Mołdawia wciąż pozostaje dla wielu Polaków krajem mało znanym. O jej stolicy, tradycyjnej kuchni, winnicach oraz kulturze opowiedziała na antenie Radia Warszawa Diana Curkan, studentka dziennikarstwa i stażystka rozgłośni.
Zielony Kiszyniów
Diana Curkan pochodzi z niewielkiej mołdawskiej miejscowości. Jak podkreślała, osoba przeniesiona nagle z Polski do Mołdawii prawdopodobnie szybko zauważyłaby różnice. Dotyczą one przede wszystkim architektury. Wiele budynków sprawia wrażenie starszych niż te spotykane w Polsce, ale właśnie to nadaje im szczególny urok.
Większość turystów rozpoczyna podróż po Mołdawii od Kiszyniowa. Stolica ma niewielkie lotnisko, z którego w około 20 minut można dotrzeć taksówką lub komunikacją miejską do centrum.
Diana Curkan zwróciła uwagę na liczne tereny zielone, parki i muzea. Choć Kiszyniów jest mniejszy od Warszawy, dla osoby pochodzącej z małej miejscowości pozostaje dużym i pełnym atrakcji miastem. Szczególnie pięknie prezentuje się latem, gdy można w pełni korzystać z parków i podziwiać mołdawską przyrodę.
Kraj winnic i święta wina
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Mołdawii jest wino. Zdaniem gościa Radia Warszawa jego popularność wynika między innymi z żyznej ziemi i warunków sprzyjających uprawie winogron. Winiarnie można znaleźć w różnych częściach kraju.
W pierwszy weekend października organizowane jest narodowe święto wina. Największe obchody odbywają się w Kiszyniowie. Towarzyszą im jarmarki, festiwale, warsztaty, degustacje oraz występy mołdawskich i zagranicznych artystów.
Klimat Mołdawii przypomina polski, jednak zimy bywają tam nieco cieplejsze, a lata bardziej słoneczne.
Zupa podobna do rosołu i niezwykły deser
Tradycyjna mołdawska kuchnia ma wiele wspólnego z potrawami znanymi w Polsce. Jednym z najpopularniejszych dań jest zeamă, zupa przygotowywana z kurczaka, warzyw i domowego makaronu. Diana Curkan porównała ją do polskiego rosołu i zaznaczyła, że można jej spróbować w niemal każdej restauracji serwującej lokalną kuchnię.
Na drugie danie często podawane są sarmale, przypominające polskie gołąbki. Są jednak zazwyczaj mniejsze i mają nieco inny smak.
Szczególne miejsce wśród deserów zajmuje „Cușma lui Guguță”, czyli „czapka Guguță”. To ciasto przygotowywane z naleśników, wiśni i śmietankowego kremu. Ułożone jest w kształt trójkąta przypominającego czapkę bohatera mołdawskich opowieści dla dzieci.
Taniec, który łączy pokolenia
Kultura ludowa pozostaje w Mołdawii żywa i popularna również wśród młodych ludzi. Jest obecna podczas festiwali, przedstawień teatralnych i koncertów. Mołdawianie chętnie słuchają tradycyjnej muzyki i tańczą horę.
Podczas tego tańca uczestnicy chwytają się za ręce i tworzą duże koło. Do wspólnej zabawy dołączają zarówno dzieci, jak i dorośli, dlatego hora jest postrzegana jako taniec łączący pokolenia.
Mołdawia kojarzy się również z muzyką popularną. To właśnie z tego kraju pochodzi zespół O-Zone, którego utwór „Dragostea din tei” stał się międzynarodowym przebojem. Diana Curkan podkreśliła, że choć poza Mołdawią grupa jest kojarzona przede wszystkim z jednym hitem, w swoim kraju znana jest także z wielu innych piosenek.
Autor audycji: Jarosław Wydra
Tekst: Grzegorz Kozłowski
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Kozłowski






