W niedzielny wieczór, 29 marca 2026 roku, w parafii Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych na warszawskich Bielanach wybrzmiał koncert finałowy III Bielańskiego Festiwalu Muzyki Pasyjnej. Kulminacją wydarzenia było wykonanie „Requiem d-moll op. 48” autorstwa Gabriel Fauré – dzieła niezwykłego, które zamiast dramatyzmu przynosi słuchaczom ukojenie i refleksję.
Requiem inne niż wszystkie
Dyrygent koncertu, Jakub Siekierzyński, podkreślał wyjątkowość utworu. Jak zaznaczył, nie jest to klasyczna muzyka pasyjna, lecz msza żałobna, która jednak wpisuje się w duchowy kontekst Wielkiego Postu.
Fauré przełamał tradycyjny schemat komponowania requiem. Zamiast podkreślać grozę sądu ostatecznego, złagodził przekaz i nadał mu bardziej kontemplacyjny charakter.
– To muzyka pełna melodyjności i spokoju. Często nazywana jest wręcz kołysanką – łagodnym przejściem z życia doczesnego do wieczności – tłumaczył dyrygent.
Kompozytor niemal całkowicie zrezygnował z dramatycznej sekwencji Dies Irae. Pozostawił jedynie fragment Pie Jesu, który ma charakter osobistej, cichej modlitwy o życie wieczne.

Muzyka jako odpowiedź na lęk przed śmiercią
Koncert stał się nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale także przestrzenią refleksji nad współczesnym podejściem do śmierci.
– Dziś często unikamy tego tematu albo go wypieramy. Tymczasem muzyka Fauré pozwala spojrzeć na śmierć inaczej – spokojniej, bardziej naturalnie, a może nawet pięknie – zauważył Jakub Siekierzyński.
W tym sensie koncert miał wymiar niemal rekolekcyjny. Słuchacze mogli zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na rzeczywistość życia i przemijania z większym dystansem.

Artyści młodego pokolenia i doświadczeni soliści
Na scenie wystąpił chór Mus Arietes – około 40-osobowy zespół działający przy parafii Wszystkich Świętych w Warszawie. Tworzą go głównie studenci i absolwenci warszawskich uczelni, których łączy pasja do muzyki.
Partie solowe wykonali:
- Magdalena Biegluk – sopran
- Łukasz Hajduczenia – baryton
Towarzyszył im również wybitny skrzypek Włodzimierz Promiński, który wykonał partie solowe.
Co istotne, artyści zaprezentowali utwór w jego pierwotnej, kameralnej wersji – takiej, jaką Fauré planował na początku pracy nad dziełem. To nadało wykonaniu wyjątkowej intymności.

Muzyka, która prowadzi ku Wielkanocy
Dla solistów koncert miał również wymiar duchowy. Podkreślali, że „Requiem” Fauré wprowadza w atmosferę zarówno Wielkiego Postu, jak i nadchodzącej radości Wielkanocy.
– To muzyka, która pomaga wejść w głębię przeżywania tego czasu. Otwiera człowieka i prowadzi ku nadziei – mówili artyści.
Zwracali uwagę także na wymiar kulturowy – spotkanie tradycji muzyki klasycznej z różnymi doświadczeniami religijnymi staje się przestrzenią dialogu i wzajemnego ubogacenia.

Festiwal, który łączy kulturę i duchowość
Jak podkreślił Włodzimierz Piątkowski zastępca burmistrza Dzielnicy Bielany, tegoroczna edycja festiwalu była dużym sukcesem.
W ramach wydarzenia odbyło się siedem koncertów w kościołach na terenie dzielnicy Bielany. Każdy z nich cieszył się dużym zainteresowaniem – nie tylko mieszkańców dzielnicy, ale także osób z całej Warszawy.
– To pokazuje, że taka forma przeżywania Wielkiego Postu jest potrzebna. Łączymy kulturę z duchowością i tworzymy przestrzeń do refleksji – zaznaczył samorządowiec.
Muzyka, która zostaje w sercu
Finałowy koncert festiwalu pokazał, że muzyka sakralna nie musi być jedynie formą artystycznego wyrazu. Może stać się drogą do głębszego przeżywania wiary, czasu liturgicznego i własnych emocji.
„Requiem” Fauré – pełne łagodności i nadziei – wybrzmiało jako zaproszenie do zatrzymania się. W świecie pełnym pośpiechu i niepokoju przypomniało, że cisza, refleksja i piękno nadal mają swoją moc.
Materiał reporterski: Kacper Kowalczyk
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Kacper Kowalczyk






