W świecie sztuki sakralnej powstał niezwykły projekt, który ma stać się symbolem nadziei dla osób skrzywdzonych w Kościele. Monumentalne dzieło zatytułowane „Rebirth” („Odrodzenie”) powstaje jako artystyczna odpowiedź na dramat nadużyć związanych z byłym jezuitą i znanym twórcą mozaik Marko Rupnikiem. Projekt ma pokazać inną narrację – skupioną nie na sprawcy, lecz na osobach, które doświadczyły przemocy i próbują odbudować swoje życie.

Artystyczna odpowiedź na dramat nadużyć
Marko Rupnik, słoweński kapłan i artysta, przez lata zdobył międzynarodową sławę dzięki monumentalnym mozaikom zdobiącym sanktuaria i kościoły na całym świecie. Jego prace można znaleźć m.in. w Lourdes, Fatimie, w bazylice w Aparecidzie czy w sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie.
Jednocześnie duchowny został oskarżony przez ponad 20 kobiet – w tym zakonnice – o przemoc seksualną, psychiczną i duchową. Sprawa wywołała szeroką debatę w Kościele na temat odpowiedzialności oraz obecności jego dzieł w przestrzeni sakralnej.
W wielu miejscach na świecie rozpoczęto dyskusję, czy mozaiki artysty powinny pozostać w kościołach. Niektóre sanktuaria zdecydowały się nawet zakryć jego prace, aby nie raniły osób dotkniętych nadużyciami.

„Rebirth” – mozaika poświęcona ocalałym z przemocy
Projekt „Rebirth” powstał z inicjatywy francuskiej artystki i pustelnicy, siostry Samuelle. Kobieta sama twierdzi, że była jedną z ofiar Rupnika. W latach 2008–2014 mieszkała w rzymskim Centro Aletti – ośrodku artystycznym założonym przez duchownego.
Nowa mozaika ma ogromne rozmiary – około 12,5 metra długości i 4 metrów wysokości. Artystka określa ją jako „pomnik dla żyjących”, który ma pomóc osobom skrzywdzonym odbudować swoją historię i odnaleźć nadzieję.
Dzieło symbolizuje proces powstawania z ran i odbudowy życia. Według twórców przedstawia człowieka, który po doświadczeniu przemocy zbiera na nowo rozbite fragmenty swojej tożsamości i zaczyna drogę ku odrodzeniu.
Tysiące fragmentów z przesłaniem nadziei
Szczególną cechą projektu jest udział osób z całego świata. Do ocalałych z przemocy oraz osób wspierających ofiary wysyłane są fragmenty mozaiki – tzw. tesserae. Każdy z nich może zostać podpisany modlitwą, imieniem lub osobistą wiadomością. Po odesłaniu elementy zostają włączone w strukturę wielkiej mozaiki. Na odwrocie poszczególnych fragmentów pozostają zapisane świadectwa solidarności z ofiarami nadużyć. W projekcie uczestniczą osoby z różnych krajów i kultur – napisy pojawiają się m.in. w języku włoskim czy wietnamskim.
Sztuka jako droga uzdrowienia
Projekt powstał także dzięki współpracy z francuskim reżyserem Quentinem Delcourtem, który przygotowuje dokument opowiadający historię powstawania dzieła i doświadczeń osób skrzywdzonych.
Dla siostry Samuelle „Rebirth” stało się sposobem przepracowania traumatycznych doświadczeń i wyjścia z cienia przeszłości. Jak podkreśla, proces tworzenia dzieła pomaga spojrzeć na cierpienie z nowej perspektywy i odnaleźć w nim możliwość duchowego odrodzenia.
Projekt ma przypominać, że w centrum refleksji nad nadużyciami powinni znajdować się przede wszystkim skrzywdzeni, a nie sprawcy.
Gotowa mozaika ma zostać zaprezentowana w wielu miejscach na świecie – również tam, gdzie znajdują się prace Rupnika. W ten sposób projekt ma stworzyć symboliczny dialog między sztuką, pamięcią o cierpieniu i nadzieją na uzdrowienie.
Tekst: Grzegorz Kozłowski | za: NCR
Źródło zdjęcia głównego: https://www.globalsistersreport.org






