Misje nie zaczynają się od wyjazdu na drugi koniec świata. Mogą zaczynać się od modlitwy, spotkania z drugim człowiekiem, a także od mikrofonu, kamery czy mediów społecznościowych. W dniu 35-lecia Radia Warszawa goście poranka rozmawiali o współczesnej ewangelizacji, odpowiedzialności mediów katolickich i o tym, dlaczego głoszenie Ewangelii powinno być realizowane na najwyższym poziomie.
Gośćmi Radia Warszawa byli ks. Maciej Będziński, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych, s. Aleksandra Szyborska ze Zgromadzenia Uczennic Boskiego Mistrza, komentatorka liturgii papieskich, oraz Marta Szczepanik, związana z inicjatywami ks. Rafała Główczyńskiego.
Misjonarka, która nie wyjechała na misje
Rozmowa odbywała się 1 października, we wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Choć karmelitanka nie prowadziła działalności misyjnej w odległych krajach, została patronką misji i misjonarzy.
Zdaniem ks. Macieja Będzińskiego pokazuje to, że istota misji nie sprowadza się wyłącznie do aktywności.
– Sprawą misji nie zarządzają specjaliści od marketingu, sprawą misji nie zarządza ekonomia, tylko zarządza Duch Święty – podkreślił.
Jak zaznaczył, bez modlitwy nie można mówić o prawdziwej przemianie człowieka. Św. Teresa, która chciała być „miłością w sercu Kościoła”, pokazuje więc duchowy fundament działalności misyjnej.
Media nowym terenem misyjnym
Jednym z tematów rozmowy była także ewangelizacja poprzez współczesne media i media społecznościowe.
S. Aleksandra Szyborska zwracała uwagę, że korzystanie z nowoczesnych narzędzi nie może prowadzić do sytuacji, w której najważniejszy staje się sam twórca.
– My głosimy tak naprawdę misterium Chrystusa, a nie siebie – zaznaczyła.
To szczególne wyzwanie w świecie opartym na zasięgach, popularności i budowaniu własnego wizerunku. Katolickie media mają wykorzystywać współczesne możliwości komunikacji, jednocześnie pamiętając, komu ma służyć ich przekaz.
Siostra Aleksandra podkreśliła również, że ceni Radio Warszawa za tworzenie wspólnoty obejmującej słuchaczy, gości, pracowników i współpracowników – wspólnoty skupionej wokół prawdy i Chrystusa.
Ewangelizacja także poza kościelnymi murami
Innym przykładem docierania do ludzi są inicjatywy prowadzone przez ks. Rafała Główczyńskiego. Marta Szczepanik przypomniała m.in. działania nad Wisłą czy organizowaną pod mostem Drogę Krzyżową.
Jak mówiła, uczestniczą w nich nie tylko osoby związane na co dzień z Kościołem.
– My nie mamy tylko środowiska takiego stricte kościelnego, tylko właśnie jesteśmy naprawdę ze wszystkimi. Mnóstwo ludzi jest takich naprawdę niewierzących z nami – opowiadała.
Radio Warszawa od początku informowało o kolejnych przedsięwzięciach tej wspólnoty. Marta Szczepanik mówiła także o przygotowywanej barce, której powstanie było jednym z marzeń ks. Rafała Główczyńskiego. Według informacji przekazanych podczas rozmowy jej otwarcie planowane było na październik.
„W mediach nie może być tandety”
Rozmowa stała się również okazją do podjęcia tematu jakości katolickiego przekazu. Prowadzący mówił o trwającej zbiórce na remont studia Radia Warszawa i potrzebie tworzenia materiałów odpowiadających współczesnym standardom.
Do tego wątku nawiązał ks. Maciej Będziński.
– W mediach, w przekazie też i Ewangelii nie może być tandety i nie może być plastiku – mówił.
Jak zaznaczył, nie wystarczy jedynie powiedzieć odbiorcy, że Ewangelia jest czymś dobrym. Trzeba znaleźć język i sposób komunikacji, który sprawi, że człowiek sam będzie chciał się zatrzymać, zainteresować i rozpocząć poszukiwanie.
W tym sensie katolickie radio może pełnić rolę misyjną nie tylko wtedy, gdy bezpośrednio mówi o wierze.
– Radio Warszawa kojarzy mi się z taką dobrą metodą docierania do człowieka i mówienia mu o rzeczach bardzo ważnych w sposób nieoczywisty – podkreślił dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych.
Według niego rozmowy dotyczące spraw społecznych, historii, filozofii czy tematów misyjnych mogą prowadzić odbiorcę do zadawania pytań i poszukiwania prawdy.
– Misjonarz nigdy nie staje na środku rynku i nie mówi: Jezus Chrystus jest Zbawicielem Świata, musicie w Niego uwierzyć. Tylko: chodźcie, pokażę wam piękno, dobro, miłość, a potem nadam Jemu imię, którym jest Jezus Chrystus – mówił ks. Będziński.
Fulton Sheen i niebezpieczeństwo medialnego sukcesu
W rozmowie pojawiła się także postać abp. Fultona Sheena – jednego z najbardziej rozpoznawalnych katolickich kaznodziejów wykorzystujących radio i telewizję.
Jego działalność została przywołana jako przykład dla współczesnych dziennikarzy. W świecie, w którym łatwo skoncentrować się na kolejnych polubieniach, obserwujących i zasięgach, istnieje ryzyko przesunięcia uwagi z przekazywanej treści na samego twórcę.
Jak podkreślono podczas rozmowy, Fulton Sheen mimo ogromnej popularności przez dziesięciolecia pozostawał wierny codziennej modlitwie i adoracji Najświętszego Sakramentu.
– Mimo tego, że był gwiazdą telewizji, celebrytą, głosił Ewangelię, zawsze, codziennie, przez 60 lat swojego kapłańskiego życia, godzinę spędzał na adoracji Najświętszego Sakramentu – przypomniano.
To właśnie duchowe zaplecze ma chronić ewangelizatora przed sytuacją, w której zamiast prowadzić odbiorców do Boga, zaczyna kierować uwagę przede wszystkim na siebie.
Misja może zaczynać się bardzo blisko
Rozmowa pokazała różne oblicza współczesnej działalności misyjnej. Może nią być wyjazd do odległego kraju, modlitwa w klasztorze, obecność w przestrzeni publicznej, spotkanie z osobami niewierzącymi, ale również profesjonalnie przygotowana audycja radiowa czy materiał publikowany w internecie.
Wspólny pozostaje cel: tworzyć przestrzeń, w której człowiek może spotkać dobro, piękno i prawdę, a poprzez nie zbliżyć się do Chrystusa.
– Fale radiowe są od tego, żeby podprowadzać bardzo delikatnie do spraw bardzo ważnych – podsumował ks. Maciej Będziński.






