Dokładnie 87 lat temu, 24 sierpnia 1939 roku, papież Pius XII wygłosił za pośrednictwem Radia Watykańskiego dramatyczny apel o powstrzymanie zbliżającej się wojny. W obliczu narastającego napięcia w Europie przekonywał przywódców państw, że jedyną drogą jest porozumienie oparte na sprawiedliwości i rozumie.
Orędzie zostało wygłoszone zaledwie kilka dni przed wybuchem II wojny światowej. Pius XII zwrócił się bezpośrednio do rządzących i narodów, mówiąc o godzinie „straszliwych rozstrzygnięć” i zagrożeniu, które mogło pogrążyć Europę w wojnie. Papież chciał, aby wśród politycznych sporów i wzajemnych oskarżeń wybrzmiał głos wzywający do pokoju.
Apel do rządzących
Pius XII wzywał przywódców państw do odłożenia oskarżeń, gróźb i działań pogłębiających wzajemną nieufność. Zachęcał do podjęcia próby osiągnięcia uczciwego i trwałego porozumienia.
Jednocześnie zwrócił się do całych narodów, prosząc, by wspierały pokojowe działania i nie ulegały atmosferze strachu oraz agresji.
Papież podkreślał, że sprawiedliwości nie można budować za pomocą przemocy.
„To siłą rozumu, a nie oręża, toruje sobie drogę Sprawiedliwość” – mówił Pius XII.
Ostrzegał również przed oddzielaniem polityki od zasad moralnych. Jego zdaniem państwa i systemy władzy, które nie opierają się na sprawiedliwości, ostatecznie zwracają się przeciwko człowiekowi.
„Niczego nie traci się przez pokój”
Najbardziej znanym zdaniem wypowiedzianym podczas orędzia stały się słowa:
„Niczego nie traci się przez pokój, wszystko może zostać stracone przez wojnę”.
Pius XII przypominał, że prawdziwa wielkość państw nie polega na demonstracji siły, lecz na zdolności do powstrzymania przemocy, ochrony ludzkiego życia i uniknięcia zniszczenia całych narodów.
Szczególną odpowiedzialność przypisywał tym, którzy posiadają władzę. Ich siła – przekonywał – nie powinna stawać się narzędziem zniszczenia, ale służyć bezpieczeństwu ludzi.
W imieniu rodzin i młodych
W swoim apelu papież mówił również w imieniu tych, którzy najbardziej cierpią wskutek konfliktów: rodzin, zwykłych mieszkańców oraz młodych ludzi niepewnych swojej przyszłości.
Odwołując się do chrześcijaństwa, błagał przywódców o opamiętanie „przez krew Chrystusa” i przypominał, że Chrystus zwyciężał nie przemocą, ale łagodnością.
Pius XII wskazywał także na chrześcijańskie dziedzictwo Europy. Przypominał, że mieszkańcy kontynentu oczekują przede wszystkim sprawiedliwości, chleba i wolności, a nie wojny prowadzącej do śmierci i zniszczenia.
Apel zakończony modlitwą
Papież zakończył swoje wystąpienie wezwaniem do modlitwy. Prosił Boga o uspokojenie gniewu, pojednanie ludzkich serc i nadejście „pogodniejszej przyszłości”.
Historia pokazała, że dramatyczny apel nie zdołał powstrzymać wojny. Osiem dni później, 1 września 1939 roku, Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową.
Słowa Piusa XII, wypowiedziane 24 sierpnia 1939 roku przez Radio Watykańskie, po 87 latach pozostają jednak przejmującym przypomnieniem o cenie wojny oraz odpowiedzialności spoczywającej na tych, którzy decydują o pokoju i bezpieczeństwie narodów.
Tekst: Grzegorz Kozłowski | za: vaticannews
Źródło zdjęcia głównego: vaticannews






