Święty Paweł Miki oraz jego towarzysze należą do grona pierwszych męczenników Japonii i całego Dalekiego Wschodu. Ich świadectwo do dziś pozostaje jednym z najmocniejszych znaków wierności Ewangelii w historii Kościoła.
Kim był św. Paweł Miki?
Paweł Miki urodził się w 1556 roku w Kioto, w rodzinie samurajskiej. Chrzest przyjął w dzieciństwie. Od młodych lat wyróżniał się głęboką wiarą, inteligencją i zdolnościami oratorskimi. Wstąpił do Towarzystwa Jezusowego i stał się pierwszym jezuitą pochodzenia japońskiego.
Przygotowywał się do kapłaństwa i mógł zostać pierwszym katolickim kapłanem w Japonii. Zamiast tego został wezwany do złożenia najwyższego świadectwa – męczeństwa za Chrystusa.
Jak podkreśla ks. Arkadiusz Nocoń z Watykanu, św. Paweł Miki był błyskotliwym mówcą. Z szacunkiem i mądrością prowadził dialog z buddystami, a przykładem życia przyciągał wielu do Chrystusa.
Głosił Ewangelię aż po krzyż
Po okresie początkowej tolerancji wobec chrześcijaństwa w Japonii rozpoczęły się brutalne prześladowania. W 1596 roku Paweł Miki został aresztowany wraz z misjonarzami i świeckimi wiernymi. Wśród nich znajdowało się także kilku chłopców.
Po publicznych upokorzeniach i długiej drodze przez japońskie miasta skazańców doprowadzono na wzgórze Nishizaka pod Nagasaki. Tam, 5 lutego 1597 roku, Paweł Miki wraz z dwudziestoma pięcioma towarzyszami został ukrzyżowany.
Tuż przed śmiercią wyznał wiarę słowami:
„Nie ma innej drogi zbawienia, jak ta, którą kroczą chrześcijanie”.
Oddał życie, dziękując Bogu za łaskę głoszenia Ewangelii aż po krzyż.
Trzynastoletni Tomasz Kozaki – męczeństwo dziecka
W gronie męczenników znalazł się także trzynastoletni Tomasz Kozaki. W przeddzień śmierci napisał poruszający list do swojej matki. Z niezwykłą dojrzałością zapewniał ją o nadziei nieba i wierności Chrystusowi.
Prosił, aby nie oddawała jego młodszych braci do rodzin pogańskich i sama przekazywała im wiarę. Ten list stał się jednym z najbardziej przejmujących świadectw dziecięcej, a zarazem heroicznej wiary w historii Kościoła.
Różaniec, który ocalił Kościół w Japonii
Po męczeństwie Pawła Miki i jego towarzyszy prześladowania nasiliły się jeszcze bardziej. Kościół w Japonii niemal przestał istnieć. Przez blisko dwieście lat nie było tam ani jednego kapłana.
Mimo to wierni trwali przy wierze. Przekazywali ją w ukryciu, opierając się przede wszystkim na modlitwie różańcowej. Różaniec stał się duchowym filarem, który podtrzymał wiarę w sercach kolejnych pokoleń.
Gdy po dwóch wiekach misjonarze powrócili do Japonii, odkryli tysiące ukrytych katolików. Ich wiara przetrwała bez sakramentów, oparta na modlitwie, tradycji i pamięci o męczennikach.
Wzgórze męczenników – wzgórze zmartwychwstania
Dziś na wzgórzu Nishizaka w Nagasaki, w miejscu krzyży męczenników, stoi kościół i pomnik upamiętniający dwudziestu sześciu świadków wiary. Zostali oni kanonizowani w 1862 roku.
W 1981 roku święty Jan Paweł II nazwał to miejsce „wzgórzem zmartwychwstania”. Podkreślił w ten sposób, że krew męczenników stała się ziarnem nowego życia Kościoła.
Święci Paweł Miki i Towarzysze pozostają do dziś znakiem niezłomnej wiary, odwagi i nadziei, która nie gaśnie nawet w obliczu śmierci.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego:






