Tym razem Małgorzata Kurzajewska-Zarinach wraz z bratem Jordanem Gazdą, franciszkaninem, przybliżają niezwykłą postać świętego Januarego – męczennika, którego świadectwo i cud do dziś poruszają serca wiernych.
Święci jako realni towarzysze życia
Dla brata Jordana święci nie są odległymi bohaterami historii. Są obecni tu i teraz. W jego zakonnej celi znajduje się cała ściana wypełniona ich wizerunkami. To znak żywej relacji i głębokiego przekonania, że święci wstawiają się za człowiekiem.
Szczególne miejsce w tej duchowej wspólnocie zajmuje święty January. Choć poznany stosunkowo niedawno, stał się ważnym przewodnikiem na drodze wiary.
Biskup i męczennik trudnych czasów
Święty January żył na przełomie III i IV wieku, gdy chrześcijanie doświadczali prześladowań. Wychowany w wierzącej rodzinie, szybko wyróżnił się mądrością i gorliwością. Został kapłanem, a następnie biskupem.
Nie pozostał obojętny na cierpienie innych. Gdy jego współbracia byli prześladowani, postanowił ich wesprzeć. Ta decyzja kosztowała go życie. Został pojmany i skazany na śmierć około 305 roku. Jego męczeństwo stało się świadectwem odwagi i wierności Chrystusowi.
Cud krwi świętego Januarego
Najbardziej znanym znakiem związanym ze świętym Januarym jest cud jego krwi. W katedrze w Neapolu przechowywana jest ampułka z relikwią, która w określone dni roku zmienia swoją postać – ze skrzepłej staje się płynna.
Dla wiernych to nie tylko niezwykłe zjawisko. To znak Bożej obecności i opieki. Od wieków mieszkańcy Neapolu wiążą ten cud z losami miasta. Jego brak bywał odczytywany jako zapowiedź trudnych wydarzeń.
Nauka nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić tego fenomenu. Dla ludzi wiary pozostaje on widzialnym znakiem niewidzialnej łaski.
Wiara potrzebuje znaków
Brat Jordan podkreśla, że człowiek potrzebuje konkretnych znaków. Cud świętego Januarego przyciąga ludzi, budzi ciekawość, ale przede wszystkim prowadzi do głębszej wiary.
Tak jak Zacheusz wspiął się na sykomorę, by zobaczyć Jezusa, tak dziś wielu przychodzi do Neapolu, by zobaczyć znak. Dla wielu to początek przemiany serca.
Święty na nasze „wewnętrzne erupcje”
Mieszkańcy Neapolu modlili się do świętego Januarego o ochronę przed wybuchem Wezuwiusza. Dziś jego wstawiennictwo można odczytać szerzej.
Każdy człowiek doświadcza własnych „erupcji” – kryzysów, konfliktów, lęków. Święty January przypomina, że Bóg działa także w tych momentach. Pomaga odnaleźć pokój i prowadzi ku nadziei.
Przyjaźń, która prowadzi do Boga
Historia świętego Januarego to także opowieść o przyjaźni. Nie bał się iść do uwięzionych, by ich umocnić. Jego relacja z Chrystusem stała się fundamentem relacji z innymi.
To ważna wskazówka dla współczesnych. Prawdziwa przyjaźń rodzi się z wiary i prowadzi do dobra.
Droga świętości jest dla każdego
Audycja „Szlakiem świętych” pokazuje, że świętość nie jest czymś odległym. To droga, którą można iść każdego dnia.
Święty January uczy odwagi, wierności i zaufania Bogu. Jego życie i cud są przypomnieniem, że nawet w trudnych czasach wiara może być źródłem siły.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: tesorosangennaro.it






