Dawne europejskie sztuki walki nie są jedynie romantycznym wspomnieniem średniowiecza ani domeną rekonstruktorów w historycznych strojach. To rozbudowany system wiedzy o ciele, ruchu, broni i kulturze fizycznej, który przez wieki kształtował codzienne życie Europejczyków. O tej niemal zapomnianej tradycji opowiadał Marek Tadeusz Helman w audycji „Kalejdoskop historyczny” na antenie Radia Warszawa, prowadzonej przez Marcina Bąka.
Dawne europejskie sztuki walki – więcej niż miecz i szabla
W powszechnej świadomości europejskie sztuki walki kojarzą się głównie z bronią. W Polsce dominuje obraz szabli, na Zachodzie rapiera, miecza lub szpady. Tymczasem, jak podkreśla Marek Helman, fundamentem niemal każdej historycznej szkoły walki była walka bez broni, czyli zapasy.
Źródła średniowieczne i renesansowe jasno pokazują, że zapasy stanowiły podstawę szkolenia wojowników, mieszczan i rzemieślników. W traktatach mistrzów szermierki, takich jak Fiore dei Liberi czy Joachim Meyer, walka wręcz pojawia się jako punkt wyjścia do nauki posługiwania się mieczem, nożem czy bronią drzewcową. Bez kontroli ciała, równowagi i siły nie dało się skutecznie walczyć bronią.
Zapasy w średniowieczu i renesansie
Zapasy historyczne miały wiele form. Istniały zapasy dworskie, praktykowane przez elity, zapasy plebejskie, popularne wśród mieszczan i ludności wiejskiej, oraz zapasy stricte bojowe, wykorzystywane w walce w zbroi. W tym ostatnim przypadku obalenie przeciwnika często prowadziło do użycia sztyletu.
W odróżnieniu od współczesnych zapasów olimpijskich, historyczne techniki były bardziej zróżnicowane i często brutalniejsze. Jednocześnie wiele z nich wykazuje zaskakujące podobieństwo do dzisiejszych stylów klasycznych. Jak zauważa Marek Helman, część technik, które dziś uznaje się za nowoczesne, w rzeczywistości znano i stosowano już kilkaset lat temu.
Zapasy nie służyły wyłącznie walce. Były formą rekreacji, rozrywki i utrzymania sprawności fizycznej. W czasach, gdy nie istniały siłownie ani nowoczesny sport, sprawność ciała była warunkiem przetrwania. Ludzie poruszali się pieszo, pracowali fizycznie i musieli być gotowi do obrony miasta lub warsztatu.
Mieszczanie, rycerstwo i sztuka walki
Ciekawym zjawiskiem było przenikanie się kultury rycerskiej i mieszczańskiej. Mieszczanie chętnie naśladowali rycerstwo, ucząc się fechtunku, zapasów i władania bronią. Umiejętność walki uchodziła za element dobrego wychowania i prestiżu społecznego.
Dobrym przykładem jest Joachim Meyer, jeden z najważniejszych mistrzów szermierki XVI wieku. Choć był mieszczaninem, stworzył dzieło zatytułowane „Dokładny i obszerny opis rycerskiej sztuki fechtunku”. Jego traktat pokazuje, że sztuki walki nie były zamknięte w jednym stanie społecznym, lecz stanowiły wspólne dziedzictwo Europy.
Broń ćwiczebna i treningowa – dawniej i dziś
Ważnym elementem rozmowy była także broń treningowa. Współczesne środowisko HEMA, czyli Historical European Martial Arts, korzysta z replik broni dostosowanych do bezpiecznego treningu i rywalizacji sportowej. Najpopularniejszą bronią pozostaje długi miecz, a charakterystycznym narzędziem treningowym jest tzw. feder – miecz o tępych krawędziach i specjalnej konstrukcji, która pozwala na dynamiczną walkę bez ryzyka poważnych obrażeń.
Oprócz mieczy wykorzystuje się także repliki rapierów, sztyletów, noży, szabel oraz broni drzewcowej, takiej jak włócznie czy halabardy. Coraz częściej wraca się również do testów z użyciem broni ostrej, aby lepiej zrozumieć zachowanie oręża w realnych warunkach.
Jak powstaje broń historyczna we współczesnych czasach?
Dzisiejsi kowale i miecznicy korzystają z różnych metod produkcji. Najrzadszą i najdroższą formą jest rekonstrukcja dawnych technik z użyciem historycznych stali. Częściej jednak wykorzystuje się nowoczesne materiały i narzędzia, które zapewniają większą powtarzalność i bezpieczeństwo.
Paradoksalnie współczesny rzemieślnik ma często lepsze warunki pracy niż mistrz sprzed kilkuset lat. Nowoczesne stale są czystsze, lepiej kontrolowane pod względem składu i właściwości mechanicznych. Oznacza to, że dobrze wykonana broń treningowa może przewyższać jakością wiele historycznych egzemplarzy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i trwałość.
Czy zapasy i dawne sztuki walki mogą wrócić do powszechnej praktyki?
Zdaniem Marka Helmana zapasy – zarówno historyczne, jak i współczesne – mają ogromny potencjał jako forma rekreacji ruchowej. Nie muszą prowadzić do medali ani rywalizacji na najwyższym poziomie. Mogą służyć zdrowiu, sprawności i radości z ruchu.
W czasach, gdy aktywność fizyczna staje się coraz bardziej oderwana od codziennego życia, powrót do prostych, naturalnych form ruchu może okazać się niezwykle cenny. Dawne europejskie sztuki walki przypominają, że ciało, umysł i kultura tworzą spójną całość.
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: polityka






