15 stycznia wieczorem, w wieku 90 lat, zmarł Angelo Gugel – wieloletni kamerdyner papieski, jeden z najbliższych świeckich współpracowników papieży. Przez niemal pół wieku służył w Watykanie, towarzysząc Janowi Pawłowi I, św. Janowi Pawłowi II oraz Benedyktowi XVI. Jego dyskretna obecność stała się częścią codziennego życia apartamentu papieskiego oraz wielu kluczowych wydarzeń w historii Kościoła.
Pół wieku służby w Watykanie
Angelo Gugel pochodził z Miane na północy Włoch. Do Watykanu trafił jeszcze za pontyfikatu Piusa XII. Początkowo służył w żandarmerii watykańskiej, a następnie pracował w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego. W 1978 roku jego życie uległo nagłej zmianie – został mianowany papieskim kamerdynerem Jana Pawła I.
Po śmierci papieża Lucianiego Gugel nie opuścił apartamentu papieskiego. Przez 27 lat pozostawał u boku św. Jana Pawła II, a następnie służył Benedyktowi XVI w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu. Nawet po osiągnięciu wieku emerytalnego był wzywany do dalszej posługi w szczególnych momentach.
Świadek zamachu na Jana Pawła II
Jednym z najbardziej dramatycznych momentów w życiu Angelo Gugela był zamach na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku. Kamerdyner znajdował się w papamobile podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra. Po strzałach oddanych przez Alego Agcę to właśnie on podtrzymywał rannego papieża, gdy pojazd w pośpiechu kierował się do watykańskiego ambulatorium.
To wydarzenie na zawsze zapisało się w historii pontyfikatu Jana Pawła II, a postać Gugela została zapamiętana z archiwalnych fotografii z tamtego dnia.
Zaufany współpracownik od pierwszych dni pontyfikatu
Św. Jan Paweł II darzył Angelo Gugela wyjątkowym zaufaniem. Już na początku pontyfikatu poprosił go o pomoc w ćwiczeniu włoskiej wymowy przed inauguracją. Kamerdyner zaznaczał akcenty w tekście homilii, pomagając papieżowi w poprawnym i zrozumiałym przekazie.
Gugel był świadkiem wielu wydarzeń, które nigdy nie zostały opisane przez media. Wspominał prywatne wyjazdy papieża w góry, chwile modlitwy, a także egzorcyzmy odprawiane przez Jana Pawła II po audiencjach. Podkreślał prostotę Ojca Świętego i jego skupienie na modlitwie oraz pracy.
Czym jest funkcja papieskiego kamerdynera
Funkcja papieskiego kamerdynera, oficjalnie nazywana „pomocnikiem Jego Świątobliwości” (Aiutante di Camera di Sua Santità), należy do najbardziej odpowiedzialnych ról powierzanych osobie świeckiej w Watykanie. Do 1968 roku urząd ten określano mianem „maggiordomo”, czyli ochmistrza papieskiego.
Kamerdyner jest prywatnym asystentem papieża. Pomaga mu w codziennych czynnościach, towarzyszy od wczesnych godzin porannych, uczestniczy w prywatnej Mszy Świętej sprawowanej przez Ojca Świętego, a następnie podąża za nim podczas audiencji, spotkań i uroczystości. W razie potrzeby służy także przy posiłkach i przygotowuje apartament papieski na noc.
Najbliższy świecki współpracownik papieża
Papieski kamerdyner jest jedną z osób fizycznie najbliższych papieżowi. Ma dostęp do najbardziej strzeżonych miejsc w Watykanie, kluczy do prywatnych przejść, wind i korytarzy Pałacu Apostolskiego. Z racji swojej funkcji należy do tzw. Rodziny Papieskiej i posiada obywatelstwo watykańskie.
Kamerdyner towarzyszy papieżowi również podczas podróży apostolskich i wyjazdów prywatnych. Wymaga to absolutnej lojalności, dyskrecji i zaufania. Przez dziesięciolecia Angelo Gugel był uważany za wzór w pełnieniu tej funkcji.
Świadectwo cudu w życiu rodzinnym
Szczególne miejsce we wspomnieniach Gugela zajmowała historia narodzin jego córki w 1980 roku. Ciąża jego żony była poważnie zagrożona, a lekarze nie dawali szans na jej utrzymanie. Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą w tej intencji.
Dziecko przyszło na świat dokładnie w chwili, gdy papież wypowiadał słowa „Sanctus” podczas porannej liturgii. Lekarz prowadzący poród miał powiedzieć, że „ktoś musiał bardzo się modlić”. Papież sam ochrzcił dziewczynkę w swojej prywatnej kaplicy.
Wierność aż do końca
Także po przejściu na emeryturę Angelo Gugel pozostał wierny papieskiej służbie. W 2010 roku, mając ponad 70 lat, towarzyszył Benedyktowi XVI podczas letniego wypoczynku w Castel Gandolfo. Papież miał wówczas powiedzieć do niego: „Ależ pan zawsze jest w rodzinie”.
Angelo Gugel zapisał się w historii Kościoła jako człowiek cichy, oddany i niezwykle dyskretny. Jego życie było świadectwem służby pełnionej poza kamerami, w bezpośredniej bliskości następców św. Piotra.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: vaticannews






