Wielokrotnie odmawiał przyjęcia pomocy. W końcu się na to zdecydował. Stołeczni Strażnicy Miejscy pomogli 60-latkowi w kryzysie bezdomności.
Funkcjonariusze otrzymali wezwanie o tym, że mężczyzna siedzi przemarznięty na przystanku autobusowym – mówi starszy inspektor Jerzy Jabraszko z referatu prasowego Straży Miejskiej.
W jakim stanie był mężczyzna?
Sześćdziesięciolatek, którego kwadrans później zastali pod wiatą, był rzeczywiście w bardzo złym stanie, brudny, splątany w podartym ubraniu i z okropną raną na nodze – informuje funkcjonariusz.
Strażnicy słyszeli wcześniej o mężczyźnie – dodaje.
Wielokrotnie odmawiał proponującym mu pomoc funkcjonariuszom Straży Miejskiej, policji oraz streetworkerom. Niepokój o los mężczyzny wyrażali nawet na forach internetowych mieszkańcy Gocławia, gdzie również był widywany. Także i tym razem sześćdziesięciolatek odmówił skorzystania z pomocy pogotowia, które wezwali strażnicy -wyjaśnia.
Co otrzymał?
Ostatecznie mężczyzna przyjął propozycję ogrzania się w radiowozie. Po kilku minutach zdecydował się na skorzystanie z noclegowni. Tam czekały na niego prysznic i czyste rzeczy. W końcu zgodził się także na przyjazd pogotowia. Strażnicy apelują, aby – szczególnie przy trwających dużych mrozach – nie być obojętnym na los drugiego człowieka.
Jak wezwać pomoc?
W Warszawie można zadzwonić pod numer interwencyjny Straży Miejskiej 986 lub wybrać ogólny numer alarmowy 112.
Tekst: Katarzyna Wasilewska
Źródło zdjęcia głównego: strazmiejska.waw.pl






