W jaką stronę zmierza Kościół katolicki w Europie i szerzej – w świecie zachodnim? To pytanie coraz częściej pojawia się zarówno w debacie publicznej, jak i w rozmowach wiernych, którzy obserwują postępującą sekularyzację, spadek praktyk religijnych oraz kryzys chrześcijańskiej tożsamości. W audycji „Co Kościół na to?” na antenie Radia Warszawa temat ten stał się osią rozmowy Weroniki Ostrowskiej z Rodem Dreherem – amerykańskim dziennikarzem i autorem książek „Opcja Benedykta” oraz „Życie w zadziwieniu”. Dyskusja dotknęła nie tylko problemów Kościoła, ale także głębokich procesów kulturowych, które kształtują współczesną Europę.
Objawienie Pańskie i utrata sensu
Punktem wyjścia była uroczystość Objawienia Pańskiego, przypominająca, że Chrystus objawia się całemu światu. Rod Dreher zwrócił uwagę, że żyjemy dziś w rzeczywistości, która coraz bardziej przypomina świat pogański – szczególnie w Europie Zachodniej. Nie chodzi jednak o brak znajomości chrześcijańskich historii. Problemem jest to, że zostały one sprowadzone do roli kulturowych opowieści, oderwanych od realnego życia. Tymczasem Ewangelia nie jest jedynie zapisem przeszłych wydarzeń, lecz objawieniem prawdy o Bogu i człowieku. Gdy ta perspektywa zanika, zanika także poczucie sensu i celu.
Chrześcijańskie korzenie Europy pod presją
W rozmowie mocno wybrzmiał temat walki o pamięć i tożsamość. Zdaniem Drehra współczesny Zachód coraz częściej próbuje odcinać się od swoich chrześcijańskich korzeni, zmieniając język, symbole i sposób myślenia o historii. Neutralizowanie świąt religijnych czy usuwanie chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej nie jest jedynie kwestią estetyki. To proces, który prowadzi do zapomnienia o fundamentach europejskiej cywilizacji. Gdy społeczeństwo traci świadomość własnych korzeni, staje się podatne na dowolne ideologiczne przekształcenia.
Sekularyzacja i fałszywe odpowiedzi
Sekularyzacja dotyka dziś niemal całego świata zachodniego, w tym również Polski. Rod Dreher podkreślił, że odpowiedzią na ten proces nie może być rozmywanie chrześcijańskiego przesłania ani próba dopasowania Kościoła do oczekiwań kultury masowej. Paradoksalnie to właśnie młodsze pokolenie coraz częściej poszukuje w Kościele rzeczy wymagających: ciszy, sacrum, mistyki i jasnej tożsamości. Tam, gdzie Kościół proponuje głębię, a nie uproszczoną duchowość, pojawia się autentyczne zainteresowanie.
Młodzi, tradycja i pragnienie Boga
Dreher przywołał doświadczenie pielgrzymki młodych do Chartres, w której uczestniczyło około 20 tysięcy osób. Średnia wieku pielgrzymów była bardzo niska, a ich świadectwa zaskakująco dojrzałe. Wielu z nich mówiło, że nie otrzymało od swoich rodziców duchowego depozytu, a mimo to pragnie sensu, wspólnoty i Boga. Związanie tych młodych ludzi z tradycyjną liturgią pokazuje, że kryzys Kościoła nie polega wyłącznie na odpływie młodych, lecz często na braku odwagi w proponowaniu im pełni wiary.
Nowe zagrożenia duchowe współczesności
Ważnym wątkiem rozmowy była także diagnoza zagrożeń duchowych. Dreher przytoczył rozmowę z młodym seminarzystą, który zauważył, że dla jego pokolenia ateizm przestał być realnym wyzwaniem. Zastąpił go okultyzm i różne formy duchowych substytutów. Człowiek nie przestaje pragnąć transcendencji, nawet jeśli odrzuca chrześcijaństwo. Gdy Kościół milczy o duchowej walce i mistyce, pozostawia przestrzeń, którą szybko wypełniają fałszywe odpowiedzi.
Wiara w przestrzeni publicznej i odwaga świadectwa
Rozmowa dotknęła także tematu publicznego świadectwa wiary, zwłaszcza w kontekście polityki. Wystąpienia polityków odwołujących się wprost do chrześcijaństwa wywołują dziś w Europie silne emocje. Zdaniem Drehra pokazuje to, jak bardzo elity europejskie odzwyczaiły się od słuchania prawdy wypowiadanej bez politycznej poprawności. Mówienie o Bogu, moralności i odpowiedzialności społecznej bywa traktowane jak naruszenie niepisanych zasad, choć jeszcze niedawno było czymś naturalnym.
Kreatywna mniejszość i przyszłość Kościoła
Odwołując się do myśli Benedykta XVI, Dreher przypomniał koncepcję chrześcijan jako „kreatywnej mniejszości”. Europa w dużej mierze stała się postchrześcijańska, ale nie oznacza to końca Kościoła. Oznacza konieczność budowania silnych wspólnot, życia Ewangelią w sposób spójny i twórczy oraz odwagi w byciu znakiem sprzeciwu wobec letniości i konformizmu. Odnowa Kościoła bardzo często zaczyna się od jednostek – świeckich i duchownych – którzy nie godzą się na przeciętność.
Żyć Ewangelią w całości
Jednym z najmocniejszych wniosków rozmowy było wezwanie do życia chrześcijaństwem w pełni, a nie jedynie od święta. Zdaniem Drehra liberalne, pozbawione wyrazistości chrześcijaństwo nie potrafi przekazywać wiary kolejnym pokoleniom. To młodzi coraz częściej przypominają starszym, że ateizm i konformizm nie dają odpowiedzi na najgłębsze pytania. Historia Kościoła pokazuje, że Bóg działa często w sposób nieoczekiwany. Dlatego zadaniem dzisiejszych chrześcijan jest życie w prawdzie – z odwagą, wiernością i świadomością, że tylko Kościół przeżywany w całości może stać się odpowiedzią na duchowy głód współczesnego świata.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: stock






