Ból, poczucie winy, trudność w przebaczeniu sobie i potrzeba odzyskania nadziei – z takimi doświadczeniami przyjeżdżają uczestnicy rekolekcji Winnica Racheli. O pomocy osobom, których życie zostało dotknięte doświadczeniem aborcji, mówiły na antenie Radia Warszawa Dorota Werkowicz, Hanna Czelakowska oraz s. Iwona Megier SAC. Najbliższe rekolekcje odbędą się w dniach 6–8 listopada.
Winnica Racheli to rekolekcje skierowane do osób, które osobiście lub w swoim najbliższym otoczeniu zetknęły się z doświadczeniem aborcji. Jak podkreślały rozmówczynie Radia Warszawa, dla wielu uczestników decyzja o przyjeździe na rekolekcje następuje dopiero po wielu latach.
– Temat jest bardzo wstydliwy. Przyjeżdżają osoby, które zmagały się z bólem, cierpieniem przez wiele lat – mówiła Dorota Werkowicz. Zaznaczyła, że zdarza się, iż właśnie podczas rekolekcji uczestniczki po raz pierwszy mówią komuś o swoim doświadczeniu.
„Chcą zacząć na nowo”
Swoją osobistą historią podzieliła się Hanna Czelakowska, która mówiła o wieloletnich konsekwencjach aborcji w swoim życiu.
– Dokonałam aborcji i wiem, że towarzyszył mi przez wiele lat syndrom poaborcyjny. Cierpiałam – powiedziała.
Jak tłumaczyła, osoby zgłaszające się do Winnicy Racheli często mają trudność z odzyskaniem radości życia, przebaczeniem sobie i uwolnieniem się od ciągłego samopotępienia.
– Chcą zacząć na nowo życie, z tym że nie widzą nadziei. Winnica Racheli jako rekolekcje została stworzona po to, aby kobiety odzyskały nadzieję – podkreśliła.
Goście audycji zaznaczali, że rekolekcje nie mają charakteru masowego. Szczególnie ważne są dyskrecja i poczucie bezpieczeństwa uczestników. Według Doroty Werkowicz niektóre osoby przez dziesięciolecia nie potrafią poradzić sobie z bólem związanym z przeszłością.
Presja zamiast wolnego wyboru
W rozmowie poruszono również temat okoliczności, w których kobiety podejmowały decyzję o aborcji. Dorota Werkowicz mówiła, że w ciągu ponad dziesięciu lat osoby zaangażowane w Winnicę Racheli wysłuchały historii setek kobiet.
– Z perspektywy czasu kobiety nie mówią o wolności, mówią o presji, jaką odczuwały – zaznaczyła.
Według jej relacji presja pochodziła niekiedy od najbliższych: rodziców, męża lub partnera. Kobiety miały słyszeć, że ciąża przeszkodzi im w edukacji, pracy lub realizowaniu życiowych planów.
S. Iwona Megier SAC, która od blisko ośmiu lat pracuje w Winnicy Racheli, zwróciła uwagę, że w sytuacji kryzysowej może pojawić się – jak określiła – „myślenie tunelowe”, w którym osoba nie dostrzega innych możliwości rozwiązania sytuacji.
Boże Miłosierdzie i uzdrowienie
W dniu liturgicznego wspomnienia św. Faustyny Kowalskiej rozmowa dotyczyła także Bożego Miłosierdzia. S. Iwona Megier podkreśliła, że doświadczenie aborcji nie oznacza, iż człowiek zostaje pozbawiony możliwości pojednania, przebaczenia i rozpoczęcia nowego etapu życia.
– Rekolekcje to taki proces, aby uleczyć ranę, która nie daje się zabliźnić – mówiła.
Jak wyjaśniała, uzdrowienie nie musi oznaczać zapomnienia o przeszłości ani całkowitego zniknięcia bólu. Chodzi o to, by trudne doświadczenie przestało destrukcyjnie wpływać na codzienne życie, relacje i zdolność przyjmowania oraz dawania miłości.
– To, że one popełniły aborcję, że są naznaczone cierpieniem, to nie znaczy, że Pan je opuścił – podkreśliła s. Megier.
Owocem procesu przeżywanego podczas i po rekolekcjach – jak mówiła – bywa odzyskanie nadziei, otwarcie się na innych oraz pragnienie służby i miłości.
Najbliższe rekolekcje w listopadzie
Najbliższa edycja Winnicy Racheli odbędzie się 6–8 listopada. Ze względu na potrzebę zapewnienia uczestnikom anonimowości miejsce rekolekcji nie jest podawane publicznie.
Informacje dotyczące zapisów i kolejnych terminów można znaleźć na profilu Warszawa Winnica Racheli na Facebooku.
Rozmówczynie Radia Warszawa podkreślały, że zaproszenie kierowane jest nie tylko do kobiet. Pomocy mogą potrzebować także mężczyźni oraz inni członkowie rodzin, których dotknęły konsekwencje aborcji.
Autor audycji: Weronika Ostrowska
Tekst: Grzegorz Kozłowski






