Czy w mediach społecznościowych jest miejsce dla Boga? Adam Wyszyński – model, dziennikarz, działacz społeczny, przedsiębiorca i Mister Polski 2025 – przekonuje, że wiara nie powinna być czymś ukrywanym ani oddzielonym od pozostałych sfer życia. W rozmowie na antenie Radia Warszawa mówił o publicznym świadectwie, reakcjach internautów oraz o tym, dlaczego regularnie sięga po Pismo Święte.
Wiara nie jest „coming outem”
Adam Wyszyński podkreśla, że mówienia o swojej wierze nigdy nie traktował jako szczególnej deklaracji czy „katolickiego coming outu”. Dla niego jest ona po prostu częścią codzienności.
– Nie da się żyć raz z Bogiem, raz bez Boga – mówił w Radiu Warszawa.
Jak zaznaczył, jego profile w mediach społecznościowych nie są profilami stricte religijnymi. Porusza wiele różnych tematów, ale kiedy pojawiają się pytania dotyczące Boga czy wiary, odpowiada na nie otwarcie. Chrześcijaństwo określił jako ważną część, a nawet jeden z filarów swojego życia.
Mówienie o Bogu nie musi oznaczać hejtu
Wyszyński przyznał, że często spotyka się z pytaniami, czy publiczne przyznawanie się do wiary nie utrudnia mu funkcjonowania w świecie mediów, modelingu czy show-biznesu. Jego doświadczenie jest jednak inne.
Jak mówił, osoby znajdujące się daleko od Kościoła często reagują nie agresją, lecz ciekawością. Pytają, opowiadają własne historie i mówią o powodach swojego oddalenia od Boga. Z kolei otwarte deklarowanie własnych wartości pozwala poznawać ludzi, z którymi można tworzyć wspólne inicjatywy.
– Jak się masz kimś otaczać, jeżeli sam skrywasz to, kim jesteś? – pytał.
Według niego problemem może być nie sama religijność, lecz niespójność między deklarowanymi wartościami a sposobem życia.
„Człowiek ma potrzeby duchowe”
Zdaniem gościa Radia Warszawa również popularność horoskopów, tarota czy innych form duchowych poszukiwań pokazuje, że człowiek potrzebuje odpowiedzi wychodzących poza rzeczywistość materialną.
Wyszyński zwrócił uwagę, że nawet w Polsce można dorastać bez głębszej znajomości chrześcijaństwa. Jego zdaniem właśnie dlatego warto o wierze mówić w sposób naturalny i zrozumiały, zamiast zakładać, że wszyscy znają jej podstawy.
Mister Polski i chrześcijańska pokora
Podczas rozmowy pojawiło się również pytanie o pozorną sprzeczność między modelingiem, udziałem w konkursach piękności a chrześcijańskim rozumieniem pokory.
Wyszyński przekonywał, że nie należy sztucznie dzielić życia na sfery, w których Bóg jest obecny, i takie, z których powinien zostać wyłączony. Człowiek ma ciało, rozum i duszę, dlatego – jego zdaniem – powinien troszczyć się o każdy z tych wymiarów w sposób rozsądny.
Opowiedział również o doświadczeniu międzynarodowych konkursów. Jak wspominał, wiara nie była tam tematem tabu. Uczestnicy z różnych krajów modlili się przed posiłkami, a przed jednym z finałów jeden z zawodników zaproponował wspólną modlitwę.
– Jestem Polakiem, jestem z tego dumny, jestem katolikiem, też jestem z tego dumny – mówił Wyszyński, zachęcając do wdzięczności za własną tożsamość i wartości.
Pismo Święte zamiast kolejnej rolki
Ważnym elementem codzienności Adama Wyszyńskiego jest także lektura Pisma Świętego. Przyznał, że nie zawsze udaje mu się czytać je każdego dnia, ale stara się zachowywać regularność.
Biblię określił jako „środek komunikacji Boga z człowiekiem”. Zestawił jej lekturę z codziennym konsumowaniem ogromnej liczby krótkich treści w mediach społecznościowych. Jego zdaniem to, czym człowiek wypełnia swój umysł, wpływa później na sposób myślenia i przeżywania całego dnia.
– Czym się karmisz, taki jesteś – podsumował.
Zachęcił, aby choć kilkadziesiąt sekund poświęcanych każdego ranka na przeglądanie telefonu przeznaczyć na fragment Pisma Świętego. Jak przekonywał, czasem wystarczy minuta czy dwie, by zamiast otwierać kolejną aplikację społecznościową, sięgnąć po Słowo Boże.






