Hulajnogi elektryczne na stałe wpisały się w krajobraz dużych miast. Wraz z ich rosnącą popularnością zwiększa się jednak liczba niebezpiecznych zdarzeń. Problemem pozostaje przede wszystkim jazda po chodnikach, nadmierna prędkość oraz nieprzestrzeganie pierwszeństwa pieszych.
Jak podkreśla Anna Zielińska z Instytutu Transportu Samochodowego, hulajnoga jest niewielkim i cichym pojazdem, który może poruszać się stosunkowo szybko, często w przestrzeni współdzielonej z pieszymi. Szczególne zagrożenie pojawia się wtedy, gdy użytkownicy jadą po chodniku mimo braku takiej możliwości lub poruszają się z prędkością niedostosowaną do obecności pieszych.
– Jeżeli jest możliwość jechania po chodniku, pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo i to osoba na hulajnodze musi uważać na pieszego – wskazuje ekspertka.
Dane pokazują, że skala problemu rośnie. Policja zbiera ogólnopolskie statystyki dotyczące hulajnóg elektrycznych od 2022 roku. Według danych przytoczonych przez Annę Zielińską liczba kolizji w tym czasie wzrosła trzykrotnie i wynosi obecnie około 3 tys. rocznie. Liczba wypadków wzrosła natomiast dwukrotnie. W 2025 roku na hulajnogach elektrycznych zginęło 11 osób.
Dziesiątki wypadków w Warszawie
Niepokojące statystyki dotyczą również Warszawy i okolic. Jak poinformował podkom. Kamil Sobotka z Zespołu Prasowego Komendy Stołecznej Policji, do 24 sierpnia na terenie garnizonu stołecznego oraz powiatów ościennych odnotowano 75 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych i ponad 230 kolizji. Najczęstszymi przyczynami były nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu oraz nieprawidłowy przejazd hulajnogą przez przejście dla pieszych.
Policja prowadzi także kontrole użytkowników pojazdów elektrycznych. Podczas lipcowych działań funkcjonariusze nałożyli mandaty na łączną kwotę przekraczającą 30 tys. zł. Szczególnym problemem okazują się weekendowe przejazdy osób wracających z wieczornych imprez.
Podczas dwóch sierpniowych akcji 33 użytkowników hulajnóg znajdowało się w stanie nietrzeźwości lub po użyciu alkoholu. W przypadku 26 osób stwierdzono stan nietrzeźwości. Otrzymały mandaty w wysokości 2500 zł. Kolejnych siedem osób znajdowało się w stanie po użyciu alkoholu i zostało ukaranych mandatami po 1000 zł.
„Jak pocisk”
Obawy związane z hulajnogami mają również sami piesi.
– Przy rozpędzonych hulajnogach powyżej 40 km na godzinę to jest jak pocisk – mówi jedna z uczestniczek sondy. Inni zwracają uwagę na jazdę bez kasków, zdejmowanie ograniczeń prędkości oraz zbyt szybką jazdę w miejscach uczęszczanych przez pieszych.
Zdaniem Anny Zielińskiej problemem nie jest dziś przede wszystkim brak odpowiednich regulacji, ale ich nieznajomość i zbyt częste ignorowanie. Ekspertka wskazuje na potrzebę dalszej edukacji oraz skutecznego egzekwowania obowiązujących zasad.
– Same przepisy są dobre, tylko zbyt rzadko są respektowane – podsumowuje.
Autor materiału: Damian Kowalski






