Parafia św. Rity przy ulicy Żupniczej w Warszawie od kilku lat przyciąga tłumy wiernych z całej stolicy. To miejsce modlitwy, spotkania i wspólnoty, które wielu nazywa wyjątkowym. O fenomenie parafii oraz kulcie św. Rity opowiadali w Radiu Warszawa proboszcz ks. Andrzej Jakubaszek oraz parafianki zaangażowane w życie wspólnoty.

„Tutaj nic nie ma?” Parafia, która zmienia miejsce i ludzi
Rozmowa rozpoczęła się od historii związanej z dojazdem do parafii. Taksówkarz, słysząc adres przy ulicy Żupniczej, stwierdził, że „tam nic nie ma”. Tymczasem właśnie tam powstało miejsce, które dziś gromadzi tysiące wiernych modlących się za wstawiennictwem św. Rity – patronki spraw trudnych i beznadziejnych.
Ks. Andrzej Jakubaszek przyznał, że początki były bardzo trudne. Jak wspominał, kiedy rozpoczynała się budowa kościoła, okolica wydawała się końcem Warszawy. Dziś miejsce to stało się dynamicznie rozwijającą się wspólnotą parafialną.

„Jesteśmy rodziną”
Parafianki podkreślają, że największą siłą tego miejsca są relacje między ludźmi. Sylwia Matusiak mówiła w Radiu Warszawa, że parafia działa jak rodzina, w której każdy pomaga i angażuje się według swoich możliwości. Jej zdaniem fenomen św. Rity polega na jednoczeniu ludzi wokół dobra i wspólnej modlitwy.
Ewa Krzesik zwróciła uwagę, że parafia daje przestrzeń zarówno dzieciom, młodzieży, rodzinom, jak i osobom starszym. Według niej właśnie dzięki otwartości i bliskości kapłanów wierni chętnie angażują się w życie wspólnoty.
Parafianki podkreślały także ogromne zaangażowanie proboszcza, który zna swoich wiernych i interesuje się ich codziennymi sprawami. To właśnie ta bliskość buduje atmosferę domu.

Św. Rita pomaga w najtrudniejszych sytuacjach
Ks. Andrzej Jakubaszek przyznał, że świadectwa wiernych pokazują, iż św. Rita wspiera ludzi w bardzo różnych problemach. W parafii pojawiają się osoby proszące o potomstwo, uzdrowienie z chorób, wyjście z uzależnień czy pomoc w kryzysach rodzinnych.
Proboszcz wspomniał historię mężczyzny, który po modlitwie za wstawiennictwem św. Rity odstawił silne leki uspokajające po ośmiu latach ich przyjmowania. Wśród intencji pojawiają się także prośby o wyzwolenie z alkoholizmu, narkomanii czy modlitwy o zdrowie dla osób chorych na nowotwory.
Kapłan podkreślił, że wierni przychodzą do św. Rity zarówno z wielkimi dramatami życiowymi, jak i codziennymi problemami. Jak zaznaczył, „w każdej sprawie można do niej przyjść”.
Budowa kościoła wciąż trwa
Parafia św. Rity cały czas buduje nową świątynię. Z zewnątrz kościół wydaje się niemal ukończony, jednak wewnątrz nadal prowadzone są kosztowne prace wykończeniowe.
Parafianie podkreślają, że rozwój materialny świątyni idzie równolegle z budowaniem wspólnoty duchowej. Wierni liczą, że nowy kościół pomieści wszystkich uczestników nabożeństw, szczególnie podczas uroczystości odbywających się każdego 22 dnia miesiąca.
„Budujemy dom św. Rity”
Ks. Andrzej Jakubaszek zaznaczył, że od początku zależało mu na stworzeniu miejsca otwartego dla wszystkich. Jak mówił, parafia nie buduje jedynie kościoła, ale „dom św. Rity”, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce – zarówno parafianie, jak i goście spoza wspólnoty.
Centralne uroczystości ku czci św. Rity odbywają się każdego 22 dnia miesiąca. W programie znajdują się modlitwy, msza święta, procesja, błogosławieństwo róż oraz wspólne spotkanie parafian i pielgrzymów.






