas wydarzenia zorganizowanego przy ulicy Stalowej.
Pracownia prowadzi także warsztaty mozaikowe dla dzieci, młodzieży i szkół. Zajęcia mają rozwijać kreatywność oraz wzmacniać poczucie własnej wartości. Fundacja deklaruje również gotowość do tworzenia kolejnych realizacji, w tym mozaikowych murali.
Z kryzysu można wyjść, ale potrzebna jest pomoc
Pan Darek podkreślił, że wyjście z bezdomności wymaga decyzji, pracy nad sobą i pokonywania własnych słabości. Jednocześnie Edyta Foryś zaznaczyła, że w tak głębokim kryzysie sama motywacja może nie wystarczyć.
– Trzeba chcieć, ale potrzebna jest również pomocna dłoń z zewnątrz – podsumowała.
Historia pana Darka pokazuje, jak wiele może zmienić spotkanie z osobami, które nie oceniają, lecz towarzyszą i pomagają postawić pierwszy krok. Dzięki otrzymanemu wsparciu odzyskał stabilność, pracę i możliwość samodzielnego życia. Dziś doświadczeniem własnej walki dzieli się z innymi, a pomoc, którą kiedyś otrzymał, przekazuje dalej.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: Maria Skonieczka






