Jak kroczyć drogą świętości w codziennym życiu? Na poszukiwanie odpowiedzi razem ze świętymi zaprasza Małgorzata Kurzajewska-Zarinah w audycji Szlakiem świętych. Tym razem słuchacze Radia Warszawa wyruszają do Hiszpanii – w okolice Pampeluny, miasta znanego dziś przede wszystkim z wyścigów byków. To właśnie niedaleko stąd żył człowiek, który marzył o wielkiej rycerskiej sławie, a ostatecznie został jednym z najbardziej wpływowych świętych w historii Kościoła – św. Ignacy Loyola.
Więcej, zawsze więcej
Szlak prowadzi do baskijskiej miejscowości Azpeitia, gdzie znajduje się rodzinny dom Ignacego Loyoli. O jego historii opowiada Anna Grzywaczewska ze Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego z Trójmiasta.
Jak podkreśla, Ignacy wcale nie planował zostać świętym. Wręcz przeciwnie – marzył o życiu rycerza. Chciał walczyć w bitwach, zdobywać sławę i serce swojej damy. Fascynowały go opowieści rycerskie i romantyczne historie, które dziś można by porównać do popularnych powieści przygodowych.
Ignacy chciał być kimś wyjątkowym. Jeśli coś robił – robił to z rozmachem. Ta postawa później wyraziła się w ignacjańskim haśle „magis”, które oznacza „więcej” – więcej dobra, więcej oddania, więcej miłości wobec Boga.
Rana, która zmieniła wszystko
Los jednak pokrzyżował jego plany. Podczas walk w obronie Pampeluny Ignacy został ciężko ranny – kula armatnia zniszczyła mu nogę. Długa rekonwalescencja w rodzinnym domu stała się momentem przełomowym.
Ignacy szukał książek o rycerskich przygodach, ale w domu znalazł jedynie „Życie Chrystusa” oraz opowieści o świętych, między innymi o św. Franciszku i św. Dominiku.
Czytając je, zaczął zauważać coś niezwykłego. Marzenia o rycerskiej chwale dawały krótkotrwałą radość, po której przychodziło zniechęcenie. Natomiast historie o Jezusie i świętych pozostawiały w nim głęboki pokój i duchowe pocieszenie. To właśnie wtedy rozpoczął się jego proces nawrócenia.
Ćwiczenia duchowe – szkoła rozeznawania
Z tych doświadczeń narodziła się później jedna z najważniejszych dróg duchowości chrześcijańskiej – Ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli.
Rozpoczynają się one od tzw. fundamentu: Człowiek został stworzony po to, aby Boga kochać, czcić i służyć Mu, a przez to osiągnąć zbawienie.
Ćwiczenia prowadzą przez kolejne etapy życia duchowego – od oczyszczenia serca, przez rozważanie życia Jezusa, aż po podejmowanie ważnych decyzji życiowych. Ich celem jest nauczyć człowieka szukać i znajdować Boga we wszystkim – w wydarzeniach, relacjach i codziennych wyborach.
Montserrat i Manresa – droga przemiany
Po powrocie do zdrowia Ignacy udał się do sanktuarium w Montserrat. Tam spędził noc na modlitwie i wyspowiadał się z całego życia. Oddał swoje szlacheckie ubranie żebrakowi i rozpoczął nowe życie – w ubóstwie i służbie innym.
Następnie trafił do Manresy, gdzie przez wiele miesięcy modlił się i rozważał swoje doświadczenia. W grocie nad rzeką Cardoner przeżył głębokie doświadczenie duchowe, które ukształtowało jego wizję wiary i stało się początkiem powstawania „Ćwiczeń duchowych”.
Święty, który odkrył Boga w ciszy
Św. Ignacy był człowiekiem ogromnej wrażliwości duchowej. W tradycji ignacjańskiej mówi się nawet o jego „darze łez” – podczas modlitwy często wzruszał się tak bardzo, że łzy utrudniały mu czytanie tekstów liturgicznych.
Duchowość ignacjańska do dziś uczy spotkania z Bogiem w ciszy. Rekolekcje ignacjańskie odbywają się w milczeniu, aby człowiek mógł wsłuchać się w głos Boga obecny w sercu.
Szlakiem świętych
Historia św. Ignacego Loyoli pokazuje, że droga do świętości często zaczyna się w najmniej spodziewanym momencie – w kryzysie, chorobie czy niespełnionych planach. To właśnie wtedy Bóg potrafi poprowadzić człowieka zupełnie nową drogą, ale oczywiście potrzeba do tego współpracy z łaską płynącą z ukrzyżowania planów i zdrowia.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: catholicus.eu






