Sztuczna inteligencja może odciążać duchownych w pracy administracyjnej i komunikacyjnej, ale nie powinna zastępować człowieka w budowaniu relacji, rozeznawaniu ani podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji. O szansach i zagrożeniach związanych z rozwojem AI mówił w Radiu Warszawa Grzegorz Piątkowski ze Stowarzyszenia Horyzont Jutra i Stowarzyszenia Dobrych Praktyk.
Technologia, która wymaga kontroli
Zdaniem gościa audycji „Tu i teraz” sztuczna inteligencja stała się technologią powszechną. Jest obecna w telefonach, szkołach, urzędach, mediach i instytucjach publicznych. Może przygotowywać teksty, analizować informacje oraz tworzyć materiały graficzne, dzięki czemu pozwala oszczędzać czas i wykonywać część zadań szybciej. Tak szerokie zastosowanie sprawia jednak, że powinna pozostawać pod społeczną i prawną kontrolą.
Grzegorz Piątkowski podkreślił, że AI nie myśli w sposób właściwy człowiekowi. Przetwarza ogromne zbiory danych i potrafi przekazywać wyniki w naturalnym języku, przez co może sprawiać wrażenie świadomego rozmówcy. Nie oznacza to jednak, że posiada rozum, sumienie czy zdolność prawdziwego budowania relacji.
W czym AI może pomóc parafiom?
Sztuczna inteligencja może być wsparciem w przygotowywaniu ogłoszeń, plakatów, materiałów informacyjnych czy porządkowaniu danych. Ma to znaczenie szczególnie tam, gdzie jeden kapłan odpowiada za kilka parafii i musi rozsądnie gospodarować ograniczonym czasem.
– Czas powinien być przeznaczony na pracę duszpasterską, czyli relacyjność. To coś, czego sztuczna inteligencja nigdy nie jest w stanie zastąpić – zaznaczył rozmówca Radia Warszawa.
Według Grzegorza Piątkowskiego granicą, której nie należy przekraczać, jest rozeznanie. AI może pomóc w zgromadzeniu informacji albo uporządkowaniu argumentów, ale nie powinna podejmować za człowieka decyzji moralnych, duchowych i życiowych. Szczególnej ostrożności wymaga również korzystanie z niej przy pytaniach dotyczących zdrowia, sensu życia czy problemów osobistych.
Dane osobiste i tajemnica spowiedzi
Jednym z najważniejszych zagrożeń jest przekazywanie systemom AI prywatnych informacji. Użytkownik nie zawsze wie, gdzie trafiają jego pytania, w jaki sposób są przechowywane i do czego mogą zostać później wykorzystane.
Gość Radia Warszawa zaapelował także, aby księża nie zabierali telefonów do konfesjonałów. Jego zdaniem urządzenie wyposażone w mikrofon i połączone z usługami cyfrowymi powinno pozostać poza miejscem sprawowania sakramentu, aby nie powstawały jakiekolwiek wątpliwości dotyczące ochrony tajemnicy spowiedzi.
Największym niebezpieczeństwem może być bierność
Rozwój sztucznej inteligencji jest procesem, którego nie da się zatrzymać. Dlatego potrzebne jest nie tylko poznawanie nowych narzędzi, ale również świadome ograniczanie ich wpływu na ludzkie myślenie. Nadmierne korzystanie z gotowych odpowiedzi może osłabiać koncentrację, samodzielną analizę i zdolność podejmowania decyzji.
Największe zagrożenie nie musi więc przypominać scenariusza znanego z filmów science fiction. Może nim być sytuacja, w której człowiek stopniowo rezygnuje z wysiłku intelektualnego i odpowiedzialności, coraz więcej zadań powierzając maszynie.
Sztuczna inteligencja może służyć Kościołowi, jeśli pozostanie narzędziem podporządkowanym człowiekowi. Nie zastąpi jednak spotkania, duszpasterskiej obecności, sumienia ani relacji z Bogiem.






